Hit czy kit: Casting Sunkiss...

/
0 Comments
Są pewne produkty, z którymi mam spory problem - niby jest wszystko okej, a jednak nie jest okej. Tak było w przypadku recenzowanego przeze mnie niedawno kremu do twarzy Orientany - tam jednak, w ostatecznym rozliczeniu, krem okazał się być produktem o bardzo dobrych właściwościach i w rezultacie stałam się jego wierną fanką. Jak jest w przypadku wynalazku do włosów - żelu rozświetlającym do włosów Loreal? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.



Odkryj Casting Sunkiss: naturalny efekt pocałunku słońca


Kochasz efekt rozjaśnionych od słońca włosów
i marzysz o tym, by lato trwało cały rok? 
Bez wątpienia jesteś #SunKissed.

Podaruj swoim włosom naturalny efekt pocałunku
słońca i jedwabistą miękkość.

Casting Sunkiss to żel stopniowo rozjaśniający 
do włosów naturalnych z odżywczym olejkiem
kameliowym. Superprosty w użyciu – na suche włosy, bez spłukiwania. Stopniowo rozjaśnia włosy z każdą aplikacją.” Ciepło zwiększa efekt rozjaśnienia - dla bardziej intensywnego efektu eksponuj włosy na słońcu lub użyj suszarki.





Cóż, prawda jest taka, że męczę się z tym produktem od dłuższego czasu. Mam w stosunku do niego bardzo ambiwalentne odczucia.


Primo: Żel jest bardzo rzadki - dosłownie przelewa się przez palce. Ciężko produktem o takiej konsystencji rozjaśnić pasemka, szczególnie, że...
Secundo: żelu się nie zmywa. I tu na chwilę się zatrzymam. Nie wiem, kto o zdrowych zmysłach wymyślił tę formułę. Ja mogę produktu używać tylko wtedy, gdy nie wychodzę z domu. Podkreślam - gdy nie wychodzę z domu. Żel bardzo mocno obciąża włosy i po wysuszeniu wyglądają, jakbym myła je ostatni raz tydzień temu. Obejrzałam sobie filmiki promocyjne, zachęcam Was do spoglądnięcia. Jestem ciekawa Waszych odczuć, ja widzę u modelki taki sam efekt jak u mnie: efekt smalcu ;) Bardzo, bardzo nieestetyczne. 


Tertio: efekt. Efekt faktycznie jest widoczny po pierwszym zastosowaniu. I, pomijając przetłuszczone "strąki" pierwszego dnia, następnego jest już ładnie i naturalnie. Z tym, że na moich włosach efekt pogłębiania rozświetlenia widoczny jest do trzech aplikacji. Po kolejnych żel nie robi dosłownie nic.

Przyznam się Wam też, że zanim wystawiłam opinię, zapoznałam się z ocenami na wizażu - nie robię tego nigdy, ale z uwagi na moje subiektywne odczucia, sądziłam, że być może robię coś źle. Zauważyłam, że w co drugiej recenzji pojawiają się informacje, że kosmetyk mocno wysusza włosy. Ja, na szczęście, nie odczułam u siebie tego efektu.

Reasumując: Casting Sunkiss to ciekawy, ale "niedorobiony" kosmetyk. Raczej nie sięgnę po niego kolejny raz. 




You may also like

Brak komentarzy: