Recenzja: Podkład Triple Stay Matt Make up i baza rozświetlająca Crystal Radiance Primer Lumene

/
11 Comments
Kolejne produkty, które otrzymałam podczas IV spotkania warszawskich blogerek.

Z produktami Lumene miałam styczność jako dziecko, gdy podkradałam je z kosmetyczki mamy :) Później, przez blisko 20 lat, nie miałam już z nimi do czynienia... Jakież było zatem moje zaskoczenie, gdy dostałam paczuszkę wypełnioną kolorówką i produktami do pielęgnacji tej marki.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat kolorówki.




Podkład Triple Stay Matt Makup

Długotrwały podkład matujący. Przeznaczony dla cery mieszanej i tłustej. Beztłuszczowy podkład skutecznie wyrównuje niedoskonałości cery i matuje. Długotrwała, kryjąca formuła zapewnia skórze idealny wygląd przez cały dzień. Wyciąg z maliny moroszki dodatkowo chroni przed czynnikami zewnętrznymi i przedwczesnym starzeniem się naskórka. Pigmenty zawarte w podkładzie minimalizują widoczność otwartych porów. Produkt nie zawiera parabenów i olejków.

Baza Crystal Radiance Primer

Baza wyrównująca koloryt skóry. 
Odbijające światło pigmenty wyrównują koloryt skóry. 
Lumene Crystal radiance może byc stosowana na krem lub pod podkład. Może być także wymieszana z podkładem. 




Zacznę od podkładu.
Na początku byłam zachwycona jego działaniem. Jednak gdy wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim, moje zdanie szybko zostało zweryfikowanie.






Podkład jest beztłuszczowy, właściwie bezzapachowy. Dość gęsta, kleista konsystencja sprawia, że jest też wyjątkowo wydajny. Przyjemnie rozprowadza się na skórze nie pozostawiając smug. Krycie na średnim poziomie, konieczne użycie dobrego korektora dla zamaskowania niedoskonałości czy zaczerwienień.

Jednak jeśli chodzi o matowienie, niestety ocena niedostateczna. Dlaczego? Gdy nie pracowałam i nie przebywałam w ogrzewanych pomieszczeniach, podkład sprawdzał się wzorowo. Jednak w momencie powrotu do pracy, gdzie w biurze kaloryfery są rozkręcone, podkład zaczął bardzo szybko się warzyć. Skóra jest, bardziej niż zwykle, przetłuszczona. Nie pomagają żadne pudry matujące :( Dodatkowo zauważyłam ściągnięcie skóry, która po kilku godzinach zaczyna szczypać :( Może macie pomysł, czym może być to spowodowane?



Jeśli chodzi o bazę rozświetlającą - mam na jej określenie jedno słowo - niewypał. Nada się tylko do cery suchej. W przypadku mieszanej, jak moja, właściwie od razu po użyciu, skóra jest przeraźliwie przetłuszczona i świecąca (i to nie za sprawą mici). Absolutnie nie mój produkt. Nie nadaje się ani pod podkład, ani na podkład jako rozświetlacz.

Reasumując - mam mieszane uczucia co do kolorówki Lumene. Podkład jeszcze jak cię mogę, szczególnie w nieklimatyzowanych/nieogrzewanych pomieszczeniach, jednak baza jest absolutnie nie trafiona.

Wiem, że wiele z Was miało do czynienia z tymi produktami, jakie są Wasze wrażenia?






You may also like

11 komentarzy:

  1. Widziałam sporo dobrych opinii o tym podkładzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to faktycznie nieudane kosmetyki :( Ta baza przy mojej tłustej skórze wyglądałaby koszmarnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. niegdy go nie używałam, polecam minerałki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W 100% podpisuję się pod tymi recenzjami :)
    Bazę oddałam mojej suchoskórej siostrze, dodaje ją do swojego ulubionego podkładu i jest zachwycvona działaniem. Bo u mnie baza tworzyła "piękną" taflę na czole i nosie.
    Podkład spisuje się bardzo dobrze gdy wychodzę na dwór, do pracy maluję się nim rzadko, bo co kilka godzin muszę przecierać się bibułka matującą :(

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie uzywalam ale chetnie bym sprobowala

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam za sobą romans z podkładem liftingującym Lumene i niestety nie oceniam go za dobrze. Ten matujący oglądałam na testerach, nie bardzo podobała mogłam dobrać kolor i odpuściłam. Jak widzę dobrze zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. brr, warzące się podkłady to coś okropnego

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam Lumene matujący oraz długotrwały ale wieki temu, były inne opakowania i składy. Do mojej mieszanej cery dużo lepiej od podkładów matujących sprawdziły się lekkie podkłady nawilżające i puder sypki. Mam wrażenie, że podkłady matujące wysuszają i podrażniają skórę i ona sie broni wydzielaniem sebum. Gdy nałożę lekki podkład nawilżający, nawet jeśli skóra się błyszczy po jego wklepaniu, ściągam ten nadmiar pojedynczą warstwą chusteczki hig. i pudruje twarz sypkim pudrem. Dobrze też wtedy rozpylić mgiełkę hydrolatu lub wody, wówczas zwiążą się składniki makijażu (przed tuszowaniem rzęs i pomadką!). Na 5-6 godz. mam spokój.Nawet w lato czy w gorącym biurze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podsumowując niewypały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a widzisz u mnie odwrotnie, Lumene wspaniały a z Daxa mnie ściąga ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie akurat oba te produkty się sprawdziły. podkład lumene u mnie nie matuje wcale (a to powinien jednak robić), ale po przypudrowaniu mat długo się trzyma

    OdpowiedzUsuń