DIY: Rozświetlająca oliwka marchewkowa do ciała {BliskoNatury}

/
6 Comments
Choć w kalendarzu już lato, pogoda nas nie rozpieszcza. Licząc jednak, że słońce w końcu wyjdzie zza chmur i nasza skóra nabierze lekko brązowej barwy, postanowiłam stworzyć oliwkę, która podkreśli opaleniznę i sprawi, że nasza skóra nabierze zdrowego kolorytu.









Przygotujemy 100ml naszej oliwki rozświetlającej. W tym celu będzie nam potrzebne:

25 ml Oleiny masła shea (przed dodaniem do zlewki, możecie ją lekko podgrzać)
Szczypta mici (ja użyłam rozświetlacza Champagne z www.kolorowka.com)

Dodatkowo przygotujcie zlewkę, w której będziecie mieszać oleje oraz buteleczkę na oliwkę.
Pamiętajcie o zachowaniu zasad BHP.


Olej z nagietka ma doskonałe właściwości kosmetyczne a oprócz tego goi rany, łagodzi bóle po stłuczeniach (zmniejsza wysięk). Rewelacyjny jest przy oparzeniach termicznych i słonecznych, również dobry przy odmrożeniach.

Główne składniki oleju to karoten i pewne ilości olejku eterycznego. Olej z nagietka lekarskiego stosuje się w pielęgnacji skóry szorstkiej, suchej, łuszczącej się i pękającej. Może być stosowany również w pielęgnacji niemowląt, albo jako dodatek do kremów ochronnych.

Pomaga poprawić ukrwienie, rozgrzewa skórę i ogranicza jej zapalenia. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, dezynfekująco i kojąco dla skóry. Jest znany w branży kosmetycznej ze swoich działań nawilżających, zmiękczających i przeciwzapalnych. 

Właściwości:

natłuszcza, nawilża i wygładza skórę
ochrania
poprawia ukrwienie
działa przeciwbakteryjnie i przeciwwysiękowo
goi rany, łagodzi bóle po stłuczeniach

Oleina  masła shea jest uzyskiwana przez frakcjonowanie naturalnego masła shea w celu oddzielenia oleiny od stearyny.

Oleina zawiera więcej składników regulujących poziom nawilżenia a także najwyższą koncentrację jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych stosunku w do masła.

Oleina jest bardziej miękka i oleista. W kontakcie ze skórą natychmiast staje się płynna. W temperaturze pokojowej jest pół stała.

Właściwości

mocno nawilżające i natłuszczające
uzupełniające w skórze niedobory witamin
wygładzające
przeciwzmarszczkowe
nie alergizuje
posiada naturalny filtr słoneczny

Olej z nasion baobabu to odkrywany dopiero cenny olejek zwany sekretem Afryki.

Tradycyjnie jest stosowany jako niezastąpiony środek ochronny oraz remedium na wszelkie problemy skóry, włosów i paznokci w trudnych warunkach afrykańskiej Sawanny. Nieoficjalnie uznawany jest za następcę oleju arganowego – tak bardzo wszechstronne jest jego działanie.



Olej z baobabu chroni skórę i włosy w skrajnych warunkach atmosferycznych, zarówno letnich jak i zimowych oraz wspomaga ich regenerację i odbudowę.

Olej z baobabu zawiera zbliżoną zawartość kwasów tłuszczowych nasyconych, głównie palmitynowego (33%), jednonienasyconych omega-9 (36%) oraz wielonienasyconych, głównie omega-6 (31%). Nasycone kwasy tłuszczowe najdłużej pozostają na skórze, działają ochronnie, zmiękczająco, przyspieszają gojenie się ranek i najlepiej wśród kwasów tłuszczowych chronią przed transepidermalną utratą wody. NNKT omega-9 wykazuje wysoką zgodność z sebum i uzupełnia płaszcz lipidowy naskórka. NNKT omega-6 jest składnikiem cementu międzykomórkowego, przyspiesza odnowę komórkową i reguluje czynność gruczołów łojowych skóry. W oleju z baobabu znajdują się też witaminy A, E i D oraz NNKT omega-3 o silnym działaniu przeciwzapalnym.

