Szczuplejszych mniej bolą nogi, słońce świeci ;)

/
12 Comments

Szczuplejszych mniej bolą nogi 
Słońce świeci

To starochińskie haiku ( :-P ) jest wprowadzeniem do dwóch recenzji.
Recenzji nietypowych na moim blogu, bo testowałam nie ja, a TŻ. TŻ jest człekiem krytycznym, rzekłabym, że ma naturę malkontenta, acz do testów wyzbył się swych uprzedzeń. Ba! Podszedł do nich entuzjastycznie i zaczynam mieć obawy, że szykuje nam się nowy gatunek blogera kosmetycznego - mężczyzna ;) 

TŻ testował dwa produkty, ponownie nietypowe dla mojego bloga :)
Był to żel Diosminex i suplement diety Asnax.
Możecie zacząć się śmiać.

Tak naprawdę obydwa produkty były dla mnie, ale okazało się, że nie mogą być stosowane przez matki karmiące, więc został tylko męski punkt widzenia ;)

Na początek słów kilka o żelu Diosminex.



Od producenta:

Lek Diosminex zawiera zmikronizowaną diosminę. Diosminex zwiększa napięcie naczyń żylnych oraz działa ochronnie na naczynia. Zwiększa drenaż limfatyczny, nasilając perystaltykę naczyń chłonnych i przepływ limfy. Diosminex wpływa na mikrokrążenie, zmniejsza przepuszczalność małych naczyń krwionośnych, okołonaczyniowe stany zapalne, zastój w mikrokrążeniu. Zmniejsza również podatność na pękanie małych naczyń krwionośnych.


Lek Diosminex jest wskazany:


W leczeniu objawów związanych z niewydolnością krążenia żylnego i limfatycznego: uczucie ciężkości nóg, ból nóg, nocne kurcze łydek.


I zoom na skład:


Co o produkcie sądzi tester? ;)

Na początek kilka słów o nim samym - praca stojąca, więc nogi są bardzo mocno obciążone. Szczególnie, gdy trwa to niekiedy nawet 10 h. Nogi czasem, kolokwialnie rzecz ujmując, wchodzą w cztery litery. Diosminex wydawał się idealnym remedium :)

Żel ma dość zbitą, gęstą konsystencję. Nie rozpuszcza się przy kontakcie ze skórą, dzięki czemu nie spływa z niej, jak to ma często miejsce w przypadku produktów tego typu. Wpływa to bardzo dobrze na jego wydajność, starczył na ponad miesiąc intensywnego stosowania. Kolor kremowy, zapach delikatny, przyjemny, lekko miętowy (?). W kontakcie ze skórą zachowuje się celująco - świetnie się rozprowadza i szybko wchłania, pozostawiając na ciele delikatny, chłodzący film. Marketingowa "ulga dla nóg" odczuwalna natychmiast. Niestety też dość szybko znika. Skóra jest też bardzo dobrze nawilżona, miękka. Produkt nie podrażnia, jest delikatny dla skóry. Stosowany systematycznie sprawia, że autentycznie nogi są... "lżejsze" :) Stosunek |cena-jakość-wydajność| bardzo dobry, myślę, że będę do niego wracać.

Kolejnym produktem, który przetestował TŻ, jest suplement diety Asnax.

Niestety, zdjęć brak, bo TŻ zapomniał, że trzeba zostawić opakowania :( W związku z powyższym, dzięki uprzejmości Sylwii z bloga Weak Point, fotografie produktu będą jej ręki :)

Na początek, czym w ogóle jest Asnax?





Asnax to więcej niż suma jego składników aktywnych - jest to innowacyjny kompleks substancji, stworzony dzięki najnowocześniejszej technologii w celu osiągnięcia najbardziej skutecznego efektu zmniejszenia emocjonalnego odczucia głodu.

W skład specjalistycznej kompozycji suplementu diety Asnax wchodzą naturalne subtancje w nowych rolach:lukrecjamorwa białachromzielona herbata.

Produkty linii Gummedic™, w tym także gumy Asnax™, nie są masowo produkowanymi gumami do żucia dostępnymi w supermarketach. Ich charakterystyczny smak, kolor i nieregularna struktura wynika z zastosowania specjalnej „zimnej” technologii, mającej na celu zachowanie aktywności składników biologicznie czynnych.

Leki i suplementy podawane doustnie (tabletki, kapsułki, drażetki), po połknięciu, dostają się do żołądka, gdzie następuje rozpad postaci leku i uwalnianie substancji czynnej (leczniczej).
Po uwolnieniu substancji czynnej leku, następuje jej absorpcja czyli przechodzenie przez błony biologiczne (ściana jelita cienkiego) do krwiobiegu.
W przypadku leków podawanych doustnie stopień wchłaniania leku zależy od wielu czynników – m.in.: właściwości fizykochemicznych i postaci leku, wielkości podanej dawki, obecności pokarmu, perystaltyki czy schorzeń przewodu pokarmowego.
szybkości wchłaniania decyduje szybkość rozpuszczania substancji czynnej w płynach ustrojowych, która zależy m.in. od wielkości cząsteczki i pH środowiska. Istotnym czynnikiem wpływającym na wchłanianie jest również stopień ukrwienia miejsca podania.
Bardzo niewiele leków wchłania się całkowicie z układu pokarmowego, z reguły na tym etapie występują największe straty.




