Żegnaj cellulicie?

/
0 Comments
Jakiś czas temu zgłosiła się do mnie przemiła Pani Kasia z Pat&Rub z propozycją współpracy. Długo się nie zastanawiałam - bardzo lubię te kosmetyki (noo, może poza przesadnie drogim scrubem do ust ;) ), przyjęłam więc propozycję właściwie od razu :)

Do testów otrzymałam dwa kosmetyki, jeden dla mnie, jeden dla Tymcia. Dziś będzie o tym, który ma wspomóc moje duże ciało w walce ze zmorą jaką jest... cellulit :)




NaturAktiv to seria wyjątkowo aktywnych preparatów do ciała, o działaniu ujędrniająco-wyszczuplającym. 

Peeling Ujędrnianie, Wyszczuplanie to wyjątkowy naturalny kosmetyk do ciała z drobinkami z orzecha kokosowego i bambusa, o różnej gramaturze.

Usuwa warstwę rogową naskórka. Poprawia krążenie. Ułatwia przenikanie substancji czynnych zawartych w balsamie wyszczuplającym i zwalczającym cellulit NaturAktiv.


Aqua, Sodium Cocoamphoacetate, Cetearyl Alcohol, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Shell Powder, Cocamidopropyl Betaine, Bentonite, Bambusa Arundinacea Stem Powder, Glycerin, Betaine, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Glucoside, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Elettania Cardamonum Seed Extract, Piper Nigrum Seed Oil, Cymbopogon Citratus Herb Oil, Citric Acid, Citral


Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie wierzę w cudowną, odchudzającą moc kosmetyków. Do tego trzeba ciężkiej pracy i dużo samozaparcia. Peeling stosowałam codziennie podczas kąpieli, na koniec napiszę Wam, jakie były efekty...

Zanim jednak do tego przejdę kilka słów o samym produkcie.

Primo: skład - doskonały! Same dobroci mające cudowny wpływ na naszą skórę.
Secundo: mój ukochany, "patandrubowy" zapach: trawa cytrynowa z odrobiną kokosa. Tak prosty, a jednocześnie tak uzależniający. Dodatkowo - pobudza i sprawia, że mamy ochotę działać! Dlatego najlepiej stosować produkt rano - zapewniam, szybka pobudka murowana, a przy okazji też dobry sposób na poprawę humoru (szczególnie w poniedziałkowe poranki ;) )


Kosmetyk ma raczej rzadką, lejącą konsystencję. Przyznam, że wolałabym, by był odrobinę gęstszy - wówczas aplikacja byłaby mniej uciążliwa. Niemniej jednak nie jest to duży problem i po dwóch-trzech zastosowaniach nauczyłam się, jak dozować produkt, by nie rozlewać go przy okazji po całej wannie ;)


Jak widać na powyższym zdjęciu, ścierniwa nie pożałowano :) Kosmetyk jest naprawdę niezłym zdzierakiem. Używanie go to czysta przyjemność :)

I na koniec: działanie. Po zastosowaniu skóra jest niesamowicie gładka. Nigdy nie osiągnęłam takiego efektu, ani używając samorobionych scrubów, ani tych drogeryjnych (nawet ekologicznych). Po wyjściu z kąpieli, uda, ramiona i brzuch (bo na te rejony stosowałam kosmetyk) są bardzo miękkie, doskonale nawilżone - właściwie niepotrzebny jest balsam do ciała. Nie zauważyłam natomiast zmniejszenia skórki pomarańczowej, choć muszę podkreślić, że należę do kobiet size plus plus (i może jeszcze plus ;) ), więc walka z cellulitem jest mozolna i długotrwała, sam kosmetyk nigdy nie pomoże.

Reasumując: świetny produkt, absolutnie mnie zachwycił, choć nie stosowałam go z myślą o zmniejszeniu cellulitu. To po prostu genialny ścierak. Muszę też podkreślić, że produkt jest wyjątkowo wydajny - tubka starczyła na miesiąc regularnego stosowania. Jego cena to 65,00 PLN - wydaje się naprawdę rozsądna, biorąc pod uwagę jakość kosmetyku.




You may also like

Brak komentarzy: