"10 tygodni ochrony koloru!"

/
9 Comments
Przyznam Wam się bez bicia - nie zwracam uwagi na skład produktów myjących. Albo inaczej, zwracam uwagę, ale nie do przesady :) Ważniejsze są dla mnie balsamy i kremy i tu już zawartość jest ważna.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat szamponu, który ma odżywiać i ochraniać farbowane włosy. Czy to mu się udaje? Dowiecie się niebawem :)





Zatrzymaj efekt WOW!
Czy po koloryzacji kolor Twoich włosów jest błyszczący, lecz z każdym myciem blaknie, a włosy stają się matowe i suche?

Zachowaj uczucie świeżego koloru po każdym myciu! Formuła szamponu wzbogacona o olejek z nasion lnu**, znany z właściwości ochronnych oraz o jagody acai bogate w składniki odżywcze. Skutecznie chroni kolor, a przy każdym myciu nadaje włosom miękkość i blask.

Rezultat? 10 tygodni ochrony koloru!* Włosy są pełne blasku i wyglądają jak pierwszego dnia po koloryzacji***

Stosowanie: Nakładaj na zwilżone włosy i skórę głowy, delikatnie masuj, następnie spłucz. Aby zapewnić włosom kompletna pielęgnację, stosuj pozostałe produkty z gamy FRUCTIS COLOR RESIST.

*Test instrumentalny po uzyciu szamponu i odżywki Color Resist vs. klasyczny szmapon i odżywka.
** Olejek z nasion lnu
***Test konsumencki na 193 kobietach po 2 tygodniach stosowania




Na początku... był chaos.
A nie, to nie ta recenzja ;)

Na początku, coby się za bardzo nie "wyżywać", napiszę o opakowaniu ;) Bo opakowanie jest okej, butelka, która się nawet nie otwiera sama (a się zdarzało czasem w przypadku drogeryjnych szamponów za niewielkie pieniądze). Szampon jest, i to nawet sporo, bo 250 ml ;) I gęsty, więc i wydajny - niewiele go trzeba, żeby umyć głowę, a że na drugiej pozycji SLS, to się pieni całkiem zacnie. Więc tym bardziej niewiele go potrzeba :P

Pachnie ładnie. W nazwie ma Fructis, to i zapach owocowy, lekko słodki, lekko świeży. Przyjemny w każdym razie. Na włosach się nie utrzymuje, co mi w sumie nie przeszkadza, bo i niewiele się - w przypadku tego kosmetyku do włosów Garnier - utrzymuje ;)


Co tam producent pisze? 
Zachowaj uczucie świeżego koloru po każdym myciu!
Uhm, jasne. 
Skutecznie chroni kolor, a przy każdym myciu nadaje włosom miękkość i blask.
Ooooczywiście.
Rezultat? 10 tygodni ochrony koloru!
Tak, tak. Lekarz kazał przytakiwać.
Włosy są pełne blasku i wyglądają jak pierwszego dnia po koloryzacji

Powiem tak - ten szampon myje. To jest jedyna jego właściwość.
Plusem jest, że nie obciąża mi włosów ani ich nie przesusza. Ale żeby od razu takie cuda? Większość obietnic można włożyć między bajki. To po prostu najzwyczajniejszy w świecie produkt, który kosztuje niewiele i robi niewiele. 

W powyższym kontekście, jak dbać o włosy, Garnier Wam raczej nie powie ;)
Szampon kosztuje jakieś 10,00 PLN, starcza na dość długo, więc jeśli nie oczekujecie nie wiadomo czego (a przynajmniej tego, co Producent mówi ;) ) - będziecie zadowolone. Jeśli uwierzycie na słowo Producentowi - ocena 0/10 :> Wygląda na to, że używam klasycznych szamponów  o bardzo zbliżonym działaniu do recenzowanego, nie mam więc porównania do tych jeszcze bardziej klasycznych szamponów. 193 konsumentki, które potwierdziły jego cudowne działanie musiały mieć małe wymagania ;)




You may also like

9 komentarzy:

  1. Ja mam dokładnie odwrotnie z tymi składami. Przymykam oko na większość brzydkich składników przy kupowaniu odżywki, natomiast szampon (czy tam żel do twarzy, ale w przypadku twarzy uważam na wszystko) musi mieć idealny skład, bo zarówno zbyt słaby jak i zbyt mocny, a także zawierający na przykład silikony prawie natychmiast spowoduje świąd skóry i znaczne przyspieszenie przetłuszczania się. A zwalcza się to tygodniami! Ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam takie włosy, że niewiele produktów jest w stanie zrobić im krzywdę :)

      Usuń
  2. Babcia świetna :D To samo myślę o tych szamponach stworzonych przez Boga, które mają cudowne właściwości :D
    http://makingoftheboss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta, dobre podsumowanie ;)
      Szampony stworzone przez Boga (PRu :P )

      Usuń
  3. Mam podobne zdanie, szampon jak szampon :) Na moich włosach sprawdza się jako szampon :P Ale z kolei moja siostra, która ma włosy mega zniszczone i farbowane na czarno pieje nad nim z zachwytu, więc już sama nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to chyba właściwie z każdym produktem tak jest, mimo wszystko oceny wystawiamy subiektywne (wbrew obiegowej opinii, że są obiektywne ;) ). Dla mnie to po prostu średniak :)

      Usuń
  4. Na początku... był chaos.
    A nie, to nie ta recenzja ;)

    Myślałam że zejdę ze śmiechu... a otem zobaczyłam babcie :D
    Mi niestety ten szampon obciąża włosy. Nie jak Fibralogy ale obciąża ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. 193 konsumentki, które potwierdziły jego działanie... chyba go piły ;P
    Od dawna trzymam się z daleka od kosmetyków Garnier.
    Nigdy się u mnie nie sprawdzały, oprócz najnowszego micela.

    OdpowiedzUsuń