Bajka o krysztale nie dla grubasów :>

/
34 Comments
Nie wiem czy wiecie, a jak nie wiecie, to Was uświadomię - jestem wielka. Wielka w sensie gabarytowym, jakby ktoś chciał mnie posądzić o popadanie w samozachwyt :) Po urodzeniu dziecka tkanka tłuszczowa nie stopiła się magicznie jak masełko na patelni, choć taką miałam nadzieję :) 

Druga sprawa - kocham jeść, a najlepiej, gdy są to frytki tudzież makaronik z sosikiem. Sportu nie uprawiam, bo kiedy? Wymówki są dobre na wszystko ;) Poza tym, to już prawda, mam zerwane więzadła (w kolanie) i ostatnio, podczas (nieudanej) próby dobiegnięcia do telefonu, poślizgnęłam się i wykrzywiłam nogę tak, że pokazały mi się gwiazdki a pod nos podstawiono (ekspresowo!) szklankę z sokiem, bo "O matko, Pati, jesteś fioletowa!".

Także wiecie: waga, brak ruchu, waga, waga, waga wpływa na fakt... pocenia się. 
Dziś zatem, jakże przyjemny temat poruszony przy okazji recenzji dezodorantu EcoRiche Crystal Ałun.




Zanim jednak przejdę do recenzji, trochę informacji o produkcie, według producenta:


Dezodorant Crystal Ałun to w pełni naturalny, bezzapachowy dezodorant zawierający minerał soli ałunowej (Potassium Alum). Nie zawiera konserwantów i środków zapachowych. Dzięki swojej bezwonności nie kłóci się z ulubionymi perfumami. Nie zawiera też alkoholu, więc nie podrażnia skóry. Eliminuje bakterie, zapobiegając powstawaniu nieprzyjemnego zapachu. Idealny dla skóry wrażliwej i alergicznej. Nie podrażnia skóry, nawet po goleniu.

Używając go masz pewność, że nie narażasz skóry na działanie szkodliwych substancji.

Sposób użycia: Stosować na czystą skórę. Należy namoczyć ałun w wodzie i zastosować w miejscach narażonych na pocenie( pachy, stopy...), podrażnionych.

Potassium Alum


Na początku, jak to na początku, było słowo wstępu. Mam nadzieję, że niezbyt obrazowe, bo obrazowe będzie dopiero teraz, a nie chciałam tak od razu wyjąć asa z rękawa ;)


Zacznę delikatnie, bo od opakowania. Totalnie nieprzemyślane. Kawał kryształu wsadzony w podstawkę o szerokości, powiedzmy, 1,5 cm? Helloooł! Czy ja jestem królowa Elżbieta popijająca popołudniową herbatkę?! Idąc dalej - kryształ jest ciężki, wobec czego trzymanie podstawki w dwóch PALUSZKACH i operowanie najpierw pod wodą a później pod pachą (tak, tak, nie bójmy się tego powiedzieć) doprowadziło do tego:


Może i jestem jak słoń w składzie porcelany, wierzcie mi jednak - cholera jest niewygodna! Wypadła mi z rąk wprost na podłogę i skutek jest taki, że pod pachą macam się ostrym rantem. Czysta przyjemność.

A tak poza tym, to opakowanie jest ładne, takie eko.


Jeśli chodzi o działanie, cóż... Jeśli marzycie o tym, by przy sięganiu po szklankę z górnej szafki poczuć się jak w szatni Владимир Путин po kilkugodzinnej sesji judo w lateksie - sprawcie sobie ten kryształ. Okej, okej - ktoś może powiedzieć, że jak się ma aparycję wieloryba, to i ałun nie pomoże, niemniej jednak to cudo miało zapobiegać nawet w poceniu się takiego monstra jak ja. I co? Nie zapobiegło ;) 

Myślę, że osoby o normalnych gabarytach, zdrowe, mogłyby być zadowolone - przecież w sieci całe tony ( :> ) zachwytów nad ałunem. Ja niestety nie dołączę do tej gromadki. Ubolewam na tym, bo produkt zapowiadał się na OGROMNIE wydajny (chyba, że upadłby dodatkowo kilka razy na podłogę, wówczas użyłabym go jeszcze jakieś... trzy razy ;) ), niemniej jednak poceniu, a już na pewno nie nieprzyjemnemu zapaszkowi, nie zapobiega.

O.





You may also like

34 komentarze:

  1. Z tego co zauważyłam ałun ałunowi też nie równy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, nie miałam okazji testować innych. Niemniej jednak trochę się uprzedziłam i raczej pozostanę przy chemii.

      Usuń
  2. Ja w tym tekście w ogóle nie zwróciłam uwagi na produkt, tylko na Twój dystans do siebie. Również jestem duża i wcale nie chodzi tu o to, że jestem wysoka, ale chyba nie potrafiłabym tak wypowiedzieć się o sobie. Chyba wynika to z faktu, że mam przez to dużo kompleksów. ehh....
    Nie mniej jednak produkt nie dla mnie, skoro nie działa na duże osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, nie warto sobie zaprzątać głowy kompleksami :)

      Usuń
  3. Też testowałam ałun i na co dzień, gdy nie mam stresującego dnia, praktycznie nic nie robię to jest ok. Niestety wiele razy mnie zawiódł w dniach "ważnych" dlatego wywaliłam go do śmietnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też tak uczynię.
      U mnie nie sprawdza się w ogóle.

      Usuń
  4. No ja tez raczej z tych ciut większych, a z potliwością problemów nie mam :P
    Ale jak bym mogła mieć, jak mi wiecznie zimno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, nie bluźnij. Jakich większych?!
      Lecz się :D

      Usuń
  5. Ja testowałam dezodorant z ałunem od Lilla Mai (ten dla kobiet i mężczyzn) i jest świetny, wręcz rewelacyjny i polecam go, bo pachy mam po nim suche, a naprawdę sie porzadnie pocę:) Kupiłam go w drogerii Naturaorganika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mnie kuszą te produkty Lilla Mai, ale do Ałunu raczej nie wrócę.

      Usuń
  6. Mam dwa sprawdzone środki przeciwpotne - Ziaja Bloker i Etiaxil, chociaż ten ostatni podrażnia skórę. Sama nie jestem grubasem z prawdziwego zdarzenia, mam raczej kobiecą figurę, ale fakt faktem, że po wzięciu prysznica i przejściu dwóch metrów już miałam mokre plamy pod pachami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o Ziaji i pewnie w końcu po nią sięgnę.

      Usuń
  7. jakoś mnie te kryształy nigdy nie przekonywały i nie miałam żadnego,a teraz to już z pewnością nie sięgnę po nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zasadniczo ałun nie ma zapobiegać poceniu, a przykremu zapachowi, bo eliminuje bakterie powstające na skórze, które zaczynają nieprzyjemnie pachnieć w kontakcie z potem. To nie jest antyperspirant, a jedynie produkt mający nie powodować nieprzyjemnego zapachu. Ja tam jednak wolę używać chemii i mieć pewność, że moje bluzki wolne są od wielkich, mokrych plam, a że też gabarytowo nie jestem najmniejsza, jest to dla mnie bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dla mnie fakt, że nie niwelował przykrego zapachu był najbardziej uciążliwy.

      Usuń
  9. a to nie jest tak że ałun ma niwelować zapach ale nie pełnić funkcję blokera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli, wciąż nie niweluje zapachu...

      Usuń
    2. To do bani jest !!!. Ja mam kryształ z Rossmana - też mi upadł i opakowanie się zepsuło, ale sam kryształ działa dobrze tzn. niweluje zapach.
      pozdrawiam

      Usuń
  10. Pięknie powiedziane: "nie stopiła się magicznie jak masełko na patelni"
    Idealnie opisuje to również moją sytuację :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      No cóż, smutne, ale prawdziwe ;)

      Usuń
    2. oo jesteście w otyle lepszej sytuacji, ze Was wytłumaczą "ma więcej ciała, bo po urodzeniu nie znikło" ja nie rodziłam i mam ciała duuuuużo ale w nosie mam uwagi innych i na ich uszczypliwości odpowiadam, że to nie oni mi finansują zakupy i nie noszą na rękach więc niech uważają co mówią :) zazwyczaj działa taka uwaga :)
      pozdrawiam wszystkie XL nieważne ile tych X jest :)

      Usuń
  11. No ale to dość oczywiste, że poceniu praktycznie nie zapobiega - przecież ałun ma działanie głównie aseptyczne, więc można liczyć przede wszystkim na likwidację zapaszku. Miałam ten sam problem (też jestem duża ;)) i rozwiązałam go, łącząc bloker Ziai (raz-dwa w tygodniu na noc) i ałun codziennie. Odpadł problem nadpotliwości i brzydkiego zapachu, zabezpieczenie ze wszystkich stron. Nie wystarczał mi ani sam ałun, ani sam bloker, więc polecam takie rozwiązanie.
    Inna sprawa, że nie używam tego w kamieniu, ale w płynie (Crystal), więc mnie nie wkurzał brakiem wygody stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Owszem gabaryty robią swoje, ale ja duża nie jestem, a dezodorant z ałunem dostępny w rossmanie (crystal w płynie) ten sam o którym pisze pani powyżej, też mi nie pomógł, również śmierdziałam i sama nie byłam wstanie znieść tego zapachu... blech

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam ałunu z kadzidłem. Ładnie pachnie, nie jest ciężki, dobrze leży w ręce. Zimową porą się sprawdza - niweluje zapach i zmniejsza potliwość (ale całkowicie jej nie eliminuje, żeby nie było :)). Ja jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam dość długo ałunu. Nie eliminował pocenia, zapachy spod pachy powstrzymywał tak z pół dnia, później musiałam się ratować dezodorantem. Wróciłam do chemii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ałun podobno nieźle działa na podrażnienia! Może warto spróbować go użyć w ten sposób przed wyrzuceniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam problemów z poceniem się, nie jestem gruba itp., używanie zwykłego dezodorantu zawsze było ok. Fakt blogosfera zachwyca się tym "cudem natury" więc skusiłam się i ja, ale ZUPEŁNIE SIĘ NIE SPRAWDZA MIMO ŻE NIE MAMIŁAM PROBLEMÓW Z POCENIEM SIĘ! Dla mnie bubel ogromny, nie rozumiem fenomenu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten sam i przymierzałam się do recenzji (wyprzedziłaś mnie), ale pozytywnej. To mój drugi ałun. Z pierwszego faktycznie nie byłam zadowolona, ale używałam go jeszcze do łagodzenia podrażnienia skóry, po goleniu nóg i pach, na skaleczenia... Więc jak się skończył, to kupiłam ten z EcoRiche no i duża zmiana. Zapaszku nie ma, nawet po bieganiu jeśli czuć, to sporo mniej. Dla mnie rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  18. Hahaha świetnie napisane:D nie no bajka miziać się pod pachą spiczastym badylem:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja otrzymałam ałun w trochę większym wydaniu jako dodatek do zakupów. Moje gabaryty są zbliżone do kostuchy, na zdrowie nie narzekam, ale mimo to u mnie zupełnie się ałun nie sprawdził. Jak się pociłam bez niego tak i z nim.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie kręcą mnie te kryształy. Myślę, że u mnie też nie zdałyby egzaminu...

    OdpowiedzUsuń
  21. Od 13lat używam Lady Speed Stick i nie zamienię na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podobno ałun jest bardzo dobry na wszelkie podrażnienia po goleniu...w tym celu bym go chciała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń