My preciousssssss...

/
30 Comments
Obiecałam recenzję kremożelu do cery trądzikowej, który ukręciłam jakiś czas temu (KLIK).
Muszę, po prostu muszę uprzedzić fakty i napisać, że jest to jeden z najlepszych kremów, jakie kiedykolwiek używałam.

Po długim i mozolnym tentegowaniu w głowie* powstała ta oto recenzja absolutnie nie zawierająca żadnych, podkreślę - żadnych treści świadczących o popadaniu w megalomanię ;)



Na początek o konsystencji: rzadki, bardzo lekki, bardzo fajnie rozprowadza się na skórze i ekspresowo wchłania. Kolor cuuuudowny :)))) To nie jest typowe ecru ;) 



Używałam go tylko na noc, głównie z uwagi na zawartość gumy ksantanowej, która ma tendencje do rolowania. Lepiej, żeby w ciągu dnia nic nam nie spadało z twarzy ;) Choć przyznam, że smaruję się nim zazwyczaj około godziny 18-19 i, powiedzmy, do 23 nie zauważyłam żadnych zrolowanych niespodzianek :) Touché gumo ksantanowa!



Krem genialnie leczy wszelkie zmiany trądzikowe, moja cera poprawiała się z dnia na dzień. Przyznam Wam szczerze, że nie spodziewałam się tak rewelacyjnego działania. Po wchłonięciu kosmetyku (a podkreślam - wchłania się ekspresowo) skóra jest świetnie nawilżona, jędrna, mięciutka. Achhhh :) Jak to mawiał mój sąsiad notorycznie przekręcający wyrazy: Można dostać onanizmu!

Jedyną przeszkodą w korzystaniu z dobrodziejstw mazidła może być zapach hydrolatu szałwiowego. Na początku miałam problem ze stosowaniem kremu, bo zapach był zbyt intensywny i - jak dla mnie - kosmetyk po prostu cuchnął. Acz, widząc efekty, spektakularne powtarzam, wręcz się z zapachem polubiliśmy i teraz z przyjemnością noszę te specyficzne ziółko na twarzy :)

Kolejna sprawa - kremożel jest bardzo stabilny! Jest to dla mnie ogromny szok, biorąc pod uwagę, że za emulgator posłużyły włókna pomarańczy, do których byłam wyjątkowo sceptycznie nastawiona. Powiem Wam, że na dzień dzisiejszy, to najlepszy emulgator, jaki miałam okazję stosować i na stałe zagości w mojej surowcowej szafie. Mój Ci on i nie oddam nikomu! :)

Wiem, głupio tak wznosić peany nad produktem, który samemu się stworzyło, ale co ja poradzę, że jestem taka zajebiaszcza ;)



Zgodnie z obietnicą postanowiłam podzielić się tym cudem z jedną z moich czytelniczek :) Wzorem Arseniczka, poproszę osoby, które są zainteresowane otrzymaniem kosmetyku, o pozostawienie w komentarzu jakiegoś fajnego dowcipu :) Ostatnio potrzebuję trochę więcej, niż zazwyczaj, śmiechu :) Nie musicie być obserwatorem bloga, choć będzie mi miło, jeśli zostaniecie ze mną na dłużej :)




Będę też wdzięczna, jeśli osoba, która otrzyma kosmetyk, podeśle mi na maila swoje odczucia. Lub, jeśli woli, napisze recenzje na blogu (o ile go posiada). Najbardziej zależy mi jednak na subiektywnej opinii, bo może zbytnio popadłam w samozachwyt :)

No.
To zapraszam do zabawy :)
Generatory uśmiechu tudzież śmiechu do rozpuku zostawiajcie do 14.05 do godziny 23:59 :)

P.S. Krem może być jeden ;)
A mogą być i dwa. 
I trzy nawet ;)
Więc let's get loud! :)))))

_____________________________________________________________________________________________
* król Julian :P





You may also like

30 komentarzy:

  1. Nauczycielka pyta ucznia:
    -Jasiu, "ja się ożenię" - jaki to czas?
    -Najwyższy, proszę pani...

    A tak właściwie to stan mojej cery woła o pomstę do nie powiem dokąd i z chęcią sprawdzę czy to cudo na mojej skórze zadziała

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaśliniłam się, i moja cera też :D

    No to spróbuję z dowcipem:
    Facet pojechał na wakacje do Tajlandii. Jedzie sobie tamtejszym busem, a naprzeciwko niego siedzi piękna dziewczyna. Facet wpatruje się w nią i myśli:
    - Nie miej wzwodu, nie miej wzwodu, proszę, nie miej wzwodu...
    Ale niestety... miała.

