Seriale, moja miłość :)

/
58 Comments
Kochani!

Trochę ostatnio zaniedbałam blog, ale tłumaczyłam się już pod ostatnią, DIYową notką :P

Jako, że ostatnimi czasy nie mam możliwości pstrykania zdjęć, powracam do pisania postów filmowych. A właściwie serialowych :) Bo o serialach jeszcze – chyba – nie pisałam.

Na początek małe wprowadzenie – seriale zaczęłam oglądać jakieś 5 lat temu. Wcześniej mój pogląd na tę sferę sztuki filmowej był bardzo wypaczony i traktowałam seriale po macoszemu – bo seriale się ciągną, brak im tła, trzonu, brak ciekawych postaci, bardzo zła gra aktorska, cienkie dialogi…

Głupia ja!



W sumie powinnam podziękować TŻtowi, to on zmusił mnie do obejrzenia w całości mojego pierwszego serialu. 




1. Rzym


Absolutne arcydzieło i ubolewam, że nakręcono tylko dwa sezony.
Krwawy, przepełniony seksem i przemocą, bezkompromisowy, doskonale zagrany.
Titus Pullo - mój ukochany! :) Zresztą cała galeria postaci, niezwykła, zapadająca w pamięć. Podobnie jak Gra o tron, serial polityczny, pełen intryg i zwrotów akcji. Doskonałość, doskonałość, doskonałość!

2. Supernatural



Przyznam szczerze, że naszukałam się jakiegoś znośnego zdjęcia ad. supernatural, wszystkie prezentują jednak piękne buźki Sama (Jared Padalecki) i Deana (Jensen Ackles), a to - niestety - bardzo krzywdzące dla tej obłędnej serii. Pierwszy sezon co prawda mnie nie porwał, ale kolejne zwaliły całkowicie z nóg. OGROMNY dystans twórców do głównych bohaterów, do przedstawianych historii, mnóstwo nawiązań do kinematografii, muzyki, do mediów. Pokładałam się ze śmiechu. Smaczki, wspaniali bohaterowie (Bobby <3), muzyka - wszystko to składa się na cudowną, przezabawnie straszącą całość :) Potrafią się w tym serialu śmiać ze wszystkiego, nawet z nazwisk aktorów w nim występujących! :) Ale to trzeba po prostu zobaczyć :) Do 6 serii. Dalej niestety nieoglądalne :)


3. The Wire




Kolejny serial HBO, a wiadomo, że HBO robi (przeważnie) świetne seriale.
Powyższy jest ciężki, przytłaczający, cholernie prawdziwy. NIEZWYKŁA galeria postaci, da się lubić nawet przedstawicieli gangów. Bardzo realistyczny i przerażająco... smutny. Bezsilność wyziera z każdej dziury. Doskonały. 
The Wire można określić jako sagę rodzin: policyjnej, mafijnej i politycznej, których losy są z góry połączone. The must see.

Kto nie poczuł się zachęcony, polecam obejrzeć poniższy klip :)


4. Dexter


Mój absolutny faworyt (choć nie obejrzałam jeszcze dwóch ostatnich serii :( ). Ani na chwilę poprzeczka nie została opuszczona, wspaniale poprowadzona fabuła, wyjątkowy główny bohater i niesamowite zwroty akcji. Trzyma w napięciu przez cały czas. Zabawny, mocny, rewelacyjnie zagrany. Wciąga na długie godziny, szczególnie, jeśli ogląda się całą serię :)

5. Luther


Świetny, brytyjski serial. Ogląda się jednym tchem. Tytułowy bohater, policjant, bardzo niejednoznaczny, zmagający się z demonami przeszłości, bezwzględny i bezkompromisowy. Warto też wspomnieć, że Idris Elba, grający Luthera, otrzymał w 2012 roku Złoty Glob za rolę pierwszoplanową w miniserialu. Tym smutniejszy jest fakt, że serial wciąż pozostaje nieznany szerszej publiczności.

Wciąż nieprzekonani? Reżyserem serialu jest Brian Kirk znany z segmentów Gry o tron, Dextera, Tudorów czy Zakazanego Imperium.

Bardzo ciężki, mroczny kryminał idealny na jesienne wieczory.

Poza klasyfikacją znajdują się:




... których nikomu nie trzeba polecać :)




You may also like

58 komentarzy:

  1. Staram się nie oglądać seriali, to straszni złodzieje czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, masz rację :)
      Ale ja się pwostrzymać nie mogę, mam słabą wolę :D

      Usuń
  2. Uwielbiam Supernatural :)! Dexter mnie nie wciągnął, podobnie jak Gra o tron. Reszty nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dexter na początku mnie też nie wciągnął, ale usiadłam przy nim i dalej istny geniusz :)

      Usuń
  3. Uwielbiam i Dextera i Supernatural. A także CSI Las Vegas, Greys Anatomy, Buffy a ostatnio także Glee. I na pewno pominęłam jeszcze kilka tytułów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mi mówią, że musze obejrzeć Supernatural!

    OdpowiedzUsuń
  5. A Breaking Bad? Gdzie Breaking Bad? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A The Killing? Gdzie The Killing?

      Usuń
    2. Wiesz co,. the killing mnie zawiodło, pierwszy sezon - fakt - obłędny, ale drugi mnie męczył i przestałam oglądać.

      Co do Breaking bad - wstyd się przyznać, ale nie obejrzałam go. Jeszcze.
      Mam na dysku wszystkie serie, TŻ jest w tym serialu zakochany, ale jest wymagający (serial... w sumie TŻ też ;) ), w związku z powyższym muszę mieć odpowiedni dzień, żeby się skupić :)
      Póki co Tym mi to trochę uniemożliwia ;)

      Ale obiecuję poprawę :D

      Usuń
    3. mnie jakoś kompletnie nie przekonuje BB
      The Killing poprawny (pierwsza część naprawdę dobra, później gorzej).
      Ja ostatnio stawiam na: Homeland (fenomenaly!), American horror story (niestety III seria to porażka), Downton Abbey, Boardwalk Empire (też się kiepści ale oglądam z uwagi na obecność Steve Buscemi), Peaky Blinders (bo lubię lata 20ste)

      Uwielbiam Grę o tron, Rodzinę Soprano, House of Cards, zerkam na Californication
      No trochę tego jest :D

      Usuń
    4. O, Boardwalk Empire również bardzo lubię.
      Homeland próbowałam i coś nie mogę się przekonać.
      House of cards - oglądałam kawałek pierwszej serii, genialna, aaaale... przyznam szczerze, że zniesmaczył mnie fakt pojawienia się Spacey'a/go w reklamie rodzimego banku i straciłam dla niego szacunek. Wiem, że to głupie i nie powinno się patrzeć w ten sposób, niemniej jednak patrzę teraz inaczej na tego akurat aktora.
      Downton Abbey uwielbiam :) W ogóle uwielbiam brytyjskie kino i seriale osadzone w realiach początków XIX i XX wieku.

      Peaky blinders nie znam.

      Aaaaale - nie wiem, czy widziałaś zapowiedzi nowej serii HBO - http://www.youtube.com/watch?v=roiKrE5KLbk
      Ja obgryzam paznokcie :D

      Usuń
  6. Supernatural porzuciłam własnie w trakcie 1 sezonu, bo wiało nudą i schematyzmem, ale jak skończę Breaking Bad, to na pewno wrócę do tej serii. Rome jakoś zupełnie przegapiłam, a uwielbiam powrót do czasów starożytnych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że w pierwszym rzucie też porzuciłam, ale wróciłam do niego i się zakochałam :)

      Usuń
  7. Dexter, Supernatural, Game of Thrones i Luter - tutaj podpisuję się obiema rękami :) Dodałabym jeszcze American Horror Story - obecnie mój ulubiony, The Walking Dead oraz Under the Dome i jestem zaspokojona serialowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. American Horror Story średnio mi podszedł, był taki... amerykański :D
      Niemniej jednak, słyszałam, że od drugiej serii jest naprawdę wart poświęcenia czasu, więc również czeka na dysku na swoją kolej :)

      Co do Walking Dead - prawda jest taka, że pierwsza seria była - IMHO - masakrycznie nudna i patetyczna, więc porzuciłam. Któregoś dnia zobaczyłam któryś odcinek serii drugiej i pomyślałam "WTF! Czy to ten sam serial?!" Dlatego jestem w trakcie oglądania i - fakt - to bardzo porządne patrzydło :)

      Usuń
    2. Ps. A komisk walking dead na podstawie, którego powstał serial czytałyście dziewczyny? Wersja serialowa w stosunku do oryginału jest dość ugrzeczniona.i bardzo też z serialem się rozmija, czasem na plus: Daryla Dixona w komiksie nie uświadczymy:):):) fakt w 2 sezonie akcja nabrała rozpędu. To co mnie urzekło w tej historii to fakt,że jest inna niż pozostałe pridukcje o zombie. Bez patosu. Dzień jak co dzień, świeci słońce, pomidory rosną na grządkach a obok nieumaralki łażą jak gdyby nigdy nic. Nie ma super bohatera, są zwykli ludzie. Właściwie to raczej studium ludzkiego charakteru i zachowań w obliczu zagłady a zombie to wątek poboczny:) bieżący sezon jednakże leci na łeb na szyję. Ale będę oglądać. Skazanego na śmierć w końcu też oglądaliśmy do końca, co prawda w salwach śmiechu:) ale jednak:)

      Usuń
    3. Nie czytałam komiksu, ale pewnie w końcu po niego sięgnę :)
      W zasadzie, skoro już mowa o ludzkich zachowaniach w obliczu zagłady, to w tej chwili właśnie takich filmów (o zombie) jest najwięcej. Przejadło się oglądanie żywych trupów zjadających mózgi i uciekających przed nimi blondynek. Aktualnego sezonu jeszcze nie zaczęłam oglądać, ale TZ coś kręci nosem, że się psuje :)

      Skazanego na śmierć nie oglądałam i nie mam zamiaru ;)
      BTW - polecam, bardzo polecam film "Stoker", do którego Wentwotrh Miller napisał scenariusz :) Obraz wyreżyserował twórca Oldboya, Park Chan-Wook, ma ten charakterystyczny sznyt. Pieknie sfilmowany, ale dosyć, hmmm, wymagający. Warto wyrobić sobie na jego temat opinię :)

      A co powiecie na Lost?
      Dla mnie to największa pomyłka wszechczasów :D

      Usuń
    4. do czwartego jeszcze nie dotarłam może dlatego tak lubię TWD :) ale przyznaję rację, że sezon drugi wciągam jak makaron, z pierwszym trochę się męczyłam i nie rozumiałam zbytnio jego fenomenu. Jeśli chodzi o AHS oglądam przede wszystkim dla świetnej Jessic'y Lange, uwielbiam każdą postać, którą tworzy w tym serialu. Sezon trzeci zapowiadał się obiecująco ale jakoś tak powoli się rozkręca ;) Mam nadzieję, że zdąży to zrobić przed końcem :D

      Usuń
    5. Twórca old boya? Przekonałas mnie. Muszę zapisać!
      Ja z Lost mam tak jak Ty ze skazanym na śmierć:) wiem coś niecoś o fabule i zwrotach akcji i uprzedziłam się strasznie.
      Ahs nie znam, muszę przestudiować:) choć powiem wam,że mam tyle zaległości na mojej liście "must see", że to zaczyna się robić coraz bardziej nierealne nawet dla mnie;)

      Usuń
    6. Mam podobnie ;)
      A z innej beczki - uwielbiam Modern Family :)

      Jessica Lange, fakt, gra genialnie i też dla niej oglądałam serial. A właściwie jego kawałek ;)

