Pulsująca purpura!

/
39 Comments
Dziś krótko i dość nietypowo :)
Na moim blogu rzadko pojawiają się posty lakierowe, ale tym razem nie mogłam się oprzeć :)
Skuszona przez Ale Babki, wybrałam się pewnego dnia do Pepco celem zakupu paletki MUA :) Jak na rasowego zakupocholika przystało, wyszłam ze sklepu nie z paletką, a z lakierem. Konkretnie Sally Hansen Salon Manicure, kolor 470 Purple pulse. Przyznam szczerze, że miałam pewne wątpliwości względem jakości/świeżości/oryginalności produktów sprzedawanych w sklepie. W końcu śmieszna cena musi mieć jakieś podstawy.




Jak się okazało, moje obawy były jednak bezpodstawne. Lakier jest świeży, nierozwarstwiony, o prawidłowej (jak mniemam) konsystencji. Wygodny, szeroki pędzelek sprawia, że produkt świetnie się rozprowadza, nie smuży. Wystarczą dwie warstwy do uzyskania całkowitego krycia. Kolor mnie całkowicie zauroczył. Nazwa  Purple pulse jest tu jak najbardziej uzasadniona :) 


Niestety, lakier też dość długo wysycha. Musiałam przez około 30 minut siedzieć bezczynnie ;) W moim przypadku to naprawdę uciążliwe ;) Warto jednak poczekać, bo produkt odznacza się nadzwyczajną trwałością! Tego samego dnia myłam naczynia, sprzątałam mieszkanie, robiłam pranie - generalnie porządki! I wiecie co? Nic! Słowo daję. Z lakierem nic się nie działo. Muszę też wspomnieć, że nie używałam żadnej bazy ani top coata. Aż boję się pomyśleć, ile by się trzymał z ulepszaczami ;) 


Na moich problematycznych paznokciach kolor utrzymał się niemalże bez uszczerbku przez 5 dni. To nie lada wyczyn. Wszystkie lakiery zmywam po dwóch trzech dniach, bo albo odpryskują, albo ścierają się na końcówkach, albo odchodzą. Ten jest absolutną rewelacją. Jestem zachwycona.

Kupiłam go w Pepco za całe 9,90 PLN!


Dla porównania, poniżej zdjęcie pstryknięte 12.06.2013 w rodzimym Rossmanie :)


I co Wy na to? :)
Zrobiłam interes życia! :D

Znacie te lakiery?

P.S. Niestety w najbliższym czasie nie będzie na blogu recenzji czy postów DIY - zepsuł się mój aparat :(((( Oddaję go do serwisu, ciekawe ile potrwa naprawa... Pojawię się z postami niewymagającymi robienia zdjęć.






You may also like

39 komentarzy:

  1. a nie mówiłam, że te lakiery są super!? paletkę MUA też kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paletkę chyba też jednak kupię ;)
      jeszcze są dwa kolory w naszym Pepco, jeden taki sraczkowato-złoty, a drugi ładny złoty ;)

      Usuń
  2. Ja w Pepco upolowałam złoto od Sally Hansen, warto szukać perełek :-) Purple Pulse jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie widziałam to złoto i pewnie nabędę :)

      Usuń
  3. Ja też w pepco kupuję te lakiery :D. Świetne są i ta cena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja będę tam teraz częściej zaglądać :D

      Usuń
  4. W moim pepco jakoś zawsze jest strasznie mało kolorówki, a przynajmniej jakaś taka rozwarstwiona i w nieciekawych kolorach. Gdybym ten lakier wypatrzyła to z chęcią bym wzięła bo jest bardzo ładny. Jak usłyszałam, że dziewczyny wynalazły pędzle W7 i paletki MUA to wracałam ze zwieszonym ogonkiem i obcinaczem z Donegala, który wcale nie chce obcinać paznokci i dalej pożyczam od kumpla :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz, to Ci kupię paletkę, którą sobie wypatrzyłaś, bo u nas jest dużo :))))

      Usuń
    2. O Jezu nie mów !!! A jakie są dostępne ? O mamusiu teraz to nie usnę z wrażenia :D

      Usuń
    3. Wiesz co, jest ten purpurowy i złoty.
      Tzn. nie wiem czy jeszcze jest :) Podskoczę jakoś w tygodniu i Ci napiszę :)

      Usuń
    4. OK, dzięki wielkie :* Ja jestem strasznym no lifem ostatnio bo walczyłam z czasem, aby dokończyć magisterkę :)

      Usuń
  5. zaskakująca różnica w cenie...lakierek jest obłędny; muszę się przejść do pepco i zobaczyć co mają ciekawego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten lakier i po prostu go uwielbiam.jest niesamowicie wytrzymały.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No w sumie ładny kolor :) Muszę się wybrać do Pepco :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mamjeden lakier z tej serii i bardzo go lubię :) choć chyba nie zużyję nigdy w życiu - one są wielkie ;)
    Trzymam kciuki za szybką naprawę aparatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że mi go zwrócą ekspresowo, bo początek lipca = wyjazd z rodzinką...

      A o pojemności zapomniałam napisać, a faktycznie jest zaporowa! :)

      Usuń
  9. Śliczny kolor ;) A moje Peco jakieś wybrakowane, nigdy nie ma tam nic ciekawego ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też było wybrakowane, ale się poprawiło :)

      Usuń
  10. U mnie w Rossmanie nie ma produktów tej marki ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja kupilam lakier Manhattanu za piataka :D z sSally Hansen nie mieli juz ladnych kolorow;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie Manhattanu trochę jest :) I nawet widziałam ostatnio, że dołożyli. Chyba znów się wybiorę na zakupy :)

      Usuń
  12. Piękny kolorek :) Też mam kilka lakierów z Pepco i też jak ty miałam najpierw pewne obiekcje co do dat przydatności tych kosmetyków, ale okazało się, że wszystko z nimi w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjny lakier! Też zawsze przechodzę w Pepco koło stoiska z kosmetykami i patrzę i kusi i nigdy nic nie kupuję, bo myślę sobie "Czy to aby nie podróbki, albo stare, albo już sama nie wiem co":) Ale w takim razie przy następnych zakupach nie pozostaje nic innego jak w końcu się skusić:)

    Pozdrawiam Ola J.

    OdpowiedzUsuń