Wart i nie warto, p. VII

/
10 Comments
Och, któż by pomyślał, że tyle czasu minęło odkąd napisałam ostatni filmowy post...
Przeszło tyle miesięcy, że już nie pamiętam co widziałam, co mi się podobało, a co nie ;) Na szczęście parę pozycji jako tako zapadło mi w pamięci, więc z chęcią (lub niechęcią podzielę się z Wami opinią o tychże).

Zaczniemy od czegoś, o czym pisałam w ostatnim poście...

Czyli o:


Cóż, nie obejrzałam tego do końca. I nie planuję. Wiem, że serial ma wielu fanów (i fanek, meheheeh). Ja się, niestety, do nich nie zaliczam :( Starałam się, naprawdę się starałam. Dałam ogromny kredyt zaufania. I co? I nic. So boooooooorin'

Kolejny w kolejce jest:


Ojjjj, powiem Wam, że czekałam na ten film jak na zbawienie.
Primo: jeden z moich ukochanych reżyserów, Joon ho-Bong, twórca genialnego Memoirs of Murder, Mother i The Host. 
Secundo: niesamowita obsada. Co prawda Chris Evans nie należy do moich faworytów, ale trzeba przyznać, że dokonuje ciekawych wyborów i ta rola również była strzałem w dziesiątkę.
Tertio: ZDJĘCIA! Akcja całego filmu dzieje się w zamkniętym pomieszczeniu, niewielkim, bo miejscem tejże akcji jest "Arka", czyli pociąg, którym podróżują ostatni ocalali po... cóż, "końcu świata". Bowiem na ziemi zapanowała wieczna zima, wyjątkowo mroźna. 

Może nie jest to szczególne novum w kinie, tematyka została już wyeksploatowana do granic możliwości. Jest jednak w filmie ten charakterystyczny, koreański sznyt. Choć film traktuje o podziałach (polecam obejrzeć, dla porównania, Brazil i Rok 1984, a nawet ostatnie V jak Vendetta - na pewno znajdziecie wiele podobieństw), niesprawiedliwości i walce o wolność, znalazło się tam też miejsce na sporo dystansu i zabawy konwencją. Film warto obejrzeć dla cudownej Tildy Swinton i - jak zawsze - bezkonkurencyjnego Kang-ho Songa. 

A tak właściwie to film trzeba obejrzeć, chociażby dla wyrobienia sobie własnej opinii :)


Następny w kolejce jest serial komediowy :)
Przyznam, że byłam do niego baaaardzo sceptycznie nastawiona, nie przepadam za Adamem Sambergiem. I to najlepszy przykład na to, że nie należy się zbytnio uprzedzać ;) Ileż ja łez śmiechu wylałam na tym, to tylko ja wiem :) Polecam wszystkim i każdemu z osobna :)

I na koniec serial, który właściwie dopiero zaczęłam oglądać, a już mnie zachwyca :)


Szwedzko-duńska kooperacja, również na ekranie. Bardzo ciekawa galeria postaci, mocne kontrasty, a w tle seryjny morderca z misją. Plus genialny utwór w openingu. Póki co jestem bardzo na tak.

A Wy co ostatnio widzieliście? Jest coś godnego polecenia? A może powinnam omijać szerokim łukiem? :)
Czekam na Wasze komentarze.



You may also like

10 komentarzy:

  1. komedyjkę chętnie obejrzę :)
    a widzialas "Lot" my wczoraj z damianem zaczeliśmy ogladać i całkiem ciekawy mimo banalnej historii - to jednak chwyta za serducho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, zaskakująco udany film :)

      Usuń
  2. Zastanawiałam się nad tymi wikingami, ale jakoś nie zaczęłam i teraz utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że nie ma co ;)

    PS. Prośba mailowa spełniona, dzięki za cynk o tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, wiesz, dużo jest osób, które są nim zachwycone :)
      Może nie warto tak odpuszczać po mojej antyrekomendacji? ;) A nuż Ci się spodoba :)

      P.S. Dzięki :)))))

      Usuń
  3. Mnie Wikingowie praktycznie uśpili przez pierwsze 15 minut :P Moja serialowa intuicja kazała mi to natychmiast wyłączyć. The Bridge nie znam, ale zaciekawiłaś mnie, odpalę sobie wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pierwszy odcinek to w ogóle jest cienizna.
      Dalej niekoniecznie lepiej, oglądałam większość na podglądzie ;)

      Usuń
  4. Viking mnie znudził, nie moje klimaty zupełnie, mimo że nagie torsy błyskają co chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow! nowy wygląd bloga jest mega <3
    (wybacz, że nie na temat - z filmami mi nie po drodze, nawet nie kojarzę tytułów ;p)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, to już wiem że Wikingów mogę sobie odpuścić ;) Miałam go w planach, ale z tego co widzę mamy podobny gust filmowy, więc jeśli coś jest nudne, no to wiadomo.
    Oglądam właśnie drugi sezon Bron/Broen i od razu polecam Ci nagrywanie na zapas na Ale Kino (jeśli masz możliwość). W sieci ciężko go znaleźć. Chociaż robią często powtórki, więc może nie będzie tak źle. Obejrzałam pierwszą część i miałam średnie uczucia, ale ta przekonała mnie całkowicie.
    Arkę przyszłości mam w planach. A od siebie polecam Pandorum. Film jakoś przeszedł u nas bez echa, a warto go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń