Słów kilka wróbla Ćwirka o palącym kłopocie Eveline...

/
15 Comments

Palącym kłopotem jest balsam do ciała.
Konkretnie Eveline Slim Extreme 4D Proffesional (nazwa równie długa, jak skład ;) ).

Zacznijmy jednak od początku. 


 Kilka słów od producenta:


SMART BODY LOOK EXPERT™


Inteligentna technologia gwarantuje natychmiastową, ukierunkowaną poprawę wyglądu i kondycji skóry.


EFEKT 4D


Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:


zwalcza rozstępy i cellulit

nawilża i wygładza

wzmacnia skórę od wewnątrz

działa do 24h


Wyszczuplający krem-serum bogaty w zaawansowane składniki aktywne skutecznie redukuje długość, głębokość i widoczność rozstępów już istniejących oraz zapobiega powstawaniu nowych. Innowacyjna formuła poprawia strukturę skóry i wzmacnia jej sprężystość. Pomaga utrzymać optymalną elastyczność, działa ujędrniająco i napinająco. Zwiększa odporność naskórka na rozciąganie (np. przy zmianach wagi ciała), głęboko nawilża i intensywnie wygładza.

I zoom na skład:


Moja opinia:

Niestety, nie będzie zbyt obszerna, bo... nie jestem w stanie stosować kosmetyku. Dlaczego? Po pierwsze: zapach. Balsam pachnie jak wizyta u dentysty: dziwny aromat mentolu z dodatkiem niezidentyfikowanego, lekarskiego smrodku. 


Nie dla mnie. Jednak zapach mogłabym zdzierżyć, gdyby nie efekt po zaaplikowaniu na skórę: jest nie do zniesienia - piecze. Potwornie piecze. Po czym po chwili chłodzi. I znów piecze. Żywy ogień. Nie da rady tego zmyć. Jakbym przylepiła sobie plaster Kapsiplast ba brzuch. Na brzuch, na piersi, na tyłek, ręce... Aaaaaaaaa! I pewnie przynosi to jakieś efekty. Ale ja mam taaaaaaaaaaaką delikatną skórkę ;) No za cholerę nie daję rady. I pomyśleć, że urodziłam dziecko...

Poza tym skład fuj fuj.

Może kiedyś do niego wrócę, jak stanę się bardziej gruboskórna, dosłownie ;)

Znacie?
Lubicie?





You may also like

15 komentarzy:

  1. Tego nie znam, ale miałam kiedyś i rozgrzewający i chłodzący balsam z Eveline. Niestety nie lubię tego efektu, nie podoba mi się ani grzanie ani chłodzenie. Wolę jak balsam działa po cichu nie wkurzając mnie swoją termoaktywnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków tego typu. dla mnie to nie do zaakceptowania. koszmarek.

      Usuń
  2. nie znam ;) hah ale termoaktywny jak widać jest w 100% :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o bleee dobrze że piszesz. miałam kiedyś rozgrzewajacy z ziaji, okropieństwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      dla mnie używanie tego to byl koszmar ;)

      Usuń
  4. moja kolezanka miała to cacko i mowila wlasnie ze tez ją palilo w skore;/
    .ja nie wierze w cudowną redukcję celulitu,poprzez same mazidełka,trzeba dobrze się odżywiać i ruszyć tylek troszke;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano ruszenie tyłka to podstawa:) Tylko czasem taaaaaaakkkkkkk baaaaaaardzoooo się nie chce:)

      Usuń
    2. o tak.
      strasznie się nie chce ;)

      Usuń
  5. Nie znoszę takich balsamów. Kiedyś wysmarowałam się takim chłodzącym po szyję, a potem płakałam z zimna. Żeby go skończyć smarowałam uda przed kąpielą i jak czułam, że zaczyna chłodzić biegłam pod ciepły prysznic. Ciekawe uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      no ja nigdy nie używałam tego typu balsamów.
      i nigdy więcej nie użyję ;)

      Usuń
  6. hahaha, uwielbiam dentystyczne smrody =P
    chyba wypróbuję =)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubie serie eveline przeznaczona do modelowania ciala tego kremu jednak nie mialam, za to moj ostatni eveline byl strasznie chlodzacy,po uzyciu musialam owijac sie kocami bo tak bylo mi zimno:-)wydaje mi sie ze byl calkiem ok chodz zastraszajacych efektow nie bylo,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Żaden balsam nie usunie rozstępów... Próbowałam już chyba wszystkiego...:/

    OdpowiedzUsuń
  9. A dopiero miałem na niego ochotę, bo myślałem, że będzie przyjemnie chłodził. Dobrze, że o nim napisałaś. Palenia na skórze nie przeżyję!

    OdpowiedzUsuń