Czokokąpiel

/
9 Comments
Jakiś czas temu pisałam Wam, że nawiązałam współpracę ze sklepem organeo.pl


Tu możecie obejrzeć, co otrzymałam do testowania :)

Dziś chciałabym się z Wami podzielić opinią na temat... czekolady do kąpieli marki Eco World o zapachu Pomarańczy & Cynamonu :)


Pierwsze, co rzuca się w oczy, to oczywiście wygląd :) Należy trzymać produkt z dala od pociech, gdyż kosmetyk może zostać wchłonięty nie przez naszą skórę, a przez paszczę dziecięcia :) Właściwie nie tylko dziecięcia - każdy słodkościowy łasuch może się pomylić, szczególnie, gdy łasuchuje w środku nocy ;) Na szczęście moja czekolada ma swoje miejsce na łazienkowej półce i łasuch raczej nie będzie tam poszukiwał nic do conocnego tuczu.

Z racji faktu, że czekolada składa się tylko ze składników naturalnych, w dodatku pochodzących z ekologicznych upraw, używałam jej także w kąpieli Tymka.


Na początek kilka słów o zachowaniu kosmetyku w wodzie: po wrzuceniu do wanny, bardzo słabo się rozpuszcza, nawet w gorącej wodzie. Musiałam odczekać dość długo, żeby czekolada całkowicie zmieniła stan skupienia. Musowanie ledwie zauważalne. Zapach czekolady w formie stałej bardzo, baaaaardzo delikatny, dlatego podczas kąpieli - nie zdziwiło mnie to - w ogóle nie występował. Szkoda :(

                                                                                                                        
Producent twierdzi, że czekolada starczy na 3-6 kąpieli. Stawiam na 3. A nawet na 2. Surowca jest niewiele i na wannę (nie wspominając o połowie, w której kąpie się mój Synek) trzeba zużyć minimum 1/3 tabliczki. Ponownie: szkoda. Nie zauważyłam też wielkiego wpływu na skórę. Wbrew temu, co twierdzi producent, ciało wcale nie jest nawilżone, gładkie i dobrze odżywione (chyba, że mowa o innym odżywieniu, ale akurat w tym nie pomaga mi i Tymonowi czekolada, a mięsiwo i inna strawa ;) ). Kondycja skóry nie jest wcale lepsza, niż po zastosowaniu żelu pod prysznic Dove, a ten:

a. starcza na dłużej
b. jest (dużo!) tańszy
c. pachnie ;)

Wiem, wiem, Dove nie jest eko :)

Może gdyby czekolada kosztowała trzy razy mniej, mogłabym polecić ją jako przyjemny (słodki?) dodatek do prezentu na urodziny przyjaciółki, jednak biorąc pod uwagę znikome działanie oraz nad wyraz wygórowaną cenę, uważam produkt za zbędny gadżet. Kosmetyk zdecydowanie tylko dla eko-ortodoksów i zapaleńców. Ewentualnie dla osób, dla których trzydzieściparę złotych w tę czy w tę nie robi różnicy :)





You may also like

9 komentarzy:

  1. a szkoda, bo pomysł ciekawy, chociaż czekolady w kąpieli za bardzo nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubuję się na szczęście w takowych gadżetach więc nie będę płakać jak nie kupię - ale cena czydziesci cos na dwa użycia to ciut za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy produkt,bo nie spotkałam się jeszcze z takim :)) ale szkoda, że nie do końca spełnione są obietnice producenta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wiedzieć, już mnie nie skusi ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie wygląda tak, ze pewnie tez bym rozwazala zjedzenie jej :d

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, bo wygląda na fajny gadżet.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam sobie batony do kąpieli tej firmy, mam zamiar ich użyć w tym tygodniu. Mam nadzieję, że będą fajniejsze od czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet mnie nie kusiła, niestety mam prysznic :(

    OdpowiedzUsuń
  9. "nie wszystko złoto co się świeci" czyli- pomysł fajny ale czegoś tu brakuje.

    OdpowiedzUsuń