Końskie zdrowie na twarzy :)

/
12 Comments



Na stronie producenta przeczytamy:

Krem nawilżający do każdego rodzaju cery z serii Epona Skin & Body Care może być z powodzeniem używany przez kobiety o różnej charakterystyce skóry. Podobnie jak pozostałe polskie kosmetyki naturalne z naszej oferty zawiera wiele substancji aktywnych: olej ze słodkich migdałów, olej z awokado, olej z orzeszków macadamia, naturalną witaminę E oraz oczywiście mleko klaczy. Dzięki lekkiej konsystencji i niezwykłemu składowi doskonale nawilża, matuje cerę i poprawia jej koloryt. Skóra staje się gładka i odzyskuje zdrowy, piękny wygląd.


I rzut okiem na skład:

Składniki (INCI): Aqua, Equae Lac, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Macadamia Ternifolia Seed Oil, Sorbitan Stearate (and) Sucrose Cocoate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Squalene, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lactic Acid, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol



Mleko klaczy od dawna znane jest ze swoich dobroczynnych właściwości. Zaopatruje skórę w cenne substancje nawilżające, wspomaga naturalną kwasowo-lipidową osłonę skóry. Przyczynia się do pobudzenia regenerujących funkcji skóry. Działa uspokajająco na wrażliwą, podrażnioną skórę.

Kremy z kobylego mleka rekomendowane są do codziennej pielęgnacji wrażliwej, suchej, podrażnionej czy przedwcześnie postarzałej skóry.

Mleko klaczy posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i aktywuje system immunologiczny. Badania naukowców wykazały pozytywny wpływ stosowania produktów z mlekiem klaczy przez osoby cierpiące na atopowe zapalenie skóry i podrażnienia. Bardzo korzystne efekty można zaobserwować również u osób z cerą trądzikową, suchą czy posiadających podrażnienia wywołane kuracjami retinoidowymi, kwasowymi czy poprzez nadmierną ekspozycję na słońce.




Kosmetyk zamknięty jest w estetycznym opakowaniu typu airless, na etykiecie charakterystyczna grafika z głową konia. Krem przyszedł zapakowany w dodatkowy kartonik z informacją nt. sposobu użycia, właściwości i składu - niestety Poczta Polska trochę zmaltretowała przesyłkę, w związku z czym nie ma czego pokazywać :)



Skład, zgodnie z zapewnieniami Producenta - rewelacyjny! Na samym początku w składzie Mleko klaczy, Olej ze słodkich migdałów, Olej makadamia, naturalny emulgator, Olej awokado... Coś wspaniałego. Nie ma żadnych oszustw. Konsystencja produktu dość rzadka, jedno wyciśnięcie kosmetyku starcza na posmarowanie całej twarzy i szyi. Krem jest wydajny - mojego opakowania spokojnie starczy jeszcze na miesiąc stosowania (używam systematycznie od około 3 tygodni). 


Wchłania się ekspresowo, nie pozostawia tłustego filmu, nie maże się, nie warzy. Doskonale sprawdził się jako baza pod podkład - skóra była świetnie nawilżona, ale nie przetłuszczała się szybko, jak zazwyczaj dzieje się w przypadku innych kremów. Mam też wrażenie, że znacznie poprawiła się kondycja mojej skóry - pory są mniej widoczne, przebarwienia lekko rozjaśnione (choć tu prawdopodobnie pomogły jeszcze inne zabiegi).

Krem właściwie nie posiada zapachu, może być zatem z powodzeniem stosowany przez zapachowych wrażliwców. Absolutnie nie uczula ani nie wywołuje przykrych niespodzianek (choć mógłby - zawartość komedogennych olejów) pod postacią zaskórników czy innych brzydactw. Wręcz przeciwnie - bardzo wspomógł regenerację  mojej skóry (stosowałam go po okropnym wysypie krostek na czole, o czym napiszę niebawem).

50 ml tego cuda kosztuje 53,99 PLN + koszty przesyłki, do kupienia m.in. TU. Biorąc pod uwagę jego wydajność i świetne działanie - cena rozsądna. Nie jest to na tę chwilę mój must have, bo na razie zakochana jestem w Moim Kremie nO 5 z Fitomedu, acz w przyszłości z pewnością do niego powrócę. Szczególnie, że jego formuła jest bardzo lekka i jestem przekonana, że wspaniale sprawdzi się jako krem na gorące, letnie dni :)

Znacie produkty Epona Cosmetics?
Używałyście kiedyś kosmetyków z mlekiem klaczy?





You may also like

12 komentarzy:

  1. Przyznam się, że nawet nie wiedziałam nic o takim kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ej cąlkiem dobrze sie prezentuje - nie miałam z nimi stycznosci jeszcze i jak widze duzo trace :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako wielka entuzjastka koni nie wiem czy bym się zdecydowała na użycie tego kremu, jakos czuje taka wewnetrzna niechęc

    OdpowiedzUsuń
  4. zostałaś nominowana do Liebster Award
    zapraszam http://capillusobsession.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym kremem - jednak najpierw muszę wykorzystać moje kremowe zapasy :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam o nim w innych miejscach w sieci, same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej marki, ale przyznam, że produkt mnie zaciekawił:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tylko wykorzystam swoje dotychczasowe kremy, to sięgnę po ten :D /a

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe jak sprawdziłby się dla cery suchej...

    OdpowiedzUsuń