Smykusmyk serowarem! :)

/
42 Comments
Moi Drodzy!

Na moim FB profilu przechwalałam się, że sama zrobiłam ser dojrzewający i że jest tak pyszny, że chyba już nigdy nie kupię sera w sklepie :)

Wiele z Was pewnie myśli, że wyrób sera w domowym zaciszu pochłania wiele czasu, energii i pieniędzy. Nic bardziej mylnego.

W Internecie znajdziemy mnóstwo przepisów na wyrób sera, poczynając od zwykłego, wiejskiego twarogu, poprzez sery żółte na pleśniowych kończąc. Pełen przekrój :)

Do wyrobu sera w domu podchodziłam bardzo długo :) Przeczytałam mnóstwo publikacji, ale dopiero TEN przepis skłonił mnie do wykonania sera własnoręcznie - będę też robić Chaczapuri, właśnie ze wspomnianej receptury :)


EDIT:

Zanim przystąpimy do wykonywania, zapraszam do przeczytania wypowiedzi Pana Artura, współautora strony Oblicza Gruzji. Stronę znalazłam przypadkiem w poszukiwaniu gruzińskich przepisów kulinarnych. Na stronie Pana Artura znalazłam ich mnóstwo. I nie tylko przepisów - ogrom historii kulinarnych, obyczajów... Coś cudownego. Bardzo serdecznie polecam Wam odwiedzenie tej witryny! Ja już jestem stałą czytelniczką :)

Cieszymy się, że nasz przepis przypadł do gustu. Dla zainteresowanych robieniem własnego sera w doum mamy też u siebie przepis jak to się robi w Gruzji - http://obliczagruzji.monomit.pl/przepisy-kuchni-gruzinskiej/domowy-ser-gruzinski-na-chaczapuri... jest to jeden z wariantów domowego sera podpuszczkowego.

Co do mleka, to w niektórych regionach robią sery z pełnotłustego, a w niektórych po odseparowaniu śmietany. To kwestia preferencji. Natomiast jeśli ktoś użyje mleka sklepowego, to najlepiej by było pasteryzowane w jak najniższej temperaturze.

Trudno też ten ser porównywać z oscypkiem, bo to inne sery. Oscypek robi się z masy parzonej, czyli z wcześniej przygotowanego sera podpuszczkowego, podobnie jak włoską mozarellę czy gruziński sulguni. Robiony jest też tradycyjnie z mleka owczego, które jest zupełnie inne w smaku od krowiego.

I na koniec takie pytanie: czy wiesz, że podana przez ciebie nazwa "czaczapuri" w tłumaczeniu dosłownym to czacza (trunek wysokoprocentowy podobny do polskiej wódki) + chleb (puri). ;) Prawidłowa nazwa tej potrawy to "chaczapuri" (twaróg + chleb) - w tym przypadku jedna literka robi sporą różnicę. :) (błąd poprawiłam - przyp. ja;) )

Pozdrawiamy ze starożytnej Kolchidy, czyli Megrelii, gdzie podglądamy m.in. wodne bawoły dające śnieżnobiałe mleko. :)

Pierwszym krokiem jaki poczyniłam, był zakup podpuszczki - co to jest, skąd się bierze i po co to w ogóle przeczytacie na Ziołowym Zakątku :)

Moją podpuszczkę kupiłam na allegro, za 5 g zapłaciłam 5 zł - taka ilość starczy na przetworzenie... 200 l mleka :) Możecie się zatem spodziewać wielu przepisów :D

Podstawą jednak, jak się zapewne domyślacie, jest mleko :) Mi udało się kupić 4,5 l mleka wiejskiego, ale może być też zwykłe, tłuste mleko pasteryzowane.

Do swojego sera dodałam też czosnek niedźwiedzi i suszone pomidory, ale w zasadzie większość przypraw się nada :) No i szczypta soli :)

Oczywiście konieczny jest też duży garnek, duże "coś" do mieszania (ja użyłam długiego noża do chleba ;) ) i sitko plastikowe.


1. Mleko przelewamy do garnka i podgrzewamy do temperatury około 38 stopni. Dodajemy szczyptę soli i przyprawy.
2. Następnie 0,225 g podpuszczki (tak wskazały moje wyliczenia na 4,5 l mleka ;) ) rozpuszczamy w odrobinie wody; przelewamy do podgrzanego mleka.
3. Mieszamy energicznie krótką chwilę. Odstawiamy do zrobienia się skrzepu...
4. ... który tniemy na kawałki, wyławiamy i przekładamy na sitko.


4. Odstawiamy nasz ser na kilka godzin do ociekania. Co jakiś czas przekładamy, żeby uzyskać ładny kształt. Niestety mojego serka wyszło niewiele i w dużym durszlaku zrobiłby się płaski jak kartka ;) Wobec powyższego, przełożyłam go na metalowe (BŁĄD!) sitko. Najlepiej jednak sprawdza się plastik w takich wyrobach :)

Gdy serek ładnie się odsączył, przełożyłam go do miski z solanką (około 2 małe łyżeczki soli na 1 l zimnej wody) i odstawiłam na noc do lodówki. Następnego ranka prezentował się następująco:


Serek w smaku przypomina mi trochę niewędzony oscypek, jest jednak znacznie delikatniejszy, śmietankowy - niebo w gębie. Świetnie się rozpuszcza, bardzo dobrze kroi - choć z uwagi na dodatek wielu ziół, trochę się rozpada :)



