Moja rosyjska miłość...

/
30 Comments
Przy okazji Igraszek Kosmetycznych, odwiedziła moje skromne progi Angel. Otrzymałam od niej paczkę pełną smakowitości (<3) a w niej między innymi Diametowy Peeling do twarzy od Organic Therapy. Jako, że nigdy nie miałam styczności z rosyjskimi kosmetykami, a byłam ich bardzo ciekawa, przystąpiłam do testów jeszcze tego samego wieczoru :)




Peeling z organicznym ekstraktem grejpfruta i diamentowym proszkiem zapewnia doskonałą pielęgnację skóry twarzy. Odżywia ją, nasyca witaminami, minerałami i aminokwasami, głęboko nawilża i wygładza zmarszczki. Proszek diamentowy delikatnie złuszcza obumarły naskórek dzięki czemu skóra twarzy jest odnowiona i wygładzona, a komórki nasycone tlenem.

Peeling nie zawiera parabenów, glikoli, silikonów i sztucznych barwników.

Składniki:
•  Grejpfrut (Organic Citrus Paradisi Fruit Extract)- dzięki zawartości witaminy C i kwasów owocowych znakomicie oczyszcza skórę z nadmiaru sebum i zwęża rozszerzone pory, znakomicie wzmacnia kruche i delikatne naczynia krwionośne. Pomaga częściowo zredukować plamy i przebarwienia, jest on pomocny również przy usuwaniu smug po samoopalaczu czy balsamie brązującym. Zawiera bardzo dużo antyoksydantów dzięki czemu zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry
•  Olej słonecznikowy (Organic Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil)- jest doskonały dla osób, które mają cerę tłustą i mieszaną. Nie powoduje powstawania zaskórników, normalizuje wydzielanie sebum, a działanie przeciwzapalne pozwala na szybsze uporanie się z trądzikiem i wypryskami. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza naskórek i regeneruje. Wykazuje działanie antyoksydacyjne. Zawiera dużo kwasów tłuszczowych, woski, fosfolipidy i witaminę E.
•  Puder diamentowy- otrzymywany jest z wyselekcjonowanych diamentów o odpowiednim szlifie i nacięciu, które są następnie poddawane procesowi mikronizacji do delikatnego, lekko szarego, drobnego pyłku, o wielkości cząsteczek do 3 mikronów. Puder nadaje skórze blasku i rozświetla, sprawia, że skóra zostaje delikatnie rozświetlona jakby od wewnątrz, jednocześnie rysy twarzy ulegają zmiękczeniu, zmarszczki, pory i drobne niedoskonałości skóry stają się mniej widoczne. Nadaje skórze wyraźnie odczuwaną, aksamitną gładkość (jest bardziej jedwabisty niż sam Jedwab w proszku), tworzy na powierzchni skóry delikatny film, który zapobiega utracie wilgoci ze skóry, ożywia i poprawia koloryt, modeluje rysy twarzy.


Sposób użycia
Na oczyszczoną skórę twarzy, pomijając okolice oczu, nanieść niewielką ilość peelingu, delikatnymi masującymi ruchami. Po chwili zmyć wodą. Peeling stosować 1-2 razy w tygodniu.

Pojemność opakowania: 150 ml



Primo - bardzo podobają mi się opakowania tych wszystkich, rosyjskich kosmetyków :) Nie mówię tu o rozwiązaniach, bo nie są szczególne - mam na myśli grafiki, etykiety, loga. Niezwykle przyjemne dla oka, a ładnie wyglądające opakowanie też jest ważne, myślę, że się ze mną zgodzicie :)


Peelingu używam od blisko miesiąca, mniej więcej co dwa, trzy dni - wiem, częstotliwość dość wysoka, ale... nie mogę się powstrzymać! :)))) Jestem zakochana w tym produkcie, jest moim absolutnym hitem i chyba nigdy w życiu z niego nie zrezygnuję. 
Jego konsystencja przypomina dość gęsty, zbity krem, w którym zatopiono drobinki peelingujące, które kojarzą mi się z korundem. W pierwszym kontakcie ze skórą wydaje się, że peeling jest bardzo silny i może zrobić krzywdę naszej buzi - nic bardziej mylnego - po zastosowaniu go pierwszego dnia moja skóra była bardzo gładka, rozświetlona, a uczucie świeżości dotychczas niespotykane. Żadnych zaczerwienień, podrażnień - cudo! Zaletą jest również zapach - przyjemny, lekki, świeży, lecz nie dominujący.

Po blisko miesiącu stosowania, mam jeszcze pół opakowania kosmetyku - zatem dochodzi nam dodatkowo duża wydajność dość taniego, bo w sklepie Skarby Syberii możemy go kupić za raptem 19,90 PLN, produktu. Efekty systematycznego używania kosmetyku są widoczne gołym okiem - mam znacznie mniej zaskórników i wągrów, skóra jest rozświetlona i bardzo dobrze oczyszczona, mam też wrażenie, że znacznie zmniejszyło się przetłuszczenie w strefie T, co wpływa też na świecenie twarzy. 
Reasumując: Peeling diamentowy Organic Therapy to mój absolutny HIT, sprawdził się na każdej płaszczyźnie: efektów, wydajności, ceny... Rewelacyjny produkt za rozsądne pieniądze, który polecam każdemu.
Dziękuję Aga za tak wspaniały prezent! :)




You may also like

30 komentarzy:

  1. Cała przyjemność po mojej stronie :) A ja muszę go znowu zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli jest tak dobry, jak szafirowy peeling z Yoskine, to chętnie go spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym wypróbować ten peeling. miałam do ciała z tej serii i był cudowny, zapach cytrusów obłędny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam własnie, że to bardzo ciekawe produkty :)

      Usuń
  4. masz rację co do opakowań tych rosyjskich cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam od nich peeling słoty i też cudó < Jak sie skoncze to wypróbuje ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tej firmy piankę do mycia twarzy i moim zdaniem jest po prostu genialna ;) Przy kolejnym zamówieniu zerknę na ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To już dzisiaj druga entuzjastyczna recenzja tego peelingu jaką miałam przyjemność przeczytać. Chyba go zamówię jak tylko skończy mi się aktualnie używany peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam chętke na niego i nie tylko zresztą :D rosyjskie cudeńka są godne wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rosyjskie kosmetyki sa bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. systematycznie testuję rosyjskie kosmetyki, przyjdzie pora i na niego;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam i mam!
    To fantastyczny peeling!
    I ten jego cudny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam kolejną bardzo dobrą recenzję tego kosmetyku. Nie zostanie mi nic innego jak samej wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zachowam go w pamięci, skoro taki udany :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Będę musiała kiedyś zwrócić na niego uwagę:) W ogóle mam w planach wypróbowanie kosmetyków rosyjskich.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie mogę się doczekać aż będzie mój!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam z tej serii Krem na dzień i pod oczy i z obu jestem zadowolona, przy czym tym pod oczy jestem poprostu zachwycona :) Jeszcze żaden krem pod oczy nie zrobił mi tak dobrze ;)
    Konsystencja, zapach, wchłanianie, skład no i przede wszystkim efekt. Na pewno sięgnę po inne kosmetyki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy produkt, chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. niedawno kupiłam ten peeling i czeka na swoją kolej. kupiłam w ciemno, ale po twojej recenzji jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się u mnie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń