Eko nowość na rynku - Make me bio: czy warto?

/
29 Comments
Na pewno słyszałyście o ostatnim hicie ekologicznych kosmetyków - Make me bio. I ja miałam okazję przetestować dwa produkty marki. Były to: żel pod prysznic dla dzieci "I love my baby wash" oraz szampon do włosów suchych i zniszczonych. Co prawda kosmetyków starczy jeszcze na trochę, niemniej jednak, z uwagi na niemalże codzienne ich użytkowanie (również przez pozostałych domowników), mogę podzielić się z Wami moją opinią.

Na pierwszy ogień pójdzie produkt, który pokochałam od razu. A właściwie pokochałam ja i Tymuś - on w szczególności, za cudowne opakowanie z kaczuszką.




Delikatny płyn dla dzieci do stosowania od pierwszych dni życia. Produkt wolny od substancji chemicznych i konserwantów, które mogą podrażnić wrażliwą skórę niemowląt. Używając tego łagodnego płynu jako szamponu z łatwością rozplączesz każde niesforne włosy pozostawiając je miękkie i gładkie.





Po pierwsze: wspomniane już opakowanie - urocza etykieta z bajkową kaczuszką jednoznacznie określa target ;) I target przylgnął do produktu jak opętany :) Tymon kochał kąpiele, pluskanie, wylewanie litrów wody na podłogę... Teraz kocha je bardziej ;) Efekt jest taki, że butelkę trzeba przed nim chować, bo doszło do tego, że najchętniej zatargałby ją do łóżka i spał z nią ;) 

Jednak nie opakowanie jest tu najważniejsze. 


Żel ma konsystencję mleczka, bardzo lekko się pieni. To delikatny produkt, który idealnie nadaje się do mycia całego ciała dziecka - nie szczypie w oczy, ekspresowo się spłukuje, nie podrażnia. A wręcz przeciwnie - sprawia, że skóra jest bardzo dobrze nawilżona, miękka i... pięknie pachnie!

Bo żel ma wspaniały zapach... dziecka. Niemowlęcia, żeby być bardziej szczegółową. Delikatny aromat zasypki na pupkę, odrobina lawendy i oleju konopnego (którego zapach osobiście uwielbiam). 


Na koniec jeszcze wspomnę, że żel jest bardzo, BARDZO wydajny! Używamy go, jak wspomniałam na wstępie, od ponad miesiąca, i nie zużyliśmy nawet połowy butelki! Doskonały wynik, szczególnie, że butelka jest niewielka i cena wydaje się w pierwszym momencie zbyt wygórowana. Biorąc jednak pod uwagę powyższe, z pewnością jeszcze nie raz kupimy kosmetyk, chociażby ze względu na "kaczuszkę" :)



Drugim produktem jest:




Delikatny szampon, zawierający składniki pochodzenia roślinnego, który oczyszcza włosy bez wysuszania ich. Olej jojoba pomaga regulować równowagę tłuszczową, a także odżywia włosy i suchą skórę głowy. Jarzębina ma właściwości przeciwutleniające i zawiera witaminę C, która jest ważna podczas pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych. Ekstrakt z dzikiej róży ma dobroczynne kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały, które doskonale odżywiają włosy. Kwiaty lipy i rumianku łagodzą podrażnienia na skórze głowy i nadają włosom połysk i  elastyczność. Łopian wzmacnia korzenie włosów a tatarak zwyczajny stymuluje ich wzrost. Wszystkie te starannie wybrane rośliny pomagają zachować czyste i zdrowe włosy cały dzień!





Przyznam, że moje początki z tym produktem nie były najlepsze. Po pierwszych kilku umyciach, włosy puszyły się niemiłosiernie, nie dawały się ułożyć, były po prostu nieznośne! Już chciałam odłożyć szampon do szafki i nigdy do niego nie wrócić, gdy pewnego dnia mój partner z nieukrywaną szczerością podsumował: "Kochanie, ten nowy szampon jest zajebi...y! Jeszcze nigdy moje włosy nie dawały się tak łatwo ułożyć!". Wierzcie mi, to był szok. Nie dlatego, że szampon sprawdzał się u Adama, a dlatego, że wyartykułował opinię na temat kosmetyku ;) To też sprawiło, że postanowiłam dać produktowi drugą szansę. Zanim jednak przejdę do mojej opinii, kilka słów o "technikaliach".


Szampon, podobnie jak żel dla dziecka, zamknięty jest w brązową, plastikową buteleczkę. Ma też tę samą pojemność. Jest to produkt o bardzo delikatnym, niemalże niewyczuwalnym, neutralnym zapachu. Pieni się bardzo słabo, co niestety wpływa na jego wydajność :( W porównaniu do żelu dla dziecka, zostało mi 1/4 butelki szamponu, a zaczęliśmy go używać w tym samym czasie. Okej, żel pod prysznic stosuje tylko Tymon, jednak z tą samą częstotliwością co myjadło do włosów.

Jeśli chodzi o właściwości - tak jak wspomniałam na wstępie - na początku po użyciu szamponu, moje włosy potwornie się puszyły. Na początku. Po ponad miesiącu stosowania muszę przyznać, że włosy są znormalizowane, nie ma mowy o przesuszeniu ani o przetłuszczaniu. Z układaniem nie ma już najmniejszych problemów, czupryna jest puszysta, delikatna i bardzo miękka.

Reasumując - pomimo początkowych animozji, kosmetyk okazał się naprawdę dobry. Kosztuje 39,00 PLN co jest dość wygórowaną kwotą w stosunku do wydajności. Z tego też powodu moja ocena to:






You may also like

29 komentarzy:

  1. Nie kuś Misiu!
    Już, już miałam zamawiać kilka dni temu produkty dla dzieci od nich, ale wyhamowałam, bo jeszcze mam sporo :)
    Ale kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :>
      Muszę kusić, skoro to takie fajne produkty :)

      Usuń
  2. Mnie kusi proszek oczyszczający. Też widzę ten boom na tę markę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszek akurat można w łatwy sposób przygotować samodzielnie :)

      Usuń
  3. A ja z chęcią rozejrzę się za tymi kosmetykami. To co naturalne ma u mnie zawsze duuuuużego plusa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, kaczuszka faktycznie przesłodka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano :)
      Nie dziwne, że dziecię ją pokochało :)

      Usuń
  5. I jak zwykle się okazuje, że mam zaległości, bo nic o tej firmie nie słyszałam... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pewnie usłyszysz jeszcze nie raz ;)

      Usuń
  6. Coraz więcej dobrego o nich czytam :) Myślę, że skuszę się na jakieś produkty do twarzy, teraz dostałam od Sylwii odlewkę kremu, więc sobie w spokoju ocenię pierwsze wrażenia i zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremów raczej nie kupuję, bo robię sobie sama takie, które mi służą :)
      Ale środki myjące jak najbardziej in plus :)

      Usuń
  7. Mnie ciekawi peeling migdałowy tej marki, przy okazji pewnie wypróbuję kilka innych rzeczy, jeśli już dojdzie do zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przed chwilą przeglądałam stronę tego sklepu. Mają bardzo fajną ofertę. Ciekawa jestem ich peelingu migdałowego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już co nieco o tych kosmetykach. Recenzje są naprawdę zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu złożyć zamówienie:)

    OdpowiedzUsuń