Jednak, jak wspomniałam, smak jest niebiański :) Ja trochę sera położyłam na grilującą się pierś z kurczaka:


Było taaaakie pyszne! :)





You may also like

42 komentarze:

  1. o mamo, wygląda bosko-mam minę a'la homer w tym momencie:P
    nie pomyślałam wcześniej o tym by zrobić taki ser:) pomimo tego że jako dziecko robiłam sobie sama serki białe z siadłego mleka (wtedy jeszcze mleko można było kupić prawdziwe najprawdziwsze-które ładnie się kwasiło...gdzie te czasy:(?)
    muszę spróbować za jakiś czas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robi się ekspresowo, ja na pewno będę robić bardzo często :)

      Usuń
  2. Prezentuje się smakowicie! czekam na kolejne twoje serki :) sama też się chyba skuszę! niesamowite, że samodzielnie można wykonać takie cudo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? :)
      I szybko, i łatwo... A jak smacznie!

      Usuń
  3. Aaaale nagłówek bloga! super! Ser też super, ale nagłówek go przyćmił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      To zasługa Zuzi z un-usual.blogspot.com

      Usuń
  4. Kurcze tak jak nie przepadam za serami to ten wygląda bardzo smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę spróbować :D Sery pochłaniam pasjami chyba nie ma takiego, którego bym nie zjadła :D Dzięki Smyku za pomysł i przepis, żebym jeszcze wreszcie w tej mojej mieścinie robotę znalazła to już w ogóle bym spełniła mnóstwo swoich kulinarnych marzeń ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda pysznie. Szkoda, że przez internet nie można spróbować. ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Na pewno będzie można już niebawem ;))))

      Usuń
  7. W życiu nie przyszło by mi do głowy robienie sera w domu. Dzięki! Teraz już muszę =P

    OdpowiedzUsuń
  8. na pierwszym zdjęciu ser sera nie przypomina :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam!
    Babcia mojego sąsiada często taki ser robiła - pyszności! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Oj, taki babciny to już w ogóle ma pewnie wszystkie sery pod sobą :)

      Usuń
  10. No to siup na Allegro na zakupy :)
    WYgląda bosko BOSKO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem jak przyjedziesz, to Cię takim uraczę :)

      Usuń
  11. Wow, nie miałam pojęcia, że można samemu tak prosto, bez żadnych specjalistycznych "narzędzi" zrobić ser :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym się w życiu nie spodziewała :)
      A tu proszę jakie zaskoczenie :)

      Usuń
  12. O jeny, wygląda tak apetycznie ! :) Niestety ja jestem beztalenciem kulinarnym xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, tu nie trzeba żadnego talentu :) Wszystko robi się samo :)

      Usuń
  13. Chcę! I zrobię na pewno! Serdeczne dzięki za podzielenie się tym przepisem - nigdy bym nie pomyślała, że zrobienie sera może być takie proste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to koniecznie daj znać, jak wyszło :)

      Usuń
  14. uwielbiam sery, a ten Twój wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszymy się, że nasz przepis przypadł do gustu. Dla zainteresowanych robieniem własnego sera w doum mamy też u siebie przepis jak to się robi w Gruzji - http://obliczagruzji.monomit.pl/przepisy-kuchni-gruzinskiej/domowy-ser-gruzinski-na-chaczapuri... jest to jeden z wariantów domowego sera podpuszczkowego.

    Co do mleka, to w niektórych regionach robią sery z pełnotłustego, a w niektórych po odseparowaniu śmietany. To kwestia preferencji. Natomiast jeśli ktoś użyje mleka sklepowego, to najlepiej by było pasteryzowane w jak najniższej temperaturze.

    Trudno też ten ser porównywać z oscypkiem, bo to inne sery. Oscypek robi się z masy parzonej, czyli z wcześniej przygotowanego sera podpuszczkowego, podobnie jak włoską mozarellę czy gruziński sulguni. Robiony jest też tradycyjnie z mleka owczego, które jest zupełnie inne w smaku od krowiego.

    I na koniec takie pytanie: czy wiesz, że podana przez ciebie nazwa "czaczapuri" w tłumaczeniu dosłownym to czacza (trunek wysokoprocentowy podobny do polskiej wódki) + chleb (puri). ;) Prawidłowa nazwa tej potrawy to "chaczapuri" (twaróg + chleb) - w tym przypadku jedna literka robi sporą różnicę. :)

    Pozdrawiamy ze starożytnej Kolchidy, czyli Megrelii, gdzie podglądamy m.in. wodne bawoły dające śnieżnobiałe mleko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi i przepraszam za pomyłkę :) Już poprawiona :)
      Jeśli nie macie nic przeciwko, chętnie zamieszczę powyższy komentarz pod moim bieżącym wpisem - cudownie się czyta takie wypowiedzi, pełne pasji :) Ja na pewno zostanę Waszą wierną czytelniczką! :)

      Usuń
  16. Jeeeest:D Będzie serotworzenie ;) A swoją drogą to miałam ochotę ugryźć 2gie zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale wygląda apetycznie, trzeba zakupić tą podpuszczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nieźle to wygląda :) Mi na razie wystarczy twaróg, ale na ten może też się kiedyś skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń