Secrets of Beauty - pasja przede wszystkim!

/
0 Comments
W ostatnią sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w kolejnym, piątym już, spotkaniu blogerskim o nazwie Secrets of beauty. Organizatorem całego zamieszania jest Michał z bloga Twoje źródło urody. I powiem Wam - osoby z taką pasją, zaangażowaniem, pomysłem na siebie, próżno szukać w naszej blogosferze. Zresztą, Michał, jako rodzynek, i tak wyróżnia się wśród zdominowanych przez kobiety urodowych social media.

Ale do rzeczy.

Na spotkanie niestety się spóźniłam. Zawoziłam Tyma do rodziców, 30 km pod Warszawę. Niedziela była dniem wolnym od pracy, nawet dla biednych pracowników centrów handlowych (alleluja!), czego następstwem były wycieczki rodzinne do M1 i Carrefoura właśnie w sobotę. Cóż, zakupy stałym punktem weekendu, a skoro niedziela tychże nie umożliwi, trzeba grupowo wybrać się w dzień wcześniej. Tym oto sposobem utknęłam w korkach na - plus minus - 1,5 h i i z 30 minutowym opóźnieniem pojawiłam się na SOB.

Pierwszym prelegentem, przedstawicielem i właścicielem marki Polskie Świece, był Jacek Krzanowski. Człowiek pełen pasji i pozytywnej energii. Charyzmatyczny i niezwykle sympatyczny, opowiadał o swojej działalności z wielkim zapałem. W prezencie otrzymałyśmy od Jacka zestaw produktów z asortymentu jego sklepu, ja jestem absolutnie zakochana w świecy o zapachu Lemon Cake - już poczyniam kolejne zakupy, szczególnie, że do końca lipca 2017 na hasło SOB2016 mamy 10% zniżkę na świece ze sklepu www.hurtowniaswiec.pl


Następni w kolejce byli twórcy marki Nasine - kosmetyków skierowanych do mężczyzn. Panowie opowiadali o kremie, pierwszym produkcie brandu, o genezie jego powstania, o składnikach (choć nie zawsze w zgodzie z prawdą - Panowie, krem jest konserwowany, wbrew temu, co mówiliście :) ). Z chęcią nabędę ten produkt dla mojego Adama, skład jest przyjemny... no i ten zapach <3

Po Nasine przyszła pora na prelekcję o strukturach lamelarnych w kosmetyce. Powiem Wam tylko tyle - MISTRZ! Chłonęłam wiedzę jak gąbka, prelegentka (przepraszam, nie pamiętam nazwiska :( ) marki Norel opowiadała nam o emulgatorach ciekłokrystalicznych, a ja dowiedziałam się dzięki temu, że mój ukochany Olivem właśnie do tej grupy należy. Słuchałam jak zaczarowana, to zdecydowanie najbardziej merytoryczny, pełen pasji wykład, w jakim miałam okazję uczestniczyć podczas jakiegokolwiek spotkania blogerów. Niezwykłe, przepełnione wiedzą doświadczenie! Mam nadzieję, że Norel zorganizuje kiedyś więcej takich wykładów dla laików - będę pierwszą, która się na to zapisze :) 

Kolejną firmą (choć to chyba za mało powiedziane - dowiecie się za chwilę czemu), było Podopharm. Jest to polska marka, której matką (inaczej nie da się tego określić) jest pani Aneta Oleszek - człowiek orkiestra, wulkan energii, niezwykle kreatywna kobieta z misją :) Podopharm to novum na polskim rynku - produkty skierowane do pielęgnacji stóp, produkty lecznicze o szerokim spektrum działania. Pani Aneta jest laureatką wielu konkursów w Polsce i o zasięgu miedzynarodowym, opatentowała innowacyjny implant przeciw wrastaniu paznokci, jest uczestniczką i prelegentką wielu sympozjów. Zresztą, poczytajcie TU - nic dodać, nic ująć. Dlatego, jeśli macie do wyboru zakup kosmetyku do stóp zagranicznej marki i marki Podopharm - wybierzcie to drugie. Składy są obłędne, działanie (już sprawdzone!) jeszcze lepsze, a ceny bardzo przystępne. Promujmy polskie kosmetyki, w niczym nie ustępują tym zagramanicznym! :) 


Po Podopharm przyszła kolej na markę Dermofuture - niestety z przyczyn niezależnych przedstawiciele firmy nie dojechali na spotkanie, wobec czego rolę prelegenta przejął Michał. Podczas swojego wystąpienia opowiadał o nowych produktach przyspieszających porost włosów - DF5 Woman. Kosmetyki zawierają kompleks rapidity NEW-5His, który zwiększa przenikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego, co stymuluje szybszy wzrost włosa.  Pobudza to włosy do wzrostu i dotlenia skórę głowy. Cebulka włosowa i zakotwiczenie są znacznie wzmocnione.

Na koniec, o kosmetykach do rąk i stóp Melli Care opowiadała nam pani Beata z Beauty Management, osoba niezwykle ciepła, zawsze uśmiechnięta. Kosmetyki Melli Care skierowane są do chorych na cukrzycę, borykających się z hashimoto, niedoczynnością tarczycy, atopikom, łuszczykom,  kobiet ciężarnych i wszystkich pozostałych, których skóra reaguje nadmiernie na czynniki atmosferyczne typu: wiatr, mróz, słońce, czy ulega podrażnieniom podczas pracy zawodowej i użycia rękawiczek, detergentów. Do wszystkich tych, dla których zdrowie i komfort ich skóry są istotne, którzy dbają również o zmysły i preferują kosmetyki pięknie pachnące, bezpieczne da skóry, wydajne, efektownie i zarazem wygodnie opakowane, których użycie to wielka przyjemność. 



V Secrets of beauty było również okazją do wręczenia, po raz pierwszy, Złotych Jabłek, czyli nagród, które... wręczają czytelnicy blogów :) Poniżej lista laureatów:

Blog prowadzony merytorycznie: Arsenic.pl
Blog pisany lekkim piórem: Lifeincolour.pl
Blog zilustrowany bajecznymi zdjęciami: Angel / Kosmetyki bez tajemnic
Blogowy odkrywca: mistrz ceremonii, Michał / Twoje Źródło Urody
Ulubione miejsce w sieci: Gosia / Esy, floresy, fantasmagorie
Najlepszy vloger urodowy: Red Lipstick Monster

Serdecznie gratuluję!

Na koniec chcę jeszcze wspomnieć o miejscu, w którym SOB się odbywało - to niewielka, kameralna kawiarnia NANA Cafe na warszawskiej Saskiej Kępie. Miejsce niezwykłe, pełne rodzinnego ciepła, miejsce z duszą. Na pewno tam wrócę.

Podsumowując, V Secrets of beauty było profesjonalnie zorganizowanym wydarzeniem, okazją do nauki, poznania nowych osób i spotkania się ze starymi znajomymi. Mam nadzieję, że uda mi się wziąć udział w kolejnym spotkaniu, jesiennym, które - jak głosi legenda - ma odbyć się w uroczym pensjonacie na mazurach. Już nie mogę się doczekać!

A Ty Michał - rób dalej to co robisz. Robisz to najlepiej na świecie!

(zdjęcie podkradzione od Michała ;) )

P.S. Przepraszam za jakość zdjęć, robiłam je lodówką :/

P.S.2 I moje ulubione zdjęcie z V SOB - mam nadzieję, że Sylwia wybaczy mi wykorzystanie wizerunku ;)




You may also like

Brak komentarzy: