Hammam w domowej łazience i cudowne efekty stosowania rękawicy Kessa

/
29 Comments
I nadejszła ta chwila :)
Dziś podzielę się z Wami opinią na temat osławionej rękawicy Hammam (odpowiednik rękawicy Kessa - tej nazwy będę używać w recenzji) - otrzymałam ją do testów od sklepu biopiekno.pl






Rękawica Hammam wykorzystywana jest w połączeniu z czarnym mydłem – savon noir do pielęgnacyjnego i złuszczającego zabiegu marokańskiego hammamu. Wykorzystana w umiejętny sposób wygładza ciała i pobudza krążenie. Nadaje skórze jędrności, elastyczności i gładkości.

Efekt stosowania rękawicy:

    Złuszcza skórę i usuwa obumarłe komórki
    Sprzyja lepszemu krążeniu krwi i mikro drenażowi

Sposób przechowywania: po każdym użyciu opłucz rękawicę, przemyj delikatnym środkiem czyszczącym, wyciśnij i odłóż do wyschnięcia. Rękawica przeznaczona jest do użytku indywidualnego.

W samym użyciu : nie używać zbyt intensywnie rękawicy w miejscach,  gdzie skóra jest zbyt wrażliwa.

Jak używać?

Używać jej należy nie więcej niż dwa razy na tydzień. Namoczyć ciało wodą przez około 5 minut, następnie zrobić to samo z rękawicą, wycisnąć ją i masować przy jej użyciu ciało od dołu w górę okrężnymi ruchami. To normalne, ze podczas masażu można zobaczyć włókna martwego naskórka, to znaczy, że zabieg przynosi oczekiwane efekty.


Rękawicy używam blisko miesiąc, zgodnie z zaleceniami - dwa razy w tygodniu.
Nie posiadam Savon Noir, dlatego podczas masażu wykorzystuję mydło Speick, które również bardzo dobrze sprawdza się podczas takiej pielęgnacji.


Jak widać na powyższym zdjęciu, rękawica ma "chropowatą" powierzchnię, materiał jest szorstki i elastyczny zarazem, dzięki czemu:

1. Świetnie peelinguje
2. Doskonale się nią operuje - idealnie trzyma się dłoni

Muszę przyznać, że moja skóra nie była tak gładka po żadnym peelingu mechanicznym - po pierwszym zastosowaniu pobiegłam do TŻta, żeby zobaczył, jakie mam gładkie nogi :) Ukrwienie ulega znacznej poprawie, dzięki czemu skóra jest bardzo miękka i jędrna. Mam też wrażenie, że zmniejszył mi się cellulit, a - wierzcie mi - wydawało się to niemożliwe.



Sam proces - o ile ktoś lubi peelingowanie - jest dość przyjemny, nie sprawia bólu. Efekty stosowania są tak dobre, że masażu wręcz nie mogę się doczekać :)

Jeśli chodzi o sam produkt, zauważyłam, że rękawica farbuje - biała gumka jest w tej chwili przebarwiona, a gdy masuję ciało w połączeniu z mydłem, piana również robi się niebieska :) Myślę, że nie jest to duży problem - takie luźne spostrzeżenie.

Pozostaje zakupić Savon Noir, z którym - podobno - rękawica Kessa działa (jeszcze większe) cuda.
Reasumując - jest to produkt doskonały i w kwestii działania zdetronizował wszystkie, używane dotychczas peelingi mechaniczne, nawet te samorobione. Nie zrezygnuję jednak z tych ostatnich ze względu na - w większości - obłędne zapachy :)

Niemniej jednak, rękawica Hammam zagości w mojej łazience na stałe i stanie się (stała się!) podstawą mojej pielęgnacji.

Dodatkowo za rękawicą przemawia fakt, że jest to artykuł wielorazowego użytku, a zapłacimy za niego tylko 18,00 PLN!




You may also like

29 komentarzy:

  1. wiesz co? dla takiej ceny i efektów myślę, że warto zastąpić nią peelingi mech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę :)
      choć peelingi mechaniczne i tak będę stosować, właśnie ze względu na zapach :)
      z drugiej strony można po prostu użyć ładnie pachnącego olejku do masażu, np. antycellulitowego.

      Usuń
    2. olejek nie, ale ja bym się chyba skusiła na nią. Szkoda tylko, że codziennie nie można. Lubię się znęcać nad sobą częściej niż 2 razy w tygodniu ;)))

      Usuń
  2. Poproszę Mikołaja, by mi dorzucił jedną do prezentu świątecznego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na tę rękawicę już od dłuższego czasu :)
    Mam już savon noir, ale na razie używam tylko do twarzy [ kocham! ] ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam właśnie, że doskonały do pielęgnacji cery problematycznej - na pewno użyję, bo ostatnio na mojej twarzy dzieją się prawdziwe cuda ;)

      Usuń
  4. no rękawica po achach i ochcach jest na mojej wishliście od jakiegoś czasu:) ale musi troche poczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama kiedys z recznika szyla takie podobne. Ale efekt pewnie lepszy z ta rekawica. A rozwinies dla mnie skrot TZ? Bo ja za nic nie umiem sie domyslic :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Kessę i przez to już żaden peeling w tubce mnie nie zadowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Savon Noir, ale właśnie Kessy się jeszcze nie dorobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba się w nią koniecznie zaopatrzyć :)

      Usuń
    2. Z rok już mam zamiar. Kiedyś kupię, na pewno :P

      Usuń
  8. Super sprawa, zakupię sobie :)

    Dzięki za tyle informacji :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  9. Mam kessę ale jeszcze jej nie użyłam, mam nadzieję że nie podrażni mojej delikatnej naczynkowej skóry, kupiłam ją pomijając ten fakt może powinnam była bardziej się zastanowić ale wszyscy tak ją zachwalali że nie mogłam się powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem wielką fanką kessy i savon noir. Już od dwóch lat używam tego duetu. Od czasu do czasu, tak dla urozmaicenia sięgam też po peelingi mechaniczne gotowe lub domowej roboty. Jednak efektów działania kessy i savon noir nie przebił jeszcze żaden inny peeling.
    Ostatnio zamiast savon noir używam rosyjskich mydeł marki Planeta Organica. Mam dwa i używam ich na przemian. Jedno z nich to takie:
    http://kalina-sklep.pl/kalina/SKLEP14/product.php?id_product=777
    Kosztuje 40 zł ale w pudełku jest aż 450 ml mydełka. Mają fajne, naturalne składy. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Długo już nad nią myślę i chyba się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś z pewnością go sobie sprawię:)

    OdpowiedzUsuń