Mieszanina kwasów tłuszczowych różnych rozmiarów zapewnia wielokierunkowe działanie oleju w różnych warstwach naskórka, a dzięki temu olej przynosi ulgę i regenerację nawet skórze mocno przesuszonej a nawilżenie przy regularnym stosowaniu jest długotrwałe.

Olej z marchewki posiada właściwości napinające, uspokajające, polepsza podział komórek, zapobiega zagłębianiu się zmarszczek. Tonizuje, chroni i wyrównuje koloryt skóry.

Olej powinien być szczelnie zamknięty, przechowywany bez dostępu powietrza i światła, przeznaczony do szybkiego zużycia. Jest bardzo wrażliwy na tlen i światło. Produkty kosmetyczne z dodatkiem oleju z marchewki otrzymują żółto-pomarańczowe zabarwienie. Ponieważ olej mocno farbuje skórę i ubrania, nie należy stosować dużych dawek.
Olej może być przez to używany do przyciemniania skóry. Najlepiej zmieszać go do tego celu z innym lekkim olejem - np. olejem ryżowym czy migdałowym. 

Otrzymamy w ten sposób bezzapachowy samoopalacz - w 100% naturalny.

W produkcie baza dla oleju jest olej słonecznikowy posiadający również cenne właściwości. Olej ten przedłuża ważność oleju marchwiowego oraz dobrze zabezpiecza jago wartości przed utlenieniem.

Champagne - Jasna, mika w odcieniu chłodnego, bladego złota o nielicznych mikrodrobinkach ujawniających się po roztarciu. Bardzo dobrze przylega do skóry, półtransparentna. Samodzielnie zastosowana będzie doskonałym rozświetlaczem. Może być używana również jako cień, do akcentowania wybranych partii makijażu, jako pigment do pomadki lub błyszczyka.

Pigment mineralny
Półprodukt kosmetyczny
Dopuszczony do użytku w kosmetykach do: ust, oczu, twarzy i paznokci
Zastosowanie w mydłach: stabilny
Przechowywać w szczelnym opakowaniu, chronić przed wilgocią i światłem
Jakość kosmetyczna
Rozmiar cząstek: 8.0 - 100.0 mikrometrów
Zastosowanie: wszelkiego rodzaju kosmetyki mineralne w tym rozświetlacze, pudry mineralne, podkłady, cienie, błyszczyki oraz pomadki

Dodatkowo możecie użyć olejków eterycznych/zapachowych. W mojej mieszance znalazł się cudny olejek o aromacie miodu i melona.


Do zlewki wlewacie oleje w podanych w recepturze ilościach, mieszacie i dodajecie (stopniowo) micę:



Jak widzicie wykonanie nie jest zbyt skomplikowane, a otrzymujemy wspaniały produkt, o doskonałych właściwościach, nie tylko rozświetlający naszą skórę, ale nadający jej też lekki, brązowy koloryt (zasługa oleju z marchwi). Dodatkowo oliwka pielęgnuje, świetnie nawilża i natłuszcza skórę, a zawartość oleiny masła shea sprawia, że produkt zawiera też naturalny filtr.


Kosmetyk idealnie nadaje się na prezent. Każdy, nawet największy laik w dziedzinie kosmetyków samorobionych, może taki produkt wykonać :)







You may also like

6 komentarzy:

  1. No popatrz, jaką fajną rzecz można zrobić prostym sposobem.
    Ja jestem leń patentowany i nie mam siły przysiąść i poczytać o właściwościach danych składników.
    Dobrze, że ty masz chęć i siłę to robić i podrzucać ciekawe przepisy takim leniuszkom jak ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją, mam, dostałam i bardzo polubiłam!. :) Wspaniale pielęgnuję skórę, a do tego drobinki pięknie ją rozświetlają, w połączeniu z nagietkiem nadaje jej bardzo zdrowy wygląd. Przelałam do butelki z dozownikiem, bo z tej szklanej buteleczki mi się rozlewało za dużo, i oszczędzam ją na specjalne okazje. Jeszcze raz pięknie dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to raczej nie mam zacięcia do samorobionych kosmetyków, ale pomysł fajny.

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda obłędnie, na skórze musi prezentować się niesamowicie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny przepis! Widziałam ostatnio u Czarszki przepis na balsam z olejem z marchwi i raczej skierowałabym się w tamtą stronę z powodu konsystencji - wolę lekkie balsamy od olejków :)

    OdpowiedzUsuń