      Usuń
  8. Oooo....ja też hobbystycznie wrecz ogladam. Musiałam spisać jakiś czas temu listę, bo nie pamiętałam kiedy jaki następny sezon i jakie seriale mam jeszcze do wystartowania:) dex niestety nie dał rady w finale. Najlepszy sezon to 3 z trinity killer. Na gota czekam. Aktualnie na tapecie mam walking dead,bo akurat jest na bieżąco ale niestetyż stracił trochę z polotu. W mojej czołówce jest dr house, mam wielki sentyment do friends:) mogę oglądać wszystkie sezony wielokrotnie. Poza wszelkim rankingiem jako grand prix .....miasteczko twin peaks! Mam nawet złotą kolekcję dvd. Żaden serial go nie zdetronizuje dlatego listę seriali zawsze układam poza twin peaks. Na pierwszym miejscu tej listy znajduje się aktualnie breaking bad...jakżeby inaczej! Serial zwala z nóg. Jeśli ktoś jeszcze nie oglądał radzę zwrócić uwagę na ukryte smaczki w serialu. Dobór muzyki i wielką pasje scenarzystów:) właściwie to mogłabym Cię tutaj Smyku zapisać bez końca...więc kończę zanim się rozkręcę:):):) kiedyś sama muszę o tej mojej miłości wielkiej serialowej napisać:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zgadzam się - Trójkowy był NIESAMOWITY! John Lithgow sprawdził się w tej roli wyśmienicie.

      Z chęcią poczytam o Twojej serialowej miłości - o tej dziedzinie sztuki mogę rozprawiać i czytać bez końca :)
      Jeśli chodzi o Twin Peaks - muszę sobie serial przypomnieć, bardzo lubię starą twórczość Lyncha (Blue Velvet!), ale Twin Peaks oglądałam jako dzieciak ;) O Walking Dead pisałam w komentarzu powyżej :)

      Usuń
    2. Oj tak, dlatego właśnie twin peaks jest poza kategorią. Kocha się go właśnie za ten psychopatyczny surrealizm lynchowski:) Lyncha kocham, choć są filmy, których nie jestem w stanie przejść (inland empire jest moim k2:) ale zbieramy siły na kolejne podejście do niego. Wiem,że nawet najwięksi maniacy tematu mają z nim problem:)) są tez jego krótkometrażowe animacje, które autentycznie powoduja stany lękowe. Nie dałam im rady i musiałam włączyć durną komedię by się wyprowadzić z tego stanu:) z serialami i filmami jest również tak,że ważne by mieć drugiego takiego samego wariata,z którym łączysz tę pasję, prawda? I później siedzimy z wypiekami na twarzy, nie ma czasu na obiad, więc zamawiamy jadło na wynos i co godzinę pada pytanie: " to co? Jeszcze jeden?":):):):

      Usuń
    3. :)
      Otóż to :)
      Choć przyznam, że np. Eraserhead, który w wielu kręgach jest kultowy, mnie rozśmieszył.
      Niestety, Lynch ma tendencje do szarżowania i wiele filmów przedobrzył.
      Zatrzymałam się na etapie prostej historii, kolejnych jego filmów po prostu nie oglądam, bo szkoda mi patrzeć, jak sie zmarnował.

      Jeśli chodzi o takie klimaty, jestem absolutną fanatyczką Cronenberga, pisałam o nim zresztą jeden z moich filmowych postów. To mój ukochany reżyser, którego widziałam (prawie) wszystkie filmy (nie zdzierżyłam niestety Niebezpiecznej metody, choć grał w nim ukochany Fassbender i ukochany Mortensen :) ).

      Usuń
    4. O Cronenberg też jest mistrzem niepokoju. Crash zbił mnie z nóg:) to ciekawe,że czujemy przeróżne emocje, często negatywne, nawet obrzydzenie ale nie możemy się oderwać od obrazu. Kolejnym świetnym przykładem jest choćby lars von Trier, który też nas gwałci intelektualnie i emocjonalnie:) ciekawe jak to będzie z jego nowym filmem "nimfomanka" bo marketing ma dość kontrowersyjny:)
      ....a Viggo...Viggo jest jak wino:):):)mmm
      Btw. Obejrzałam dzieki tobie "killer joe". Genialny! Dzieki za polecenie:)

      Usuń
    5. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Jeśli chodzi o Von Triera - cóż, jego akurat nie toleruję. Uważam, że tworzy sztukę dla sztuki, a to mi się w kinie nie podoba.

      Crash to niezły film, wolę jednak - jeśli już mowa o bardziej, hmmm, ludzkiej tematyce w kinie Cronenberga :D - History of Violence (pozostajemy w tematyce komiksowej ;) ) i Eastern Promisses.

      Usuń
    6. History of violence widziałam:) jak tak analizuję to widziałam chyba te co dziwniejsze z jego twórczości:) np doskonale pamiętam niestetyż "muchę" hehe:)
      Ja triera poznałam bardzo wcześnie, jeszcze zanim nastał boom na jego twórczość w ostatnich latach, myślę,że to też wpłynęło na to,że pozostanie w mej pamięci jako ten,którego chcę "ogladać":) z pewnością jest konsekwentny. A propos tematu czasem warto zobaczyć przypadkowe filmy w telewizji w nocy. Tak też właśnie obejrzałam pierwszego swojego triera. Lub film, który uwielbiam wręcz "right at your door".można trafić w ten sposób na perełki.

      Usuń
    7. Nie znam tego filmu...

      Muchę akurat bardzo lubię :) I Nagi lunch :)

      Co do filmów w telewizji, pamiętam, jak kiedyś na TCM przypadkowo obejrzałam Kotkę na gorącym, blaszanym dachu i przyznam, że ten film był dla mnie przełomowy. Oglądałam go później jeszcze kilka razy, w ramach powtórek na stacji ;) Podobnie było z Subway Bessona, który dzień w dzień puszczali na Polonii 1 i dzień w dzień zasiadałam przed telewizorem i oglądałam z wypiekami ;)

      Wczoraj obejrzałam na ale kino hiszpański film "Inny", zaskakująco dobry, choć ma bardzo skrajne opinie.

      Usuń
  9. Oj, to muszę obejrzeć Rome :) Ja uwielbiam Grę o tron i Chirurgów :) Oglądam też Białe Kołnierzyki, ale tylko dla Matta Bomera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chirurgów nie oglądam, średnio przepadam za serialami obyczajowymi.
      Gra o Tron - wiadomo :D

      Usuń
  10. Ja teraz wkręciłam się w The Walking Dead :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny serial :)
      Poza pierwszą serią :D

      Usuń
  11. Oooo, widzę nieznane tytuły.
    Z Twojego zestawienia tylko Grę o tron oglądam.
    Moje typy to: The Killing, Homeland, The Broadchurch i Most nad Sundem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The broadchurch nie znam, ale widzę świetną obsadę, no i serial brytyjski, więc uruchamiam dziś moją wypożyczalnię ;) Dzięki :) Olivia Colman grała w jednym z moich ulubionych filmów: "Tyrannosaur".

      Most nad sundem też z chęcią obejrzę, lubię skandynawskie klimaty :)

      Usuń
  12. supernatural <3 dean i sam <3 Uwielbiam ich i ten serial ;)) i mam właśnie to zdjęcie z napisem na tapecie na kompie ;)
    Ostatnio wkręciłam się również w the walking dead :) świetny! A od paru lat oglądam jeszcze grey's anatomy ;) również bardzo dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam niestety za serialami obyczajowymi :(

      Usuń
  13. Ja ostrożnie podchodzę do seriali, wybieram te przy których mogę się zrelaksować, taka rozrywka i nic więcej. A więc z tych trwających: True Blood, Vampire Diaries, Originals, Arrow, Glee, Mindy Project, The Middle, GOT, Dziewczyny, Sherlock, podpatruję Jak poznałem waszą matkę. Ale bezwzględni ulubieńcy to: Teoria wielkiego podrywu, Suits, White Collar :) Teraz podpatruję jeszcze Masters of sex. Nie trawię polskich seriali, zwykle poziom spada drastycznie, kiedy serial ma już wierną rzeszę fanów/widzów (a szkoda) oraz żadnych seriali medycznych, wyrosłam z tego, Supernatural do mnie kompletnie nie trafia, Dextera nawet nie chcę tykac jednym palcem, bo jeszcze by mi się spodobało, a i tak (jak możesz przeczytać) za dużo oglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Lecę zatem czytać :)