W walce o szczupłą sylwetkę, tak jak w każdej walce, warto mieć sprzymierzeńca. Bo jakąkolwiek metodę odchudzania wybierzesz, wcześniej czy później staniesz twarzą w twarz z pokusą podjadania. A podjadanie prowadzi do jednego… znienawidzonego efektu jo-jo. Jedynym sposobem na uniknięcie powrotu do wagi sprzed diety lub nawet wyższej, jest unikanie podjadania i wytworzenie nowych, zdrowych nawyków żywieniowych – i w tym właśnie pomaga nam Asnax™.


Asnax to nie jest kolejny suplement, który "zapewni nam utratę wagi w miesiąc bez diety i wysiłku fizycznego". Asnax ma nam pomóc w unikaniu podjadania między posiłkami. Czy mu się udaje? Przeczytacie za chwilę.





Opakowanie mieści 6 blistrów po 8 gum. Śmiało starcza na ponad 30 dni stosowania. 
W smaku suplement jest przeraźliwie słodki. Fakt ten nie dziwi w ogóle, biorąc pod uwagę ilość niezdrowych słodzików w składzie... W tle wyczuwalny lekki, owocowy posmak, jednak słodycz jest tak intensywna, jakbyśmy żuli sam cukier. Nie wpływa to na walory smakowe, niestety. Ponadto guma dość szybko traci smak w ogóle, na rzecz gorzkiej zelówki ;)



Jeśli chodzi o działanie...
Na początek słów kilka o przyzwyczajeniach jedzeniowych TŻta.
TŻ ma pracę zmianową.
Nie jada śniadań. Do pracy chodzi zazwyczaj na 14:30, wobec czego nie jada też obiadów :) W pracy nie ma czasu i możliwości na zjedzenie czegoś normalnego, łapie więc, co mu wpadnie w ręce ;) Wraca do domu około północy. I wtedy się zaczyna... ;)

TŻ dziwi się, że nie może schudnąć. Biorąc pod uwagę powyższe nawyki żywieniowe - chyba nie jesteści zaskoczone :) Muszę też wspomnieć, że TŻ bardzo dużo pali. Kółeczko się zamyka - jestem głodny? Sięgam po papierosa. Albo trzy.

Nie wpływa to dobrze ani na kondycję, ani na samopoczucie. Ani na zdrowie. 

Dlatego miałam nadzieję, że konieczność zmiany pewnych przyzwyczajeń do testowania Asnaxu zrobi tylko dobrze :)


I w zasadzie niewiele się pomyliłam :)
Śniadań wciąż nie je, ale na szczęście zaczął COŚ jeść przed wyjściem do pracy. Jak mi powiedział, około 16-17 już robił się głodny. Sięgał wówczas po gumę. Bardzo skutecznie niwelowała poczucie głodu. Co najbardziej zaskakujące - również nikotynowego! Za każdym razem, gdy pojawiała się chęć sięgnięcia po niezdrową przekąskę - ponownie brał Asnax i na kilka godzin miał spokój. Wyeliminowało to z jego diety wszelkie fast-foody, tuczące rogaliki francuskie itd.

Niestety z czasem, TŻ odniósł wrażenie "przyzwyczajenia organizmu do suplementu", który pod koniec stał się już tylko drogą gumą do żucia.

Zatem - na krótką metę, doraźnie, w sytuacjach podbramkowych sprawdza się świetnie. Jednak na dłuższą metę nie zdała egzaminu.

Zdajemy sobie jednak sprawę, że podczas stosowania takich specyfików najważniejsza jest samokontrola i determinacja, której mojemu Adamowi jeszcze trochę brakuje :)

Stosowałyście ten suplement?
Jakie są Wasze sposoby na odchudzanie? Mi brakuje motywacji. Jak Wy się motywujecie?










You may also like

12 komentarzy:

  1. bardzo fajna recenzja :) jeśli chodzi o ten gumy to raczej nie sięgam po takie rozwiązania. Przestałam już wierzyć w te cudowne środki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka maść na nogi przydałaby mi się, tylko kto by mi je smarował?
    Jeśli chodzi o gumy, to nie używałam i raczej nie sięgnę po nic takiego =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś sceptycznie podchodzę do produktów "odchudzających" . Dla mnie są one zbędne i tak na prawdę używając ich działamy bardziej na nasza psychikę która na samym początku współpracuje z nami i dzięki temu zaczynamy się pilnować z jedzeniem czy podjadaniem. A później znudzeni powracamy do starych nawyków. Do odchudzania nie potrzeba nam żadnych wspomagaczy suplementów ( które tak na prawdę nie są zdrowe i obojętne dla naszego organizmu) ale tylko i wyłącznie nasza silna wola. Wystarczy zmienić styl życia, mniej jeść i efekty same nas zaskoczą:) A wiem coś o tym gdyż cale liceum zmagałam się z 10 kilogramową nadwagą, przy wzroscie 162 ważyłam 62 kg. Ile tabletek i innych specyfików na odchudzanie się wtedy najadłam oj a efektu nie było widać. Dopiero zmiana w żywieniu - jeść mniej dała rezultaty . Nie katuję się zadnymi dietami jem to na co mam ochotę tylko w mniejszych porcjach. Dziś ma prawie 30 lat i od 10 lat waga utrzymuje się pomiędzy 51 a 52 kg. W między czasie byłam w ciąży przytyłam bardzo, ważyłam aż 70 kg ale w 3 miesiące od porody bez żadnego wysiłku wróciłam do mojej wyjściowej wagi 51 kg. Zatem reasumujac żadne specyfiki odchudzające nie sprawią że nagle staniemy się szczupłe jak panie w reklamujące te produkty, one za nas nie odwalą czarnej roboty musimy zrobić to sami po prostu mniej jedząc. Przepraszam że się tak rozpisałam:) Mam nadzieję że wybaczysz;)
    pozdrtawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z dużym zaciekawieniem czytałam, więc absolutnie nie mam nic przeciwko :)
      wręcz przeciwnie - cieszę się, że opisałaś swoją historię. bardzo mobilizująca :)

      Usuń
  4. Ja jestem zaciekawiona żelem, chyba kupię jak się zrobi ciepło (oh kiedy to będzie...) bo latem zawsze puchną mi nogi od upału ;/ Zaciekawiliście mnie recenzją, na przyszłość może TŻ będzie sam pisał :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mu to mówiłam, ale na razie nei jest zainteresowany ;)

      Usuń
  5. Mam żylaki i często bolą mnie łydki zwłaszcza wieczorem, używam żelu venescin i czasem biorę drażetki venescin.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio staram się zgubić oponkę i kręcę hulahopem + brzuszki. A w diecie dorzuciłam po prostu owoce, których jadłam mało, odstawiłam czipsy i batoniki, no i zobaczym co z tego wyjdzie:) Fajnie, że facet w ogóle chciał coś na sobie wypróbować:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Z suplementów jedyny który mi pomógł zrzucić na lato parę zbędnych kg tp Slim Ver effective firmy humavit. Sprawiają iż nie chce się jeść może to sprawka tego iż pije się wówczas sporo wody, wydalamy zbędne toksyny z organizmu dla mnie rewelacja praktycznie nic nie robiąc zrzuciłam 5kg w ciągu dwóch miesięcy. W opakowaniu jest 160 lub 180 tabletek już nie pamiętam dokładnie za cenę ok 25 zł. Producent zaleca jeść 3 tabletki w ciągu dnia ja jadłam przyznam się szczerze 5 żadnych efektów ubocznych nie odczułam. Niestety gdy porzuciłam owe tableteczki waga wróciła do poprzedniego wskaźnika :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Silna wola ♥ to i tylko to się u mnie sprawdza w temacie optymalnej wagi. Mam tendencje do tycia.. i tendencje do jojowania..
    Od stycznia nie jem słodyczy, chleba, ziemniaków i co najważniejsze nic po godzinie 18 (piję za to zieloną herbatę) nigdy nie słodziłam, to kolejny plus ;)
    Nie wierzę w odchudzające tabletki, koktajle, gumy i proszki.. Jedyne co działa to mądre odżywianie i odrobina ruchu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko odchudzanie to dla mnie drażliwy temat :D Wiem, ze powinnam bo z każdym rokiem będzie tylko gorzej, ale nie potrafię. Właśnie wtrąbiłam pół paczki wafelków familijnych i nie mam nawet wyrzutów sumienia, a wskazówka niebezpiecznie zaczyna zbliżać się do nadwagi. Kupiłam sobie nawet matę i miałam ćwiczyć, ale nawet nie zaczęłam. No wstyd mi i już :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w moim odczuciu żel nie działa tak jak bym chciała może miałam zbyt wygórowane potrzeby ;) i miałam problem aby dobrze się wchłoną

    z gumami uważam tak - są dobre jak chcemy nauczyć się nowych nawyków - jeżeli przez mc wprowadzimy zmiany - regularne posiłki i chęć nie podjadania - myślę że z pomocą tych gum tp będzie taki trening aby później nawet bez nich nie podjadać

    OdpowiedzUsuń