DIY: prosty czyścik do twarzy z mączką owsianą, kaoliną, mielonymi migdałami i lawendą :)

/
18 Comments
Czyli jak w temacie :)
Najprostszy na świecie czyścik do twarzy z najszybszą w mojej "karierze" recepturą :>






Około trzech łyżek mączki owsianej (ja swoją kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością)
Około dwóch łyżek mielonych migdałów (można kupić mączkę migdałową jw, ja po prostu zmieliłam migdały w blenderze)
Około dwóch łyżek kaolinu
Około dwóch łyżek suszonej lawendy


Najprostsze z możliwych.
Poszczególne surowce w podanych wyżej proporcjach:

Czyli trzy łyżki mączki owsianej:


Dwie łyżki migdałów mielonych:


Dwie łyżki suszonej lawendy:


Dwie łyżki kaolinu:


Wsypujemy do wcześniej przygotowanego słoiczka:



Zakręcamy i... mieszamy: 


Nasz czyścik gotowy! :)

Jak używamy?
W zagłębienie dłoni wsypujemy odrobinę mieszanki, dolewamy tyle wody, by uzyskać lekką pastę. Zamiast wody można użyć oleju czy hydrolatu. 

Czyścik, jak sama nazwa wskazuje, bardzo dobrze oczyszcza skórę. Ale też doskonale ją nawilża i świetnie... peelinguje, dzięki zawartości migdałów, które nie są zmielone na miał i suszonej lawendy, która też delikatnie ściera martwy naskórek. 

Skóra po takim zabiegu jest gładka, miękka, a pory zwężone.
Polecam Wam stworzenie powyższego kosmetyku, możecie go dowolnie ulepszać, dodawać inne sypkie produkty (we wspomnianym sklepie widziałam np. mąkę kokosową, zastanawiam się nad jej użyciem w kosmetyku - ma ktoś jakiś pomysł? :)). 




You may also like

18 komentarzy:

  1. W lecie zrobiłam sobie podobny czyścik, z przepisu znalezionego na blogu Aliny. Mój zawierał mielone migdały, oliwę z oliwek, wiórki kokosowe, zmielone płatki owsiane i olejek lawendowy, dzięki czemu ładnie pachniał. Całkiem przyjemnie m się go używało, dopóki moja bratowa nie znalazła go w lodówce i nie uznała za resztki jakiejś wpół-zużytej bułki tartej i nie dodała do jedzenia dla psów. Cóż, bywa. Do tej pory nie chce mi się znowu bawić w przygotowanie takiej pasty. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) Ciekawe czy pieskom smakował ;)

      Usuń
    2. Cóż, kiedyś dostały już zalane wrzątkiem drożdże, które mój tata wziął za pomyje, więc chyba nic im teraz brzuchowo niestraszne ;).

      Usuń
  2. Fajne to, chętnie zrobię taki czyścik, jak znajdę składniki :) Ogromnie jestem ciekawa, jakie osiągnęłabym działanie na swojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pominę lawendę ;) Ale wiórki kokosowe to świetny pomysł :D
    Dzięki Kat!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście łatwy przepis :) Nie mam jedynie kaoliny, ale czymś ją zastąpię na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie czyściko-maseczko-peelingi na zmielonych płatkach owsianych są super, tyle opcji do wykorzystania i takie przyjemne <3
    P.S. Ale jestem grammar nazi więc się muszę czepić: kaolin, nie kaolina :p ( http://sjp.pwn.pl/slownik/2469260/kaolin ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojojoj!
      Dziękuję, już poprawiam :)
      Człowiek uczy się całe życie (a też jestem grammar nazi ;) )

      Usuń
    2. kaolin, kaolinu, z kaolinem itd. a w zasadzie powinno być glinką kaolinitową (kaolin to skała składająca się głównie z kaolinitu, w kosmetyce stosuje się oczyszczony kaolin zwany najczęściej glinką kaolinitową albo porcelanową). Pozdrawiam (wielka fanka twojego bloga i geolog jednocześnie)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Możesz zawsze podmienić np. na płatki róży :)

      Usuń
  7. Alternatywa dla Lushowych czyścików :D

    OdpowiedzUsuń