      Usuń
    2. Oj, chyba nie zrozumiałam zamysłu :)
      W każdym razie masz +1 obserwatora :)

      Usuń
  14. Supernatural jest boskie <3 Gra o tron mnie nie przekonywała...początkowo, teraz czekam niecierpliwie na kolejny sezon ;) Uwielbiam jeszcze Słodkie kłamstewka, Pamiętniki wampirów i White Collar <3 :D Sherlock Holmes też jest godny polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gra o tron mnie od początku rozkochała w sobie ;)
      Sherlock Holmes mnie nie porwał, ale TŻ namiętnie ogląda :)

      Usuń
  15. Jak ja się stęskniłam za Twoimi wpisami filmowymi. Z powyższych znam jedynie Grę O Tron. Resztę też chętnie zobaczę.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie ma ma jak miłość? na wspólnej? phi!

    ja oglądam homeland i kocham Simpsonów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kurka, niestety te rodzime produkcje mi nie wchodzą ;))))))))))

      Usuń
  17. Powiem tak-Supernatural to świetny serial. Ale masz rację- 7 sezon jest nie do przejścia. I nawet cudowny Dean, który poza Castielem jest moją ukochaną postacią tego nie rekompensuje. Igladalam może ze 2 odcinki Rzymu, jeśli ten serial ci się podoba to zdecydowanie polecam obejrzeć Spartacusa (tylko oglądając nie zapomnij o genialnym prequelu- Godz od the Arena) :-) Grę o Tron również lubię, serial jest tak samo dobry jak książka, choć nieco się od niej różni. Ale z początkiem października króluje u mnie The Walking Dead! Swietna produkcja o zombie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam Spartacusa, podobał mi się bardzo. Kolejnych serii nie ruszałam, bo - niestety - odtwórca głównej roli umarł na raka i "podmienili" go, brzydko mówiąc, na kogoś innego...

      Usuń
    2. Nie mieli wyjścia...w Vengeance nowy aktor jest dość kiepski, ale w ostatniej serii się wyrabia! Z resztą po obejrzeniu prequela, ogladalam dalsze serie Spartacusa tylko dla mojego ukochanego Gannicusa. Najlepsza postać ze wszystkich serii :D

      Usuń
    3. Hmmm, czuję się przkonana :)

      Usuń
  18. Ja ostatnio obejrzałam wszystkie dostępne sezony Donwton Abbey i smutno mi, że jeszcze 1-2 odcinki sezonu czwartego, i potem albo koniec, albo czekanie na kolejny sezon...Zaciekawiłaś mnie The Wire, muszę mu się przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fankom krwistych kryminałów polecam mało znany Wire in blood. Brytyjski. Świetny klimat i zwichrowany główny bohater. Super jest też duński The Killing.

    OdpowiedzUsuń
  20. mój TŻ bardzo lubi Dextera :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mojej mamie strasznie podobał się Rzym, muszę jej Grę o Tron obczaić bo to też pewnie jej klimaty. Ja, wstyd się przyznać, nie oglądam praktycznie nic. Od kiedy poszłam na studia totalnie odessałam się nie tylko od TV, ale i od filmów, zresztą od książek niestety też nad czym ubolewałam najbardziej bo książki to coś co kocham chyba najbardziej. Muszę się skusić na któryś z tych seriali, na długie, jesienne wieczory jak znalazł :) Dawno zresztą nie oglądałam dobrego filmu... większość trafiała mi się tak ogłupiających, ze aż boli. Kocham komedie, ale naprawdę to co w ostatnim czasie przewinęło mi się przez ręce wołało o pomstę do nieba... nie sądzę, żebym była jakaś wybitnie wymagająca ( albo tak mi się tylko wydaje hehe ). Z seriali zawsze kochałam te medyczne - Ostry Dyżur, dr. House, Chirurdzy no i nasze, swojskie Na dobre i na złe. To ostatnie to jedyna rzecz, którą teraz oglądam :D Po prostu godzina mi i termin mi pasują :D Jeja, czy ja zawsze u Ciebie muszę zostawiać takie wywody?

    OdpowiedzUsuń