Eko-Kolorówka, czyli róż od Lavery

/
8 Comments
Jaka jest Wasza opinia na temat ekologicznych kosmetyków kolorowych? Przyznam, że ja byłam raczej, hmmm, neutralna. Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że - choć produkty są dopieszczone wizualnie, nie zawsze sprawdzają się na mojej twarzy. Jak zachował się róż Lavera? Dowiecie się niebawem.


Jedwabisty mineralny róż idealny dla uzyskania promienistej cery. Specjalne minerały tworzą lekki połysk na kościach policzkowych, pozostawiając skórę zdrową i świeżą. Kilka aplikacji to szansa na uzyskanie bardziej intensywnego koloru. Z ekologicznymi olejami z oliwek, kokosa i camelina, wzbogacony w ekologiczne ekstrakty z kwiatu limonki, malwy i róży, róż działa na skórę odżywczo, pozostawiając ją wzmocnioną i gładką. 

Dermatologicznie i oftamologicznie przetestowany. 


mika*, stearynian magnezu, olej z octu*, krzem mineralny, gliceryna roślinna, olej arganowy*, olej z rokitnika zwyczajnego, bio-masło kwiatowe, witamna E, olej z lnicznika, olej słonecznikowy, ekstrakt z lukrecji*, bio-liposomy kwiatowe, witamina C, tlenek srebra, mieszanka olejków eterycznych, [+/- tlenek tytanu, tlenek żelaza, tlenochlorek bizmutowy, karmin, tlenek cynku] 
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych 




Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to opakowanie: eleganckie, estetyczne, z łatwością mieści się w niewielkiej kosmetyczce, którą zawsze mam przy sobie. Dodatkowo jest wyjątkowo trwałe: znam swoje możliwości i prawie każdy mój róż/bronzer/puder jest a. pokruszony, b. opakowanie ma wyłamane wieczko, c. lusterko, jeśli było, to już go nie ma ;)

Róż Lavery wypadł mi z rąk niejednokrotnie, a jednak wciąż jest nienaruszony - zarówno sam kosmetyk, jak i opakowanie.


Opakowanie, poza różem, zawiera również pędzelek i lusterko. Standardowo już, pędzelek dodawany do tego typy produktów, w ogóle się nie sprawdza, na moim wciąż jest folia ochronna. Lusterko jest niewielkie, mocno się trzyma, łatwo je wyczyścić.

A teraz najważniejsze, czyli sam kosmetyk.
Na początek o kwestiach wizualnych: zaraz po opakowaniu, były przepiękne, delikatne tłoczenia:


Aż szkoda było tego różu używać :) 


Z myślą o letniej opaleniźnie, wybrałam sobie dość ciemny odcień - 04 Velvet Plum. Jak widać na powyższych zdjęciach, w opakowaniu kolor jest naprawdę intensywny, prawda jest jednak taka, że produkt daje bardzo delikatne podkreślenie, nie odznacza się na twarzy, efekt jest naturalny jak sam kosmetyk :)

Trwałość kosmetyku oceniam na 6+. Przyznam, że żaden róż nie utrzymywał się na mojej twarzy tak długo, nie warząc się przy tym i nie tworząc nieestetycznych plam. Ładnie stapia się z podkładem i lekko podkreśla naturalny rumieniec. 


Jego konsystencja jest dość sucha, ale łatwo aplikuje się na skórę - nie osypuje, rozkłada równomiernie, w zależności od upodobań, można w łatwy sposób pogłębiać jego odcień.

Na koniec wydajność: ogromna! Na przedostatnim zdjęciu widzicie zużycie różu po 3 miesiącach stosowania, niemalże codziennie. Zużycie znikome.

Podsumowując: Velvet Plum to mój ulubieniec wśród róży!
Możecie go nabyć w sklepie organeo.pl, kosztuje 47,00 PLN, a - za taką jakość - uważam, że cena jest nadzwyczaj przystępna :)




You may also like

8 komentarzy:

  1. Rzeczywiście tłoczenie ma przepiękne :)) I najważniejsze, że jest tak wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne opakowanie i tłoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używam na co dzień róży, ale jestem ciekawa jak prezentuje się na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda estetycznie. Ja tam się nie bawię w malowanie twarzy już od dawna :P.

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie wygląda, chętnie bym go wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny kolor. a pokaz na 'polyku' to co? Ja używam namiętnie tych z alverde, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor, ale cena dla mnie dość wysoka, bo ja używam róży z Wibo i Lovely za +/- 10zł i świetnie mi się sprawdzają, z trwałością też raczej nie ma problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardzo ciekawie. Jak zużyję moje zapasy kolorówki to zastanowię się nad którym odcieniem :)

    OdpowiedzUsuń