Zawijańce do Oscarowej nocy i... łyk herbaty :)

/
13 Comments

Dziś rozdanie Oscarów.
Kiedyś oglądałam je namiętnie, siedząc w nocy z niedzieli na poniedziałek, w pracy brałam wolne…
Jednak aktualnie ceremonie są nudne i nieciekawe, zbyt poprawne politycznie a nominowane filmy słabe.

W tym roku nie będę oglądać Oscarów głównie z uwagi na fakt, że moje dziecię choruje i każdą minutę staram się poświęcać na sen :) Trzymam jednak kciuki za Bena Afflecka, którego uważam za aktora beznadziejnego, acz to świetny reżyser, który – moim zdaniem – idzie w ślady Clinta Eastwooda. „Argo” – czyli ostatnie dzieło Afflecka zachwyciło mnie i liczę, że zostanie nagrodzone.

Jeśli są wśród Was kinomaniaczki, które będą oglądać dzisiejszą ceremonię, poniżej przedstawiam baaaaaaaaardzo prosty przepis na pyszne przekąski do piwka czy herbaty (o której trochę później ;) ).

Będziecie potrzebowały płat ciasta francuskiego, przyprawy wedle uznania (z doświadczenia wiem, że najlepiej sprawdzają się te "włoskie" :) ), ser żółty, sól gruboziarnista itd.

Ciasto rozwijamy i obsypujemy przyprawami i serem:


Następnie kroimy na pasy o szerokości około 3 cm:


Wycięty pasek chwytamy palcami za przeciwległe końce i skręcamy w przeciwnym kierunku, tak, by powstały "ślimaczki".


Pieczemy w temperaturze 180 stopni do zrumienienia (około 15-20 minut):


Pyszota! :)
Świetnie sprawdzają się do piwka czy... kefiru :)
A nawet do herbaty :)))


Lubicie herbatę?
Ja uwielbiam :)
Z tego też powodu sklep Black Tea przesłał mi kilka smakołyków do wypróbowania :)


Najbardziej ze wszystkich otrzymanych herbat, zasmakował mi Irlandzki smakołyk. Wyczuwalny, śmietankowy aromat wspaniale komponuje się z czarną, dość mocną herbatą. Zapach jest nieziemski.




Piękna kompozycja, która idealnie nada się na prezent. Zapach trochę przypomina Irlandzki smakołyk, w smaku dość słodka, na języku pozostawia dziwny, trochę cierpki smak. Aromatyczna i mocna. Bardzo smaczna, inna. 




Herbata ponownie niezwykle pachnie. Niestety smaku imbiru właściwie wcale nie wyczuwam . Jeśli mam być szczera – miałam duże oczekiwania względem tej mieszanki, niestety zawiodła. Smak jest nijaki, dodatki, o których pisze herbaciarnia, właściwie w ogóle niewyczuwalne. Szkoda, bo nazwa chwytliwa, zapach niesamowity, tylko ten smak pozostawia wiele do życzenia…



Nienawidzę, po prostu nienawidzę owocowych herbat ;)
Ale babcia mówiła, że pyszna ;)

I jak?
Oglądacie Oscary, podjadacie ślimaczki i popijacie herbatą? :)






You may also like

13 komentarzy:

  1. aaaaa, już rozumiem pytanie o Argo :) Dam mu trzecią szansę... za jakiś czas :) Argo nie wygra, został już wyróżniony...
    Nigdy nie oglądałam ceremonii bo one mnie trochę nudzą, za to zdjęcia po... oglądam bardzo chętnie :) szczególnie piękne suknie pań i przystojnych panów...

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny przepis ;) ja też kibicuję Argo, ale jednak Django jest moim numerem 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bede ogladala( kto to pokazuje?) pyszny pomysl na przekaske, u mnie bedzie czerwone wino guacamole i chrupki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Imbirowa Gienia - kto nie chciałby jej wypić? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te zawijańce! Co prawda nie planuję oglądać oscarów, ale chętnie wypróbuję na inną okazję!

    OdpowiedzUsuń
  6. O, muszę zrobić te zawijańce, bo podobne kupuję :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo ja dziś cisnę Oscary z towarzystwem. Właśnie wyjęłam muffiny z piekarnika na nocne koczowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ocho widzę coś dla mojego Jarka. Uwielbia chyba wszystko z ciasta francuskiego a z takich zawijasków na pewno się ucieszy. Robię w sumie na podobnej zasadzie ślimaki z tego ciasta z szynką lub salami i serkiem =)
    A co do Oscarów to hmmm, jeszcze nie oglądałam i w tym roku nie będę, ale może z tej okazji obejrzę Argo? Nie znoszę Afflecka, ale słyszałam sporo pozytywnych opinii o jego reżyserowaniu, więc kto wie. A poza tym skoro mówisz, że warto (a gust filmowy mamy bardzo podobny =P) to muszę obejrzeć.
    No to buziaki dla chorowitego Tymonka =* niech jak najszybciej puści go to zapalenie oskrzeli i wraca do łobuzowania =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie serowe zawijaski, czasem zrobię sobie sama lub kupię w piekarni koło uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mniam, ależ mi zrobiłaś ochotę na takie paluchy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez Ciebie zrobiłam się głodna ;) Ja zamiast paluchów robię ślimaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja herbatę zieloną piję na okrągło od święta i na co dzień zawijaski bardzo lubię ale dotąd nie znałam przepisu. Na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń