Ciężarówko, masz pierwszeństwo!

/
0 Comments
Drogie przyszłe Mamy!

Wiem, jak czujecie się, gdy wchodzicie do autobusu i każdy, na widok Waszego brzucha spuszcza wzrok, gdy w kolejce do sklepu musicie "odstać swoje", gdy w tak szczególnym dla Was okresie niewiele osób postępuje wobec Was jak należy.

Sama jeszcze niedawno byłam "przyszłą mamą", zleciało jak z bicza strzelił, ale wszystkie przykre, męczące, uwłaczające zajścia wciąż mam w pamięci. Z wielgachnym brzuchem podróżowałam (na stojąco) komunikacją miejską, czekałam w kolejce w urzędach, sklepach. I choć trąbi się o tym wszem i wobec, ludzie nadal nie potrafią się zachować.



Pamiętam też, jak niezręcznie było mi poprosić kogoś o przepuszczenie w kolejce czy ustąpienie miejsca – ludzie patrzyli na mnie jak na trędowatą. Bo kobiety przecież też były kiedyś w ciąży i żyją, bo ciąża to nie choroba, bo ciężarne są przeczulone. Otóż nie! Jesteśmy odpowiedzialne nie tylko za swoje życie. I kupowanie bez kolejki czy siedzenie na tyłku w autobusie no nasz cholerny przywilej! Nikt nam łaski nie robi.

I tu pojawia się kolejny problem. Może napiszę, skąd w ogóle ten wpis: dziś jadąc metrem do pracy, zapatrzona w telefon, zupełnie nie zwracałam uwagi na otaczającą mnie rzeczywistość. Gdy pociąg zbliżał się do mojej stacji, odłożyłam telefon i ujrzałam dokładnie przed moim nosem dziewczynę z… no właśnie, ciążowym brzuchem? Jest zimno, opatulamy się, ubieramy na cebulkę. A gdy mamy jeszcze trochę więcej ciałka – cóż, nietrudno o pomyłkę. I o ile zaryzykujemy i zapytamy: „Czy jest pani w ciąży? Może pani usiądzie?” i okaże się, że trafiliśmy w 10, to gorzej może być, gdy nie trafimy ;) Wspominam o tym, bo kilka dni temu zadałam te niefortunne pytanie. Cóż, pudło. Nie wiem, kto bardziej się zawstydził, ja czy „potencjalna ciężarówka” :D

Dlatego apeluję do wszystkich brzuchatek – nie krępujcie się: to, że mamy takie a nie inne społeczeństwo, to nie Wasza wina. Ustępowanie miejsc to zasrany obowiązek każdego, nieuprzywilejowanego obywatela. Nie proście, po prostu informujcie – Jestem w ciąży, proszę mnie przepuścić, ustąpić mi miejsca. Pamiętajcie, jesteście odpowiedzialne nie tylko za siebie. Już nie. EDIT: Oczywiście mam na myśli sytuacje oczywiste. Nie nadużywajmy życzliwości, "czekanie" w "kolejce" liczącej jedną osobę jeszcze nikomu nie zrobiło krzywdy.





You may also like

Brak komentarzy: