Nawilżający wysuszacz do ust

/
22 Comments

Jakiś czas temu otrzymałam do testów kilka produktów od firmy Pat&Rub. Byłam bardzo ciekawa  tych kosmetyków - porządne składy, filozofia marki, rewelacyjny design - wszystko to sprawiło, że z ogromną przyjemnością podeszłam do "próbowania" otrzymanych cudów.

Na pierwszy ogień poszedł Nawilżający pomarańczowy błyszczyk do ust.


Według producenta:

Naturalnie pielęgnuje i chroni usta. Działa nawilżająco i kojąco. Dodaje blasku i rozświetla.
Pielęgnacyjny błyszczyk sprawi, że usta będą nawilżone, odżywione i gładkie. Aromat, pochodzący z naturalnych maseł i olejków eterycznych, urzeka i poprawia nastrój.
Kolor błyszczyk zawdzięcza naturalnym pigmentom. Aromat nadaje olejek pomarańczowy.

INCI:

Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Wax, Hydrogenated Vegetable Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Hydrogenated Olive Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Mica,Titanium Dioxide, CI 77891, Iron Oxide, CI 77491, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Linalool, Limonene,Citronellol, Citral

Moja opinia:

Produkt zamknięty w wygodnej tubce, zabezpieczony dodatkowym kartonikiem. Aplikacja wygodna i przyjemna :)


Kolor lekko kremowy, w kontakcie z ustami - przezroczysty. W produkcie znajdują się drobinki mici, które delikatnie się mienią - na szczęście efekt nie jest nachalny. Konsystencja błyszczyka "w sam raz" :) Ani za rzadka, ani za gęsta :) Ogromną zaletą jest brak efektu klejenia - produkt tylko delikatnie natłuszcza usta. 


Jednak najbardziej do gustu przypadł mi zapach! Pachnie jak cukierki Nimm2 z sokiem owocowym - mogłabym ten błyszczyk wysysać z tubki jak mleko kondensowane :)))) Obłęd!

Niestety, działanie, o którym mówi producent, w ogóle w moim przypadku nie miało miejsca :( Błyszczyk potwornie przesuszał mi usta :( Musiałam mieć go na podorędziu jak Doda albo Jola Rutowicz i używać z częstotliwością co 15 minut. Zaczęły pojawiać się wysuszone na wiór skórki. Ech, no dobrze nie jest :(


Zastanawiam się, co w składzie tego kosmetyku mogło tak wpływać na kondycję skóry? Macie jakiś pomysł?

Szkoda mi tego błyszczyku, głównie ze względu na jego niesamowity zapach i ładny efekt na ustach, dlatego prawdopodobnie trochę go stuninguję - może uda się go jeszcze uratować.

Cena też nie działa na jego korzyść - 45 zł za 15 ml olejków i wosków? Rozumiem, że to produkt eko, z certyfikatami, ale jego wartość jest, moim zdaniem, mocno zawyżona.

Znacie ten błyszczyk?
Jakie były Wasze doświadczenia?
Czytałam w sieci raczej pozytywne recenzje... Może jestem jakaś inna? :)




You may also like

22 komentarze:

  1. to mnie teraz zaskoczyłaś :O serio, ja go mam nawet niedawno o nim pisałam i świetnie nawilża i absolutnie nie wysusza :( może jesteś uczulona na jakiś składnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, no serio :( Strasznie mi smutno z tego powodu, bo efekt po aplikacji jest super. Później zaczęły się dziać cuda...

      Usuń
    2. ja go używam od marca, razem z peelingiem i moje usta się głaciutkie :( szkoda, bo jak dla mnie to baaardzo dobry i przyjemny produkt

      Usuń
    3. Mój różany też się genialnie sprawdza. Też się zdziwiłam. Ale to chyab zależy od ust. Na mnie np zachwalany carmex tak działa.

      Usuń
    4. ale ja mając pomarańczowy i różany muszę powiedzieć, że ten drugi nawilża jednak lepiej..

      Usuń
  2. Olej rycynowy.... Potrafi wysuszać. Nie wiem jak u mnie będzie w takiej kombinacji, bo nie zawsze tak samo reaguję na olej rycynowy czy masło shea, ale dałam się ponieść fantazji podczas zakupów :D
    Wzięłam jeden dla Przyjaciółki, która nie odnotowała jak na razie nic niepokojącego więc liczę że i u mnie tak będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, kurczę, może to faktycznie to?
      Muszę sobie zrobić balsam z olejem rycynowym i zobaczę, czy efekt jest podobny.

      A z zakupami Cię doskonale rozumiem - sama wpadam w amok ;))))))))))

      Usuń
  3. Hmmm... mi się marzył różany i myślę, że kiedyś się na niego skuszę, ale mam nadzieję, że jednak mnie nie wysuszy. Wszyscy chwalili balsam do ust z Decubala, a u mnie sprawdzał się tylko na dworze, na mrozie. Po przyjściu do domu musiałam szybko smarować usta nawilżaczem bo im częściej używałam Decubala tym bardziej wysuszał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, mi ten Decubala bardzo podpasował :) W ogóle nie wysuszał, bardzo długo miałam nawilżone usta. Zresztą pisałam reckę, wyratował moje poobcierane usta i nos w trakcie okropnego przeziębienia.

      Usuń
    2. No i ja nie wiem czym to idzie. Myślałam, że może o olejek rycynowy chodzi, ale w innych produktach zupełnie mi nie przeszkadza, więc kompletnie nie wiem :(

      Usuń
  4. Niesamowicie zaintrygowałaś mnie tym tytułem :D
    Rzeczywiście cena zbyt wygórowana.

    ...ale efekt niezły, ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A może nakładaj przed nim jakiś balsam?

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam go niedawno odkupić od którejś blogerki, ale dobrze, że się rozmyśliłam. Już bez tego produktu mam problem z przesuszonymi ustami.. nieźle bym się załatwiła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go, dostałam na Gliwickim spotkaniu blogerek, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście że olej rycynowy na 1 miejscu w składzie: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olej-rycynowy-ORGANICZNY/136 w zbyt dużym stężeniu lub stosowany zbyt często zamiast natłuszczać i chronić będzie wysuszał. Rycyna jak najbardziej ale w rozsądnej ilości!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tej marki nie używałam jeszcze - skutecznie odtsraszają mnie ceny :)
    a co do blyszczyka, może racje zeby go z wazeliną ztuningować i pac do zwykłego sztyftu - a noż się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tę markę, miałam kilka produktów, z których byłam zadowolona. Przez jakiś czas rozważałam ich peeling i błyszczyk do ust ale po przetestowaniu w sklepie dałam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie strasz mnie, mam go i trzymałam specjalnie na lato. Mam nadzieje, że mych cudnych ust nie wysuszy ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam, ale dotychczas czytałam same pozytywy na jego temat!

    OdpowiedzUsuń
  13. mam go i trochę mam mieszane uczucia. Uwielbiam pomarańcze, ten zapach, który mogłabym wąchać godzinami;) niestety po użyciu tego kosmetyku czuję jakbym usta miała wysmarowane zwykłym olejkiem, który ciężko się wchłania i za specjalnie nie nawilża- szału nie ma:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze ich żadnego produktu:)) Choć chciałabym kiedyś wypróbować ich peeling do ust albo ciała :P

    OdpowiedzUsuń