    Humor specyficzny, ale co tam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja 'opowiem' Ci kawał wymyślony przeze mnie i moją siostrę :D

    lecą dwie mrówki samolotem. nagle jedna wypadła przez okno a druga - hej gdzie lecisz?! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ciesze się, że po tentegowaniu w głowie wyszedł Ci jor preszyssssss :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw brzydki, trudno, ja się z niego nieźle uśmiałam:

    Spotkały się stworzonka z zakamarków ludzkiego ciała..
    Miód z uszu:
    - Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie
    wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
    Na to Próchnica:
    ... - Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym
    razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może
    zrobić...
    Dołącza się Grzybica Pochwy:
    - A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw
    zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę...
    Na to wyrywa się Próchnica:
    - O, o!!! Tego gnoja to ja też znam!!!

    A ten jest z życia wzięty:

    Biegnie facet za odjeżdżającym z peronu pociągiem, macha rękami,
    krzyczy... W końcu pociąg znika powoli w oddali, zdyszany facet
    ciężko opada na ławkę. Podchodzi do niego kolejarz:
    - Co, spóźnił się pan na pociąg?
    - Nie, k****, wyganiałem go z dworca!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahahahahaha :D
      Muszę zapisać ten dowcip ze stworzonkami :D:D:D

      Usuń
  6. idzie sadysta przez łąkę i patrzy żaba szybko nadepnął ją butem i pyta:no i co zdziwiona?

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że sama go zrobiłaś ;) może wynajdziesz też jakieś cudo do cery suchej. Sama tworzę dużo w ramach badań do pracy magisterskiej ale używam ich głównie jako balsamów do ciała. A dowcipy zawszeeee spalam :) więc daruję Wam mój dowcip :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł! :-) Dowcipy niezłe!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeden z moich ulubionych :)
    Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam.
    Wleźli do domku myśliwego no i po ciemku macają co warto skroić.
    Krecik ma większego czuja i znajduje sporo fantów, ale Jeżyk też daje radę.
    W pewnym momencie Krecik wymacał lufę od fuzji i włożył do środka głowę.
    Traf chciał, że w tym samym czasie Jeżyk wymacał kolbę.
    Nie trzeba długo tłumaczyć, że Jeżyk nacisnął spust... ...Huk, wystrzał....
    Krecik leży bez głowy na podłodze i trzęsie się w konwulsjach.
    Podsuwa się Jeżyk, wymacał trzęsące się ciało Krecika i mówi:
    - k**wa... chuju, nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      kurwa wykropkowałaś, a chuja już nie? :D:D:D

      Usuń
    2. życie, Pati, życie :)

      ps. Twój komentarz w sumie pasuje do absurdu mojego komentarza :D

      Usuń
  10. Nie jestem najlepsza w opowiadaniu kawałów :P


    Na plaży nudystów:
    - Pani mi się bardzo podoba.
    - Tak, widzę to...

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłaszam się! Może wreszcie uda mi się przetestować jakiś krem, który zadziała na moją marudną cerę... Przytaczam dwa dowcipy, które wywołały dzisiaj u mnie uśmiech na twarzy:)


    Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
    - Rozbieraj się i do łóżka!
    Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał…
    Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się
    ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i
    pokazuje:
    - Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

    ...

    Jedzie na koniu gościńcem Zbyszko z Bogdańca. Nagle przed sobą widzi stojącego na poboczu starca. Zbyszko podjeżdża do niego, zatrzymuje się, zaczyna mu się przyglądać i mówi:
    - Człowieku! Ktoś ci wyłupił oczy!
    Starzec nie reaguje, więc Zbyszko dalej go ogląda i mówi:
    - Człowieku! Ktoś ci wyrwał język!
    Starzec nadal nic. Zbyszko dalej mu się przygląda i mówi:
    - Człowieku!! Ktoś cię torturował. Jesteś cały we krwi!
    Starzec nadal nic. No więc Zbyszko w końcu go pyta:
    - Człowieku. Kto ci to wszystko uczynił?
    Na to starzec podnosi rękę i kreśli nią na piersiach znak krzyża. A Zbyszko na to:
    - Człowieku! Nie p**rdol! Pogotowie?*

    OdpowiedzUsuń
  12. Zamyślony syn do ojca:
    - Czy to prawda, że potwory żyją tylko w bajkach ?
    Ojciec, spoglądając w stronę pokoju gdzie siedzi żona: - Też tak kiedyś myślałem synku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jechał facet samochodem i nagle zachciało mu się do WC . Dojechał do
    najbliższej stacji benzynowej i udał się więc za swoją potrzebę.
    Kiedy już siedział i skoncentrował się, usłyszał jak ktoś wchodzi do
    kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
    - Cześć, co tam u ciebie słychać?
    Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi i to jeszcze w
    takim miejscu... Ale niepewnie odpowiedział.
    - Nic, wszystko w porządku...
    - Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz tutaj zrobić?
    - No, nie wiem... - facet coraz bardziej czuł się skrępowany tą wymianą zdań.
    - A gdzie jedziesz?
    - Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
    - Wiesz co, zadzwonię do ciebie później.... jakiś debil w kiblu obok
    odpowiada na wszystkie moje pytania! ..

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest późny wieczór w małej mieścinie z której można wydostać się tylko pks-em,
    na przystanku chce wsiąść mężczyzna w wskazującym stanie po spożyciu bardzo dużych ilości alkoholu,
    na co kierowca się oburza: "pan nie jedzie, bo mi cały autobus zarzyga.."
    pijaczek na to: "nie...."
    kierowca: "ok, ale stań tutaj i nigdzie nie odchodź..."
    Jak to wiadomo na drodze jest pełno wybojów oraz zakrętów, pijaczek zrobił się zielony, nie wytrzymał i ulało mu się, żeby nie zezłościć kierowcy zwymiotował do własnego rękawa marynarki.. na co pasażerowie głośno krzyczeli: "on zwymiotował!!!!"...
    Pijaczek nie zastanawiając się długo machnął w stronę pasażerów właśnie tą ręką do którego rękawa wcześniej zwymiotował, krzycząc: "cichoooo tam... cichoooo...."

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie będę zabierać dziewczynom szansy, bo mam włókna to se mogę ukręcić :P chciałam tylko napisać że ja ze swojego wyrobu też jestem mega zadowolona! :> coś prawie jak ten dla cery tłustej z przepisu zsk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się bardzo mocno na tej recepturze opierałam :)
      pisałam zresztą w pierwszym poście :)

      Usuń
  16. Jedzie rycerz na rumaku przez las. Nagle patrzy wieża, a na balkoniku piękna księżniczka. Spodobała mu się więc kombinuje jakby tu ja poderwać.
    -Dobra. Przejadę obok tej wierzy, a wtedy on zapyta "Dokąd tak jedziesz rycerzu", a ja jej na to "Jadę, nie jadę, ale bzyknąć to bym cię chciał". Jak pomyślał, tak zrobił, a księżniczka nic.
    -Dobra - myśli - To ja przejadę kłusem. Rumak piękny, na pewno się zachwyci i zapyta "A dokąd tak pięknie kłusujesz rycerzu", a ja na to " kłusuje nie kłusuje, ale bzyknąć to bym cię chciał"
    Przekłusował pięknie, ale księżniczka znowu nic.
    -Przegalopuję -myśli rycerz- A wtedy ona "Dokąd galopujesz rycerzu", a ja jej galopuje, nie galopuje ale bzyknąć to bym cię chciał".
    Księżniczka jednak pozostała nie czuła na zabiegi rycerza. Zdesperowany, bo dotąd żadna księżniczka mu się nie oparła. Myśli więc:
    -A ch*j, przemaluję konia na niebiesko. To musi zauważyć. A wtedy ona zapyta "Rycerzu, a czemuż to na niebieskim koniu jedziesz", a wtedy ja "Niebieskim, nie niebieski, ale bzyknąć to bym Cię chciał".
    Rycerz jedzie więc na niebieskim rumaku obok wierzy, wtem odzywa się księżniczka:
    -Co bzyknął byś mnie?
    A rycerz na to:
    -Bzyknął, nie bzyknął, ale na niebieskim koniu jadę!

    Zawsze jak próbuję to opowiedzieć na żywo to palę. Mój pierwszy raz kiedy nie spaliłam :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Spotykają się marchewka, ogórek i penis.
    Marchewka żali się- Ja to mam przekichane. Jak już ledwo urosnę to mnie wyrywają z ziemi, gotują, kroją i do sałatki.
    Na to odzywa się ogórek- Ty masz przekichane? Ja jak ledwo wyrosnę to mnie topią w wodzie z octem, potem kroją i myk do sałatki.
    Na to wszystko odzywa się penis.- to jeszcze nic moi drodzy. Ja jak ledwo podrosnę to pakują mi worek na głowę, wkładają do ciasnego i ciemnego pomieszczenia i uderząją o ścianę aż się porzygam i zemdleję
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Idą cztery zakonnice do nieba.
    Spotykają na drodze św Piotra.
    - Masz coś na sumieniu? - pyta pierwszą
    - A no znajdzie się coś.
    - No np co, dotykałaś męskiego członka?
    - A no tak jednym palcem - odpowiada
    - To zanurz palec w tej misie z wodą i idź bez grzechu.
    Podchodzi druga.
    - Masz coś na sumieniu?
    - A no coś by się znalazło.
    - Dotykałaś męskiego członka?
    - No ta... Tak całą łapą.
    - To zanurz dłoń w tej misie i idź bez grzechu.
    Podchodzi trzecia.
    - Masz coś na sumieniu? - pyta
    W tym momencie odzywa się czwarta.
    - Jak Ona tam wsadzi d*pę to ja tego nie wypiję!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż tak? WOW.

    Ja bez dowcipów, nie do śmiechu mi trochę - mogłabyś zmienić proszę mój adres w blogrollu na nowy (jeśli oczywiście chcesz go tam nadal mieć) - http://graymaluje.blogspot.com/ bo stary ktoś mi zaklepał, nim ja to zdążyłam zrobić (ekspresowo!). :( Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  20. Stoję rano przed lustrem, patrzę na bunkry na moim czole i nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Taki to mój czarny humor :D

    Jestem bardzo ciekawa tego Twojego kremu, ale weny do dowcipów za grosz, więc chyba będę musiała obejść się recenzją u innych dziewczyn, które go przetestują :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jednostka wojskowa na pustyni, przyjeżdża generał i pyta żołnierzy:
    - Macie jedzenie?
    - Mamy!
    - Macie alkohol?
    - Mamy!
    - A jak u was jest z seksem?
    - Mamy wielbłąda!
    Trochę się zdziwił generał, ale nic. Wrócił do domu, mija tydzień, a jego dalej nurtuje ten wielbłąd. Postanowił wrócić więc do jednostki.
    Znów ta sama seria pytań. Odpowiedzi te same. Generał mówi:
    - Zaprowadźcie mnie do niego.
    Otworzył budynek z wielbłądem, generał patrzy i prosi by go zostawili na 20 minut.
    Minął czas. Generał wychodzi uradowany. Zapina rozporek i mówi:
    - Fajny ten wielbłąd, ale ma trochę dupkę krzywą!
    Na to jeden z żołnierzy:
    - Krzywą może i ma, ale przynajmniej do burdelu nas wozi panie generale!

    OdpowiedzUsuń