Mniam!

/
6 Comments
Znacie portal pyszne.pl? Ja nie znałam, dopóki nie odezwała się do mnie Pani Marta odpowiedzialna za promocję marki. Po wejściu na stronę, pierwsze skojarzenie, jakie przyszło mi na myśl, to... Foodpanda. Myślę, że wiele z Was kojarzy te drugą stronę? Ja nawet raz z niej skorzystałam. Jednak fakt jest taki, że Foodpanda to marka międzynarodowa, natomiast pyszne.pl to produkt stricte polski. I chociażby z tego powodu warto jest korzystać z tej drugiej strony :) Promujmy polskie inicjatywy, o!

Z pyszne.pl skorzystałam dwukrotnie, moje wrażenia opiszę na dalszym etapie. Teraz chciałabym się podzielić wrażeniami odnośnie samej usługi pyszne.pl.

Pyszne.pl jest stroną bardzo intuicyjną, ale nie bez wad. Przyznam, że miałam spory problem z wyborem dań, gdyż opis menu na stronie jest bardzo ubogi i trzeba naprawdę mocno wysilić wyobraźnię, żeby podjąć decyzję. Niemniej jednak, porównując usługę z Foodpanda, i tak wypada lepiej. Np. menu restauracji Guru Burger, w której to dokonałam zamówienia, podzielone jest na kilka podgrup: Najpopularniejsze, Lunch Burger, Burgery i Napoje bezalkoholowe. W przypadku Foodpandy, odnoszę wrażenie, że propozycja dań jest znacznie okrojona. Dodatkowo na pyszne.pl wartość minimalnego zamówienia, to 70,00 PLN. Foodpanda daje minimum 100,00 PLN. Niestety ceny w pyszne.pl są o 1,00 PLN wyższe, acz w ogólnym rozliczeniu i tak wychodzi taniej. Zamówienie na Hamburgery za 100 zł? No sama nie wiem :)

Dla potwierdzenia, poniżej zrzuty ekranów dla dwóch stron i minimalnych kwot zamówień :)




Kolejna sprawa to dostępność oferty dla mojej lokalizacji.
Co prawda Foodpanda ma większy zasięg jeśli chodzi o miasta, ale  jeśli chodzi o oferty restauracji w mojej lokalizacji, to pyszne.pl wygrywa.


Kolejna sprawa - łatwość obsługi. Znajdujemy restaurację, wybieramy dania, które nas interesują, a system automatycznie nas podlicza. Dużym ułatwieniem jest rejestracja via Facebook, wystarczy tylko uzupełnienie danych teleadresowych. Płatności dokonujemy online. Następnie system procesuje zamówienie i przelew i otrzymujemy informację o przybliżonym terminie dostawy.

Tu na chwilę się zatrzymam - jeśli planujecie zamówienie np. na obiad, w przypadku dwóch restauracji, na które się zdecydowałam, oczekiwanie było bardzo długie. Jeśli lokale nie są w Waszej okolicy, sugeruję złożenie zamówienia odpowiednio wcześniej. Niemniej jednak dostawcy zmieścili się w terminie i chwała im za to :) W przeciwnym razie umarlibyśmy z głodu ;)

Zauważyłam, że najwięcej propozycji gastronomicznych w dostawie, to restauracje sushi i włoskie, co mi osobiście bardzo odpowiada :) W każdym razie, każdy znajdzie coś dla siebie, bo są też knajpki azjatyckie, indyjskie, wegetariańskie czy stricte polskie. Dla każdego coś pysznego :)

Na koniec słów kilka o moich zamówieniach.
Pierwsze pochodziło z restauracji Milano.


Jest to restauracja włoska, która - co oczywiste - ma w ofercie pizze i pasty, ale możecie też zamówić np. placki ziemniaczane z ciekawymi sosami (np. z łososiem, kremowym serkiem i kaparami <3) czy pierogi :)

My zdecydowaliśmy się na pizzę. Jeśli chodzi o moją orientację w miarach - cóż, tu dostawa pokazała, że się na tym nie znam :) Zamówiliśmy dużą pizzę farmerską:


i średnią Carbonarę:


Dostawa dotarła do nas po około 1 h i 10 minutach.
Pani, która przywiozła zamówienie, musiała rozkładać się z nim... w korytarzu na klatce schodowej, bo nie była w stanie wyjąć pudła z dużą pizzą :D Powiem Wam, że NIGDY nie widziałam tak wielkiej pizzy. Nie miałam gdzie jej położyć, zajęła mi pół stołu :D Jedliśmy ten "zestawik" przez, bagatela, cztery dni ;)

Pizza farmerska. dla ukazania jej wielkości. w górnym rogu top Orly :>

Biorąc pod uwagę powyższe, koszt wcale nie był taki duży. Dochodzi jednak smak. A właściwie jego brak. Pizza, choć wyglądała imponująco, smakowała jak... tektura. Przynajmniej pierwszego dnia. W kolejnych, po przegryzieniu się składników, było już znacznie lepiej. Sos pomidorowy - obrzydliwy. Smak koncentratu pomidorowego rozrzedzonego wodą i odrobiną oliwy z dodatkiem oregano i bazylii (oczywiście suszonych), to duży strzał w kolano.


