To już jest koniec...

/
15 Comments
Moje Drogie,

Dziś recenzja ostatniego produktu, który otrzymałam do testowania ze sklepu www.forever-young.pl.  Mowa o kremie Apple Stem Cell i EGF Krem z Komórkami Macierzystymi Jabłek i Nabłonkowym Czynnikiem WzrostuUprzedzając fakty, muszę powiedzieć, że kosmetyki marki bardzo miło mnie zaskoczyły i okazało się, że produkty o świetnych składach i zadziwiającym działaniu można kupić za rozsądną cenę. Dodatkowo Obsługa sklepu jest wyjątkowo uprzejma i kompetentna, a zakupy u Nich to czysta przyjemność. Warto też wspomnieć, że asortyment jest wciąż poszerzany i aktualnie możecie nabyć np. kosmetyki nieznanej w Polsce marki Simply Beautiful, na której to produkty się czaję i na pewno zakupię, jak tylko pensja wpłynie na konto :)




Na początek kilka słów według Producenta:

Przeznaczony: Do każdego rodzaju cery


Główne składniki aktywne: (Phyocelltech) Komórki Macierzyste Jabłek, EGF Nabłonkwy Czynnik Wzrostu, Q10 i Kwas Hialuronowy.

Korzyści: działa przeciwzmarszczkowo, przyspiesza procesy odnowy komórek, zwiększa elstyczność skóry i nawilżenie, wypełnia, nadaje objętości i ujędrnia, dodatkowo redukując zmarszczki.

Cechy charakterystyczne: krem lekki, o jasnym zółtym kolorze i delikatnym zapachu jabłek, w atrakcyjnej chromowo-aktrylowej próżniowej buteleczce.  

Ekstrakt z PhytoCellTec Malus Domestica wygrał w 2008 roku europejską nagrodę za innowacyjność dla najlepszego składnika aktywnego. Wygrał ze względu na rewolucyjną technologicznie zdolność komórek macierzystych jabłek do naśladowania procesów regeneracyjnych jakie zachodzą w komórkach macierzystych naszego naskórka, prowadzących do odbudowy skóry i przywrócenia jej młodszego wyglądu. 

Więcej informacji o produkcie znajdziecie na stronie www.forever-young.pl.


Na początek trochę o opakowaniu:

Krem zapakowany jest estetyczną buteleczkę z pompką. Etykieta jest skromna i zawiera informacje na temat składu i nazwę (bądź co bądź - wyjątkowo długą :) ). O stosowaniu i zaletach kremu dowiemy się z dodatkowej ulotki, którą sklep wysyła razem z produktem. Dodatkowo, z uwagi na fakt, że opakowanie jest przezroczyste, widać ubytek kosmetyku, co ułatwia planowanie zapasów ;)


W opakowaniu krem przypomina… serek :) Jednak gdy naciśniemy pompkę, zmienia konsystencję na dość rzadką, co niestety sprawiło, że kremem strzelałam po całej łazience ;) W rezultacie musiałam "wystrzeliwać" krem bezpośrednio na twarz. Trzeba go wówczas szybko rozsmarowywać, bo spływa ze skóry. 


Produkt, w moim odczuciu, nie pachnie, co dla zapachowych wrażliwców będzie niewątpliwą zaletą. Rozsmarowuje się bardzo dobrze, choć na początku miałam wrażenie, jakbym masowała twarz pianą z mydła w kostce. Na szczęście uczucie szybko znika, krem wchłania się ekspresowo, a my odczuwamy autentyczną ulgę. 


Produkt jest wydajny, zostało mi go jeszcze trochę na dnie, a używam kosmetyku regularnie od około 3 tygodni. Zauważyłam, że moja skóra jest jędrniejsza, bardziej napięta i świetnie nawilżona. Nie sprawdził się jako kosmetyk pod makijaż, po godzinie twarz była przetłuszczona, dlatego zdecydowałam, że będę go stosować tylko na noc. 




Nie zauważyłam u siebie jeszcze wielu zmarszczek i nie było czego wygładzać, będę go jednak stosować prewencyjnie. Po używaniu tego kremu stan mojej skóry znacznie się poprawił i chociażby z tego powodu produkt na stałe zagości w mojej łazienkowej szafce.



Na koniec jeszcze rzut okiem na krótki skład.



Przypominam jeszcze o promocji:



P.S. Nie zwracajcie uwagi na błąd w nazwie przy zdjęciach, błagam :)
Wiem, że powinno być Apple STEM. Pierwszy raz od dawna zdecydowałam się na dodanie podpisu przy zdjęciu i od razu pomyłka. Nie mam dziś siły do kolejnej edycji, szczególnie, że mój aparat niestety uległ uszkodzeniu, a zdjęcia nadpisałam. Taka jestem mądra :)









You may also like

15 komentarzy:

  1. nie znam tego produktu ani firmy, ale ciekawy produkt i niezły skład:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a polecam bardzo mocno produkty tej marki. na żadnym się nie zawiodłam :)
      wręcz przeciwnie, każdy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i działał realne cuda :)

      Usuń
  2. smyczku wyszła CI jabłkowa para na zdjęciu (apple steam) :D ale przyznaję, że jestem mocno zaintrygowana, bo z reguły krem z komórkami macierzystymi i tego typu fajnymi składnikami mają taki skład, że nie powinnam nawet patrzeć w ich stronę, co dopiero nakładać na buzię. A ten?! nadje się dla mnie :D:D gliceryna nie na początku, wiec istnieje duża szansa, że nie zdenerwuje mojej twarzy :D:D zapisuję go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem kurka ;)
      trudno ;)

      a widzisz, tu krem ma cudowny, przyjazny skład i naprawdę świetnie się sprawdza :)
      no i cena jest naprawdę okej (około 76 zł - smykowy rabat to tylko jakieś 64 zł :) )

      Usuń
  3. Chyba kiedyś przeglądałam ich stronę i cenowo są bardzo przystępne, szczególnie na prezent. Podoba mi się jego konsystencja w opakowaniu. Myślę, że kiedyś, jak będę miała trochę luźniejsze wydatki to zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :)
      a już wkrótce naturalne balsamy brązujące oraz olejki do ciała i włosów :) Już nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  4. Ciekawy kosmetyk, ostatnio słyszę o tylu nowych firmach, że aż mnie głowa boli ;) Szkoda, że większość z takich ciekawych nowości jest dostępna tylko przez internet...Gdybym chciała zamówić wszystko, co mnie ostatnio zainteresowało, wydałabym łącznie jakieś 100zł na same przesyłki....

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie kuszą kosmetyki z tej firmy, na pewno na coś się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, już myślałam, że bloga zamykasz!

    UFFF!;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam w pierwszej chwili ;)

      Usuń
  7. fajnie wygląda ten preparat i chyba muszę zgłębić tajniki komórek macierzystych... bo mam szum informacyjny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy produkt, dotad mi nieznany ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę dodawać odpowiedzi do komentarzy :( WTF!

    Una, Słoneczniku - wiedziałam jak Was ściągnąć do siebie :D
    Cosme - czemu szum?
    little.monster - bo na razie te kosmetyki są nieznane. Liczę jednak, że szersze grono niebawem się z nimi zapozna, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
  10. Potwierdzam, przesympatyczny sklep, jestem już ich klientką :)

    OdpowiedzUsuń