Fusion Beauty Ultraflesh - nowy ulubieniec w mojej kosmetyczce

/
8 Comments
Dzień dobry Kochani!

Jakiś czas temu otrzymałam propozycję od "Truskawki", znanej i lubianej przez wiele z Was :) 


Przyznam, że nigdy nie robiłam tam zakupów, czytałam jednak sporo zachwytów, więc właściwie bez zastanowienia podjęłam współpracę :) 

Do przetestowania otrzymałam produkt marki Fusion Beauty, z którą nigdy wcześniej nie miałam do czynienia. Przesyłka przyleciała do mnie zza oceanu, czekałam - o ile dobrze pamiętam - tydzień. Uważam, że to naprawdę świetny wynik :) Po otworzeniu paczki moim oczom ukazał się estetyczny, czarny kartonik:



Kosmetyk, który testowałam, to zestaw rozświetlaczy zamkniętych w pięknej, czarnej kasetce:


Próbowałam znaleźć w sieci trochę informacji na temat tego produktu, niestety bezskutecznie. Jedyne, co można przeczytać, m.in. w strawberrynet, to:

Zestaw do makijażu Ultraflesh Shine Box Highlight & Shimmer Collection

W zestawie:
2x All Over Highlighter
2x All Over Shimmer
1x All Over Enhancer
Idealny do użytku osobistego lub na prezent


Jak wspomniałam na wstępie, rozświetlacze zamknięte są w pięknej, estetycznej kasetce. Dodatkowo jest ona bardzo porządnie wykonana i - o ile nie dorwie się do niej mój Synek - to podejrzewam, że wytrzyma bardzo dużo :)

Kolejnym plusem jest wygoda stosowania - nie trzeba otwierać całej kasetki, żeby skorzystać z konkretnego rozświetlacza, wystarczy po prostu przesunąć odpowiednią "szufladkę".


Niektórzy za minus mogą uznać brak pędzelka, niemniej jednak chyba każda maniaczka kosmetyczka ma pędzli pod dostatkiem, ulubionych pędzli, więc dodatkowy byłby zupełnie zbędny i prawdopodobnie okazałby się totalnym nieużytkiem.

Jeśli chodzi o same produkty do makijażu, muszę przyznać, że jestem zachwycona. Ich konsystencja, przyjemność stosowania, odcienie i efekt na skórze są po prostu wspaniałe!

Nie jestem profesjonalistką, nie jestem nawet specjalistką w dziedzinie makijażu, mam zatem nadzieję, że wybaczycie mi opowiadanie "na około" ;) Nie wiem też jak nazwać poszczególne "szufladki", dla mnie to po prostu rozświetlacze :) No to zaczynamy :)

1. All Over Enhancer (Puder Brązująco - Rozświetlający?)


Bardzo miękka, wręcz kremowa konsystencja i delikatny, lekko złoty odcień, sprawiają, że autentycznie zakochałam się w tym produkcie. Bardzo przyjemnie się go nakłada, nie pozostawia smug, pięknie stapia się ze skórą dając naturalny (i nadzwyczaj długotrwały) efekt

2. All Over Shimmer (Rozświetlacze w kremie)


Niestety, mój aparat nie potrafił uchwycić kolorów w paletce, dlatego odsyłam Was do bloga Softly Sometimes, gdzie odcienie zostały bardzo ładnie odzwierciedlone.

Jeśli chodzi o stosowanie, używam ciemniejszego odcienia na kości policzkowe (tak mówiła Kuna Domowa i do tego się stosuję :) ). Podobnie jak bronzer, bardzo długo utrzymuje się na skórze i daje delikatny, nienachalny efekt. Jest to produkt w kremie, niemniej jednak jego konsystencja jest zbita i dość twarda, co jednak nie wpływa na jego użytkowanie. Ważne jest też dla mnie, że rozświetlacze te nie pozostawiają tłustych plam na twarzy (takie wrażenie miałam np. przy używaniu rozświetlacza Lumene w kremie), nie warzą się a już jedno "maźnięcie" palcem wystarcza na stworzenie wymaganego efektu.

3. All Over Highliter (Kredki rozświetlające)


Póki co używałam tylko jasnej kredki. Tu pomocna okazała się Małgosia, która uświadomiła mnie, że używa się jej w kącikach oczu by optycznie je powiększyć :) Faktycznie, wszystko się zgadza i przyznam, że z tą kredką w ogóle się nie rozstaję ;) Szczególnie, że - podobnie, jak inne kosmetyki z palety - jest bardzo trwała i utrzymuje się na oku do popołudniowego demakijażu! Używałam jej też pod łukiem brwiowym, sprawdziła się świetnie. Nie mam pojęcia do czego mogę używać ciemniejszej kredki - jakieś pomysły? :)

Reasumując - dla mnie, totalnego makijażowego minimalisty, ta paletka okazała się strzałem w 10! Jest wygodna w stosowaniu, daje bardzo delikatne, trudne do zepsucia efekty a makijaż jest trwały na tyle, że nie trzeba dokonywać poprawek niemalże przez cały dzień.

W tej chwili na stronie pl.strawberrynet.com możecie nabyć produkt w promocyjnej cenie: 99,50 PLN. Ze swojej strony bardzo polecam, jest to - póki co - mój najlepszy kosmetyk kolorowy w kosmetyczce :)

Na koniec bonus (z moimi nowymi Firmoowkami, o
których też niebawem przeczytacie :) ): makijaż codzienny Smykusmyka :>







You may also like

8 komentarzy:

  1. Na truskawce można trafić na fajne promocje, dlatego warto przeglądać oferty o czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cenowo wychodzi średnio, ale skoro produkt jest dobry to jest wart każdej złotówki :) i jestem zdania, że lepiej wydać więcej i z przyjemnością używać niż mieć kilka takich produktów, ale kiepskiej jakości ;)
    ten ciemniejszy ołówek jest podobny odcieniem do rozświetlacza z revitalash, który swoją drogą sprawdza się dobrze, więc ten też pewnie jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak wart swojej ceny to czemu nie!
    warto czasem zainwestować!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mm z tej serii zestaw linerów i cieni do kresek - jest bombowy! Co najlepsze, dostałam go w prezencie przy którymś z kolei zamówieniu na Truskawce. Love it!

    OdpowiedzUsuń
  5. jakby dodali pędzelek to każdy by narzekał, że jest słabej jakości .. :)
    truskawka jest mi obca więc produktów tym bardziej od nich nie znam - jednak te na Tobie prezentują się wyśmienicie i super, że są tak delikatne.

    OdpowiedzUsuń