Parapapapa! I'm lovin' it!

/
41 Comments
Igraszkowych testów kontynuacja.
Sukcesywnie wypróbowuję kosmetyki, które miałam w paczce, na temat kilku z nich mam już właściwie wyrobioną opinię, acz uznałam, że dam im jeszcze chwilę czasu.
Są też produkty, które bardzo szybko skradły moje serce, wśród nich te paznokciowe, czyli...

WERBLE!


Odżywka do paznokci 9:1 Total Action


Nie będę tu wrzucać obietnic producenta, wystarczy, że przeczytacie bardzo ciekawy post, który wysmarowała Kuna Domowa :)

Pozwolicie, że pozostawię to bez komentarza ;)



Zacznijmy od opakowania - buteleczka z grubego szkła, złota zakrętka, niewielka etykietka. Dodatkowo zapakowane w kartonik, a na kartoniku



... a w składzie formaldehyd :) Mniam :)
No cóż, mówi się trudno...
bo odżywka na moich paznokciach zdziałała cuda! Przez ostatnie lata pazurki miałam w opłakanym stanie -  rozdwajały się okrutnie, były miękkie i szare. Ilekroć chciałam je zapuścić - któryś łamał się i trzeba było piłować.

Zobaczcie zatem, jak wyglądają teraz:


Może to nie jest ósmy cud świata, ale wierzcie mi - dawno nie miałam tak ładnych, zadbanych paznokci, których nie staram się ukryć.

Zgadza się, skład nie powala na kolana, czytałam też różne historie o problemach z paznokciami po zakończeniu kuracji, niemniej jednak na dzień dzisiejszy to mój hit i będę na pewno wracać do produktu.


A skoro mam takie ładne paznokcie, trzeba im dodać trochę koloru :)


I tu ponownie idzie w ruch kosmetyk Eveline - Lakier miniMAX, kolor numer 802. Ładna, pastelowa, jasna wiśnia (?), która na paznokciach prezentuje się naprawdę wspaniale.


Bardzo lubię lakiery miniMAX, ilość kolorów jest ogromna, w większości są naprawdę śliczne. Choć kosmetyk jest dość gęsty, bardzo dobrze si rozprowadza i nie smuży. W przypadku tego akurat koloru wystarczyły dwie warstwy co całkowitego krycia, jeśli chodzi o jaśniejsze odcienie (będą słocze i moja opinia) - pojawiają się drobne problemy.

Kolor jest intensywny, nasycony - bardzo mi się podoba. Lakier wysycha bardzo szybko, po kilku minutach mogłam śmiało wykonywać domowe obowiązki. Niestety trwałość jest niewielka, odpryski pojawiają się u mnie już po dwóch dniach :( Niemniej jednak, z uwagi na baaaaardzo niską cenę, ogromną gamę kolorystyczną i miłą współpracę (z produktem) :), jest to mój kolejny ulubieniec marki. A że kobieta zmienną jest, zmiana koloru co dwa dni jest jak najbardziej wskazana, mam rację? :)




No i jak?
Podoba Wam się? :)


You may also like

41 komentarzy:

  1. Tez mam tą odzywkę, ale jeszcze nie otwierałam, próbuję zużyć tą diamentową. Ale dobrze,że chociaż coś robi z panokietkami, bo bałam się,że okaże się niewypałem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza odżywka do paznokci, nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy ;)

      Usuń
  2. PATI jakie Ty masz wyczucie czasu ;D U mnie też o niej dzisiaj będzie ale dużo, dużo więcej ;) w sensie, że swoje wrażenia zebrałam od początku używania czyli od końca marca tego roku :) Opublikuje się o 12 jak ja już będę w drodze do Przemyśla :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam odżywkę z Eveline, ale tą 8w1 i też działa cuda :) Od poczatku tego roku moje paznokcie zaczęły wariować i strasznie się rozdwajać i tylko ona (praktycznie w dwa tygodnie) potrafiła je wyleczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytać ten post u Kuny, który zamieściłam ;)

      Usuń
    2. Hah, dobre :D Czyli lubimy tą samą odżywkę, tylko Ty masz "nowszy model" :P

      Usuń
  4. Bardzo polubiłam się z tym kolorkiem od eveline dla mnie to taki cukiereczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już nigdy nie użyję odżywki z formaldechydem, bo ostatnio rozdwoiłam sobie nim paznokcie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje paznokcie były w takim stanie, że było mi wszystko jedno ;)

      Usuń
  6. Moja odżywka nadal czeka na swój moment ;) oby nie wyrządziła mi krzywdy, bo naczytałam się o niej mnóstwo negatywnych opinii. Ten fiolet z Eveline jest bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam większość pozytywnych :)
      Choć zdarzały się i takie kategoryczne, że nie nie nie i jeszcze raz nie :)

      Usuń
  7. Z Eveline mam wersję 8w1 i bardzo ją lubię.
    Choć początki nie były łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądnij do notki u Kuny Domowej, bardzo ciekawe spostrzeżenia ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. :))))))))))))))))))))
      To miód na me uszy :D

      Usuń
  9. Eveline? Popatrzmy na skład. Aha. Dziękuję, do widzenia :P Po 8w1 jakoś się boję ich po tym jak formaldechyd w ich odżywce mi niesamowicie zaszkodził :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny lakier :) nastawia optymistycznie !

    OdpowiedzUsuń
  11. będę musiała się w nią zaopatrzyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja używam 8 w 1, jest ok, ale działa doraźnie.
    po zużyciu muszę dalej używać odżywek, przetestuję kolejną może 9 w 1
    piękny lakier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawdę bardzo mocno polecam notkę u Kuny! :)

      Usuń
  13. oj ja do tej pory działałam na 8w1 ale widzę że teraz może coś lepszego zaproponowali... trzeba wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej!
      Przeczytaj koniecznie notkę u Kuny :)))))

      Usuń
  14. nie miałam tej odżywki ale patrząc na moje paznokcie ostatnio sądze że to byłby najlepszy dla nich ratunek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla moich było to bardzo dobre rozwiązanie :)

      Usuń
  15. uwielbiam to serum! Dzieki niemu znow mam dlugie pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tej odżywki, zawsze używałam 8w1, na razie moje paznokcie są w dobrym stanie więc używam tylko jakiejś zwykłej bazy pod lakier :) Cieszę się, że Tobie pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wciąż boję się tych odżywek Eveline po przebojach dziewczyn... Ale pewnie sięgnę mimo wszystko skoro już mam i będę liczyć na to, że jak przestanę jej używać to pazurki mi się nie posypią :P

    OdpowiedzUsuń
  18. używałam dwóch odżywek eveline, polubiłam 8in1. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam i tę odżywkę i ten lakier, ma niesamowity kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja wykończyłam 8w1 i teraz jestem już na dnie wersji diamentowej. co do formaldehydu to mi raczej pomaga niż szkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie ta odżywka niesamowicie zaskoczyła. 8 w 1 wygrałam kiedyś na Rossnecie, ale oddałam bo bałam się, że zrobi kuku moim paznokciom, które z natury są całkiem OK. Po przeprowadzce i ogólnym wariactwie związanym ze sprzątaniem i ciągłym moczeniem rąk, wszystko połamało mi się doszczętnie. Zaczęłam więc smarować je tą odżywką w roli bazy i naprawdę bardzo poprawił się ich stan, a do tego są jakieś takie jaśniejsze i zdrowsze. Jeśli do końca miesiąca nadal będzie wszystko tak dobrze się z nimi działo to ułożę pean pochwalny :D

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie produkty do paznokci marki eveline to własnie cud nad światem :) dzięki niej mam długie pazurki, a kocham też ich wysuszacz (3w1) (wysuszacz, utrwadzacz i nabłyszczacz) POPROSTU GENIALNY PRODUKT

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne pazurki masz teraz:))
    Ja się już nigdy nie tknę odżywek Eveline.. Wystarczy mi, jaką krzywdę zrobiły moim paznokciom.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba się przemogę i sięgnę w końcu po tę odżywkę. Ostatnio już nie radzę sobie z moimi paznokciami :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Próbowałam diamentową (która zniszczyła mi paznokcie) i 8w1 (działała, ale do czasu).
    Lubię nowości, więc tą też wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń