Bez szaleństw.

/
11 Comments
Moi Drodzy,

dziś w zasadzie będzie krótko i zwięźle, wnioski wysnujecie same, bo moja wiedza jest niewystarczająca, by przedstawić merytoryczną opinię. 






(niestety niezbyt obszernie)

Dla każdego rodzaju cery.
Łagodny tonik z ekstraktem z alg morskich i aloesu.
Doskonale się wchłania dając uczucie głębokiego nawilżenia, odświeżenia i wygładzenia skóry.





Pisząc recenzje gotowych produktów, staram się konfrontować działanie kosmetyku z tym, co na etykiecie podaje Producent. Tu mamy nadzwyczaj oględnie, że nawilża, odświeża i wygładza.

Poniżej wyszczególnię Wam największe zalety produktu:

- opakowanie: estetyczne, wygodne, o dużej pojemności. Pompka to ogromne ułatwienie i każda firma, która w ten sposób pakuje płynne kosmetyki ma u mnie ogromnego plusa!


- zapach: przyjemny, delikatny, raczej z tych neutralnych. Wrażliwcy na pewno się z nim polubią :)
- cena: za 500 ml BUTLĘ zapłacimy niecałe 30,00 PLN.


- działanie: i tu trochę podzielę opinię. Bo po przetarciu wacikiem, skóra jest przez moment i odświeżona i nawilżona. Efektu wygładzenia niestety nie odczułam. Niemniej jednak proces, chociażby za sprawą świeżego aromatu, daje wiele przyjemności.


Z minusów - cóż, konfrontacja z etykietą.
Ja, jako blogerka, mogę wiedzieć (choć nie wiedziałam), że - w tym miejscu zacytuję moją mądrzejszą koleżankę - tonik ma wyrównać PH oraz być przekaźnikiem innych  produktów w głąb skóry, tonik sam w sobie nie nawilży bo od tego są produkty które nakłada się na niego. Mea culpa, uwierzyłam w to, co napisał producent i recenzja miała być miażdżąca, bo - cóż - tonik nie nawilża :) W każdym razie nie długotrwale.

Zuzia jako nie-blogerka, nie mając w otoczeniu blogerki-fachowca, uwierzyłaby w zapewnienia producenta i pewnie byłaby równie zadowolona co ja. Tzn. ja, bogatsza w wiedzę, zrozumiałam swój błąd. I z tonikiem się lubię tak, jak z wodą mineralną, którą zdarza mi się przemywać twarz. 

Niemniej jednak, jak napisała inna mądrzejsza koleżanka po fachu - (toniki, przyp. SykuSmyk) zwykle są to takie kosmetyki-ninja, które działają choć tego nie widać. 

Przyznam, że ciężko mi było pisać recenzję powyższego, głównie ze względu na brak tych "naocznych" efektów. Wierzę jednak mądrzejszym od siebie, bardziej doświadczonym i zrobię do kosmetyku drugie podejście, mniej definitywne, z trochę bardziej otwartym umysłem.

Produkt jest przyjemny, ale do testowania podeszłam z nieodpowiednim zapleczem merytorycznym. Dziś nie mogę wydać jednoznacznej opinii, bo czuję, że wyrządziłabym krzywdę i Producentowi, i Wam i sobie :) Postaram się więc powrócić do Was za jakiś czas i odnieść się do wszystkiego, co napisałam powyżej.




You may also like

11 komentarzy:

  1. Kosmetyki ninja...świetne określenie :P Staram się wierzyć, że mój krem pod oczy to ninja, i że robi coś jeszcze poza nawilżaniem :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja przekonuje się powoli do toników, bo właśnie przez brak widocznych efektów nie lubiłam ich stosować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę zacząć się przekonywać :)

      Usuń
    2. no zboaczymy, czy ja tez sie przekonam :)

      Usuń
  3. Nie widać, a działają ? Może i tak. Ale ja jako niedowiarek zamieniłam toniki na wody termalne. Bo skład prostszy i aplikacja wygodniejsza. Chcę tylko odświeżenia, domycia po demakijażu i zwilżenia twarzy przed aplikacją olejków. Czyli niedużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez lubie wody termalne, aktualnie uzywam avene i jestem bardzo zadowolona.
      jednak najbardziej lubie samorobione mgielki do twarzy :)

      Usuń
  4. Osobiście zawsze wykańczam demakijaż tonikiem lub hydrolatem. Uważam, że moja skóra tego potrzebuje. I nawilżania po toniku nie oczekuję, ważne, aby nie ściągał skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Ja tez zawsze przeciagam tonikiem, choc niekoniecznie wierze w jego dzialanie ;)

      Usuń
  5. Ja po prostu wierzę, że działają :P Ciężko mi określić, czy faktycznie to robią :) Chociaż uciekam od takich, które mnie podrażniają. Ale lubię używać toniki i będę to robić, a czy rzeczywiście działają, nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń