DIY: Samoopalający balsam do ciała "Fontanna cytrusów" {EcoSpa}

/
10 Comments
Kochani,

Lato już za pasem, a pogoda nas nie rozpieszcza. Gdy zrobi się ciepło, zacznie się odkrywanie ciała, a kto chce świecić bielą mąki? ;) Solarium też nie dla każdego. Dlatego z pomocą przychodzę ja ;) Mam dziś dla Was przepis na absolutnie fantastyczny, lekko brązujący balsam do ciała o aromacie istnej fontanny cytrusów!









Faza olejowa:


Faza wodna:

Woda – 154 g

Faza dodatków:

Po 10 kropli ulubionych olejków eterycznych, ja wybrałam limetkowy, mandarynkowy i lemongrass.

Opcjonalnie: 

Odrobina kwasu cytrynowego dla uzyskania wymaganego pH (4-6) oraz olejek eteryczny/zapachowy.

Dodatkowo będą potrzebne: waga elektroniczna, dwie zlewki o pojemności 250 ml, garnuszek do kąpieli wodnej, mieszadło, opakowanie na balsam o pojemności 200 ml. Przydadzą się też papierki wskaźnikowe dla sprawdzenia pH. Pamiętamy o zasadach BHP – wszystkie utensylia muszą być czyste i zdezynfekowane.

Dla ułatwienia: receptura do ściągnięcia.



Olivem 1000 jest emulgatorem do przygotowywania emulsji typu olej w wodzie (O/W). Emulgator ten produkowany jest z pochodnych oliwy z oliwek,  powstaje w wyniku zestryfikowania grup kwasów tłuszczowych sorbitolem i alkoholem cetylostearylowym. Olivem1000 produkowany jest całkowicie z naturalnych i biodegradowalnych surowców, nie zawiera oksyetylenowancyh składników, jest akceptowany przez ekologiczne jednostki certyfikujące.

Olivem 1000 jest szczególnym emulgatorem, gdyż oprócz tworzenia emulsji wykazuje bardzo dobre działanie nawilżające i emoliencyjne (wygładzające, natłuszczające). Decyduje o tym jego specyficzna forma. W momencie tworzenia się emulsji Olivem 1000 tworzy ciekłe kryształy o strukturze podobnej do ciekłokrystalicznego cementu międzykomórkowego występującego naturalnie w skórze i to dzięki temu bliskiemu powinowactwu doskonale poprawia jej elastyczność i nawilżenie.

Olej winogronowy wytwarzany jest metodą tłoczenia na zimno pestek winogron.Obecne w oleju nienasycone kwasy tłuszczowe wraz z fosfolipidami tworzą strukturę błony komórkowej, regulując jej płynność i aktywność enzymów. Najaktywniejszy z nich - kwas linolowy odgrywa istotną rolę w procesach metabolicznych skóry. Obecna w oleju frakcja niezmydlająca się w postaci fitosteroli wzmacnia lipidową barierę naskórka - chroniąc skórę przed odwodnieniem.

Masło kakaowe otrzymywane jest z orzechów drzewa kakaowego rosnącego w Ameryce Środkowej, Południowej oraz Afryce. Jest twarde, lecz po zetknięciu ze skórą topi się. Masło w naszej ofercie jest jakości spożywczej (do użytku zewnętrznego) od producenta z Afryki Wschodniej.  Jest nierafinowane, świeże, posiada naturalny, charakterystyczny bardzo przyjemny zapach czekolady.

Masło mango ekologiczne pozyskiwane jest z pestek owoców Mangifera Indica, poprzez tłoczenie na zimno.

Masło to zawiera wysokie stężenie kwasu stearynowego i oleinowego. W temperaturze pokojowej posiada konsystencję stałą, ale w zetknięciu ze skórą ulega stopieniu. Łatwo się rozprowadza, pozostawiając aksamitne uczucie gładkości. Może być używane do pielęgnacji skóry suchej, zniszczonej i spalonej słońcem. Ułatwia gojenie się niewielkich ran i podrażnień. Bardzo dobrze nawilża skórę.

Eco konserwant - w formie proszku, otrzymywany w procesie fermentacji z kukurydzy niemodyfikowanej genetycznie (GMO-free), nie zawiera glutenowego białka (gluten-free). Eco Konserwant proszek jest akceptowany przez: NaTrue, ECOCERT i Soil Associacion. W Stanach Zjednoczonych klasyfikowany jest jako substancja bezpieczna - GRAS (Generally Regarded As Safe).

W skład Eco konserwantu proszku wchodzą: Gluconolactone (D-Glucono-1,5-Lactone) i Sodium Benzoate. Konserwant działa skutecznie przeciw bakteriom grama+, grama-, grzybom i pleśniom.

Dihydroksyaceton, związek o charakterze cukrowym, jest głównym składnikiem naturalnych samoopalaczy.  Zabarwienie skóry powodowane przez DHA jest efektem reakcji chemicznej między DHA a aminokwasami występującymi w warstwie rogowej naskórka.  Zabarwienie zwykle pojawia się po około 1-2 godzinach od nałożenia preparatu, osiągając maksimum po ok. 6 godzinach.  Opalenizna może być usunięta wyłącznie mechanicznie lub zmniejszyć się poprzez naturalne złuszczanie naskórka.

Trwałość opalenizny zależy od szybkości odnowy naskórka. Działanie samoopalacza można przedłużyć, wystarczy przed nałożeniem gotowego kosmetyku dokładnie złuszczyć skórę za pomocą peelingu.  Stosując samoopalacze należy pamiętać, że opalenizna wywołana takim kosmetykiem nie chroni skóry przed promieniami UVA/UVB.




Do zlewki I dodajemy kolejno:





Do zlewki II dodajemy kolejno:

(woda) 


Następnie wstawiamy do kąpieli wodnej i czekamy do rozpuszczenia tłuszczów. Gdy fazy osiągną podobną temperaturę, przelewamy fazę I do fazy II:


Odstawiamy emulsję do ostygnięcia, najlepiej całkowitego. Aby DHA zachowało swoje właściwości, należy dodawać go do gotowego produktu o temperaturze <35 stopni.

Gdy nasza emulsja jest już schłodzona, dodajemy:



I małymi partiami:


Dokładnie mieszamy. Teraz możemy dodać też odrobinę (np. 1/4 łyżeczki do herbaty) kwasu cytrynowego. pH sprawdzamy zanurzając papierek wskaźnikowy w gotowym produkcie (na kilka sekund) i porównując odcień ze wzornikiem. Jeśli kosmetyk ma odpowiednie pH, możemy przełożyć go do opakowania, jeśli pH jest za wysokie, dodajemy jeszcze trochę kwasu cytrynowego.




Przyznam się bez bicia - nie wiązałam wielkich nadziei z tym produktem. Sądziłam, że sztuczną opaleniznę można uzyskać stosując tylko sztuczne ulepszacze. Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że opalenizna nie tylko jest. Ba! Jej kolor jest bardzo naturalny, zero pomarańczki rodem z solarium czy po użyciu niektórych drogeryjnych kosmetyków! Najlepiej aplikować balsam na noc (nie brudzi pościeli!!!), wstajemy z pięknym, lekkim brązem :) Kolejną zaletą produktu jest jego zapach - nazwa "Fontanna cytrusów" jest nieprzypadkowa, bo faktycznie można poczuć się jak w reklamie Nestea, jakby ktoś oblewał nas świeżymi owocami ;) Niestety, tak jak przy drogeryjnych samoopalaczach, przebija (ale bardzo delikatnie) zapach, jak ja to nazywam, przypalonej skóry :) Na szczęście szybko się ulatnia. Aplikacja wyjątkowo przyjemna - balsam ekspresowo się wchłania, nie zostawia smug, dzięki czemu na naszym ciele nie ma brązowych łat ;) No i najważniejsze - doskonały, ekologiczny skład sprawia, że możemy pochwalić się nie tylko piękną opalenizną, ale też zadbaną, nawilżoną, gładką skórą! Czego chcieć więcej?




You may also like

10 komentarzy:

  1. A czy ten specyfik wyciera się/wymywa w takim samym stopniu jak drogeryjne specyfiki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, bo bardzo rzadko stosuję drogeryjne specyfiki (w sensie samoopalacze). Miałam raczej złe doświadczenia. Czy pytasz o zmywanie stopniowe? Bez plam? Zmywa się stopniowo, bez plam :) Mam opaleniznę od wtorku, aktualnie bardzo delikatną, trzeba użyć samoopalacza ponownie.

      Usuń
  2. Wygląda zachęcająco, aż mam ochotę pobawić się w małego chemika ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj te cytrusy wyjątkowo mnie zaciekawiły. Nie lubię stosować produktów samoopalających ale na tę formułę mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie bardzo fajnie, pobudza. Jest naprawdę wspaniały! :)

      Usuń
  4. Musisz chyba ciut przyhamować z kreatywnością ;-) Za bogackiego nie mam pojęcia na co się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cytrusowy samoopalacz brzmi rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń