Dlaczego warto tworzyć własne kosmetyki?

/
37 Comments
Dlaczego warto tworzyć własne kosmetyki?

źródło DEMOTYWATORY

1. Pamiętacie aferę parówkową? Wówczas na jaw wyszło, co w parówkowym składzie się znajduje. A zjadałyśmy np. zmielony papier toaletowy. Należy być dobrej myśli i wierzyć, że nieużywany ;) Dlaczego zatem warto kręcić własne kosmetyki? Ano właśnie z uwagi na świadomość co tam się w środku znajduje :) Ważne jest oczywiście źródło, w którym nabywamy nasze półprodukty, niemniej jednak – znając potrzeby naszej skóry – możemy stworzyć sobie kosmetyk idealny.

źródło MEMEBASE

2. Czyli personalizacja produktu :) Powtórzę to, co powyżej – możemy stworzyć kosmetyk doskonały, idealnie wpasowujący się w nasze wymagania. Oczywistym jest, że – zanim uda nam się stworzyć tę doskonałość – może czekać nas droga przez mękę, ale…

źródło HAHAMOMENT

3. Satysfakcja! Satysfakcja z wykonania takiego kosmetyku jest OGROMNA! Rzecz jasna nie ma co porównywać z orgazmem świni trwającym 30 minut, niemniej jednak warto potrudzić się, by usłyszeć te pomruki uznania (i zazdrości!) wśród koleżanek, gdy zobaczą, że Wasza cera jest gładka jak pupcia niemowlaka, na dodatek nieskalana najmniejszą zmarszczką czy krostką… Sesesese :>

źródło THENESTEDBLOG

4. Aspekt ekonomiczny. Przelicznik pokazałam Wam na przykładzie DIY kremu Strawberry & Plum. Wówczas okazało się, że z surowców zakupionych w sklepie ecospa.pl za kwotę około 120,00 PLN wykonacie… 10 kremów o pojemności 30 ml, zatem jeden krem o GENIALNYM składzie będzie kosztował Was 12,00 PLN :) Chyba warto się zainteresować :) I zainwestować!

źródło DIYLOL

5. Wspaniały pomysł na… hobby. Bo mamy tu przyjemne z pożytecznym. Fakt, na pewnym etapie, na wszystkie te stworzone przez Was kosmetyki nie znajdziecie mocy przerobowych, ale za to jakie Wasze mamy/przyjaciółki/siostry/córki będą zadowolone ;)

I jak? Czy powyższe punkty są dla Was wystarczająco przekonujące? :)




You may also like

37 komentarzy:

  1. nie mów tak, bo przestane u Ciebie kupować i zacznę sama robić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo wyanajmiesz do tego odpowiednich ludzi :3

      Usuń
    2. Hehe, Martyna, bez obaw - ja nie dodaję papieru, tylko ręczniczki ;)))))))
      Meheheeh :D

      Usuń
    3. ufff ;D a jak papier to tyko ten z Velvet :D

      Usuń
  2. Jak najbardziej masz rację, a przedstawienie w tego w zabawny sposób może dotrze do większej liczy osób :) ja od wczoraj tarzam się po podłodze, czytałąm recenzję olejku arganowego z Evelline wyczytałam, że jest on stoprocentowy, także mamy do czynienia z kosmetykiem naturalnym, haha. Co najlepsze rzeczonego olejku nawet w skaładzie nie było. Warto mieć świadomość czego się używa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto taki olśniony pisał o produkcie Eveline? :>

      Usuń
  3. No wlasnie - wszystko super, tylko te ilosci ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale że co? Że surowce Ci zostają? Można je wykorzystać przecież :) Mają zazwyczaj długie terminy ważności.

      Usuń
    2. Nie dalej jak dzis (genialna zbieznosc) stwierdzilan, ze cos tam kupie, by cos tam zrobic i w sumie ilosci male sa potrzebne, a potem wiekszosc zostaje. Mozna je wykorzystac do czegos innego, ale watpie, zebym z tych samtch skladnikow byla w stanie steorzyc inny produkt. Tym samym trzeba dokupic inne i znowu czesc zostaje :P

      Usuń
    3. A co byś chciała ukręcić? :)
      Może coś pomogę :)

      Usuń
  4. Przez punkt nr 2 wiele zabaw z własnymi produktami się kończy:/. Wytrwałość to jedyna droga do tego by zrobić coś fajnego. Dlatego uważam, że początkującym są potrzebne blogi takie jak Twój. Powinni zapoznać się z podstawami i zrobić kilka produktów z receptur już sprawdzonych. Ważne jest również uświadamianie po co dany komponent dodajemy, sama nie raz w rozmowach z koleżankami słyszałam " nie dodaje konserwantów bo ja chce produkty eco" no na szczęście jeszcze nikt grzybicy skóry nie złapał ale myślę, że to kwestia czasu:]. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niestety (mam na myśli pkt 2). Dochodzi jeszcze wolny czas, albo po prostu umiejętność organizowania :)
      Ja - na to wygląda - posiadam to drugie, o co w sumie nigdy bym się nie posądzała ;)

      Usuń
  5. Aż ciarki przechodzą na myśl o parówkach brrr, w sumie dobry przykład, w kosmetykach drogeryjnych co dokładnie się znajduje i jakiej jakości - również nie wiemy. Kosmetyki naturalne są super. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Masakra. Na szczęście nigdy nie przepadałam za parowkami ;)

      Usuń
  6. Dobry post :) Ja należę jednak do grupy leniwców pospolitych i jakoś zebrać się nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wątpię Smyku ;)
      Wiosna idzie, także jest okazja.

      Usuń
  7. masz rację ,takie samo robione kosmetyki to świetna sprawa!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna sprawa z tworzeniem własnych kosmetyków, ale jednak do tego trzeba mieć chęci, których ja niestety nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przekonujące :)
    Uważam jednak, że mam za małą wiedzę, aby samemu kręcić kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie trzeba od razu robić kremu do twarzy O/W ;)
      można spróbować z balsamem w kostce :)

      Usuń
  10. idąc tym tropem zrobiłam u Was zamówienie bo to prawie jak robienie czegoś swojego czyimiś zręcznymi dłońmi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako patentowana fajtłapa wolę produkty gotowe :D. Ale chciałabym umieć zmontować coś samodzielnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tam, ja też fajtłapa, a jednak jakoś idzie ;)

      Usuń
  12. A ja bardzo chciałabym zacząć, tylko jakoś mi ... "nie po drodze". Jestem w gorącej wodzie kąpana, chciałabym kręcić milion rzeczy od razu, a jak wylewam na siebie kubeł zimnej wody i stwierdzam, że wypadałoby zacząć od czegoś prostego, żeby zobaczyć czy mi się spodoba, to wychodzę z założenia że i tak mi nie wyjdzie i nawet nie zamawiam półproduktów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam ;)
      Też na początku próbowałam kręcić nie wiadomo co i wychodziło nie wiadomo co :)
      Ale się ogarnęłam, poczytałam i teraz w zasadzie całkowicie samowystarczalna ;)

      Usuń
  13. To i moje hobby, zgadzam się ze wszystkim, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio lubimy mieszać ze sobą olejki i mamy super serum:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie tylko że czy można wyczarować (lub po prostu kupić) bazę pod zrobienie kremu ale w formie żelu? Niestety te kremy kremowe są dla mnie za ciężkie. Na początku wszystko ładnie a po jakimś czasie zaczyna przetłuszczać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż ja mogę dodać, podpisuję się w całej rozciągłości i sama niejednokrotnie przytaczałam podobne rozkminki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. tak tak tak i jeszcze raz tak! uwielbiam się w to bawić :)

    OdpowiedzUsuń