Żółty przyjemniaczek :)

/
8 Comments
Dziś przychodzę do Was z recenzją bardzo udanego produktu Orientany, który otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem Organeo.pl.





Pojemność: Opakowanie z pompką: 205 ml

Opis: Żel do mycia twarzy z drobinkami ryżu, które delikatnie i dokładnie oczyszczają skórę.

Aloes - łagodzi podrażnienia oraz intensywnie nawilża skórę. Działa przeciwzapalnie.  Reguluje naturalny poziom wilgotności i przeciwdziała skutkom przesuszenia. Odżywia skórę, spowalnia proces starzenia, wspiera działanie fibroblstów - komórek odpowiedzialnych za produkcję kolagenu i elastyny.

Papaja - działa wygładzająco i rozjaśniająco. Zawiera mnóstwo cennych dla zdrowia i urody substancji: witaminy  C i E, kwas foliowy, cynk, potas, magnez, naturalne antyoksydanty: luteinę, likopen i argininę.  Dzięki enzymowi złuszczającemu - papainie, chroni skórę przed produkcją melaniny i wybiela przebarwienia.

Zmielone drobinki ryżu naturalnie oczyszczają skórę. Nie działają peelingująco, ponieważ są deilkatne i ich zadaniem jest dokładnie oczyścić skóre.

Nie zawiera SLS/ SLES. Bogaty w ekstrakty roślinne.

Działanie:

odświeża cerę,
czyści,
łagodzi.






Po pierwsze - nie zgodzę się, że żel nie ma działania peelingującego. W moim przypadku jest dość mocno odczuwalne z uwagi na dużą zawartość ścierających drobinek. Nie uważam, żeby to była wada - wręcz przeciwnie - kosmetyk działa świetnie, ale to nie jest "po prostu" żel - to lekki scrub do twarzy w żelu. Przynajmniej ja tak to widzę. To tak w ramach osobistego sprostowania.

Przejdźmy teraz do ważniejszych rzeczy :)

Po pierwsze opakowanie - Orientana przyzwyczaiła nas już do przemyślanego "wizualu". Przyciągająca wzrok etykieta, przemyślane opakowanie - wszystko to sprawia, że do produktu chce się wracać.


Delikatny, słodkawy, owocowy zapach jest wyjątkowo przyjemny i... pobudzający. Umycie twarzy rano, przed wyjściem do pracy skutecznie Was obudzi :)


Kolor, jak widzicie, równie pobudzający ;)

Samo działanie oceniam bardzo in plus - żel rzeczywiście świetnie oczyszcza. Skóra jest bardzo gładka i wyjątkowo silnie nawilżona. Jeśli chodzi o niwelowanie przebarwień - nie zauważyłam, żeby żel miał takie właściwości, przynajmniej moich przebarwień nie rozjaśnił.

Na koniec jeszcze wspomnę o bardzo istotnej dla mnie rzeczy - mianowicie: wydajności. Żel jest dość gęsty, niewiele go potrzeba, na umycie twarzy. Używam go mniej więcej co drugi dzień, od około miesiąca i zużycie jest naprawdę znikome.

Reasumując, to bardzo dobry kosmetyk, ze wspaniałym składem i świetnym działaniem, kosztuje 36 zł, zatem cena równie przystępna. Jeśli dołączyć do tego ogromną wydajność = kosmetyk idealny!




You may also like

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam ich kosmetyki, mają całkiem przyjemne składy i działanie też w porząsku :) moje serce wierne jest peelingowi ale ostatnio zaczynam też z balsamami w kostce, swoją drogą też dziś będe notkaować Orientane :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ejjjjj chyba dawno mnie nie było a tu takie zmiany! ale czad!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki tej firmy zawsze budzą moje zainteresowanie, ale aloes mnie uczula niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusił mnie, ale sodium benzoate, nawet pochodzenia roślinnego, kompletnie mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam okazji używać, ale kusząco wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnie zdjęcie - czad!
    Glutoplazma fosforyzująca na bursztynowo. :-)

    ^To nie krytyka, bynajmniej! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi smakowicie <3 Coś dla mnie i na pewno u mnie kiedyś zagości :>

    OdpowiedzUsuń