Choć smak pizzy nie powalił, na pewno jeszcze skorzystamy z oferty restauracji i wypróbujemy inne propozycje. Ceny są przystępne, pizza może nienajlepsza, ale wybór jest tak duży, że na pewno trafi się coś naprawdę wyjątkowego. Osobiście, poza pizzą, mam wielką ochotę na placki ziemniaczane :)

Drugą restauracją, z której usług skorzystaliśmy, to Guru Burger.


Przyznam, że na modne ostatnio hamburgery  miałam ochotę od bardzo dawna. Niestety, zawsze było mi nie po drodze. Poza tym wydawało mi się, że ceny są baaaardzo wygórowane. Bo jak to tak? Bułeczki wielkości kajzerki, z niewielkim kotlecikiem i kapką fryteczek za 30,00 PLN? Nieeee. Tu jestem ogromnie wdzięczna pyszne.pl, że umożliwiło mi przetestowanie tych tak chwalonych delikatesów :)

Zanim jednak przejdę do dania, kilka słów o usłudze Guru Burger.
Na dostawę czekaliśmy całe wieki - ponad 1,5 h. Dramat. W związku z powyższym dostawa przyszła do nas ledwo ciepła. O ile hamburgera można sobie delikatnie podgrzać, to frytki były po prostu niejadalne :( Suche, wiotkie, zapychające. Obrzydlistwo. Do tego sosy, które sobie dobraliśmy, smakowały tak, że nie byliśmy w stanie rozróżnić, który jest który ;)


Okej, można mieć pretensje do siebie, bo frytki szybko stygną, więc tu punktu nie odejmę.

Jeśli chodzi o kanapki - tu zaskoczenie pod względem gabarytowym. Bułki były OGROMNE! Kotlety GIGANTYCZNE! Niestety składniki, które miały być dodatkami (w moim przypadku sery, w przypadku TŻta - jajko sadzone i, w drugim burgerze, ananas) były zupełnie niewyczuwalne w... zalewie sosu. Hamburgery dosłownie pływały w niezbyt smacznych maziach, które całkowicie zabiły smak, który mógł być naprawdę wyjątkowy :(

Strasznie nad tym ubolewam i średnie zadowolenie ze smaku produktów zrzucam na karb potwornie długiej dostawy, przez co danie wystygło i jego smak, cóż, pozostawiał wiele do życzenia. W związku z powyższym, w najbliższym czasie planuję zweryfikować opinię na miejscu i sprawdzić, czy na świeżo hamburger smakuje lepiej :) Wówczas na 100% napiszę o tym oddzielnego posta, także: stay tuned! Uważam też, że osoby mieszkające bliżej centrum (gdzie Guru Burger "stacjonuje") byłyby bardziej zadowolone :)


Reasumując, pyszne.pl to bardzo fajne rozwiązanie dla osób, które chcą zamówić jedzenie w dostawie. Strona umożliwia wiele opcji wyboru, sama w sobie działa bez zarzutu i jest rzeczywiście intuicyjna. Osobiście wolałabym jednak, żeby dostawa była bardziej ograniczona, np. do dzielnicy czy gminy. Zamówienie produktów z restauracji na drugim końcu Warszawy może znacznie wpłynąć na naszą opinię, a zweryfikowanie adresu na pyszne.pl jest prawie niemożliwe - jeśli menu jakiejś restauracji nas zainteresuje, konieczne są poszukiwania za pomocą wujka gugl :( Niemniej jednak, z chęcią ponownie skorzystam z oferty strony i wówczas ponownie podzielę się z Wami opinią :)

A Wy korzystaliście kiedyś z portalu?
Jakie są Wasze doświadczenia?




You may also like

6 komentarzy:

  1. hmmm ja zamawiałam kilka razy przez serwis foodpanda, znalazłam niezłe sushi w naszych stronach...
    wartość minimalna zamówienia na pewno to nie 100 zł!! każda restauracja ma inną, podobnie z dojazdem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :) Ja się opierałam akurat na tych dwóch restauracjach pozostałych nie sprawdzałam :) Podaj namiary na to sushi :) Może sobie zamówię :)

      Usuń
    2. i na dwóch stronach była inna minimalna wartość zamówienia? no to coś nie teges, aż sprawdzę z ciekawości
      Geisha Sushi na Malborskiej, pyszne, świeżutkie, pięknie zapakowane, 40 min czekałam, dowóz gratis :)

      Usuń
    3. Nooo :)
      Nawet dla udokumentowania wrzuciłam screeny ;)

      Usuń
  2. ODCHUDZAM SIĘ! Upraszam o zaprzestanie kuszenia mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wow jaka mega pizza! szkoda, że w smaku średniawa, ale może inne by były lepszy ;P

    OdpowiedzUsuń