„Raz do roku to i kura pierdnie”

/
8 Comments



Ponownie filmowo – „Raz do roku to i kura pierdnie” (powiedzonko, którego nadużywam, a moja Mamcia za każdym razem zaśmiewa się przy nim do rozpuku ;) )
Czyli 5 drewniaków, którzy zagrali koncertowo ;)


5. "Precious" i Mariah Carey

Tak, Mariah Carey to piosenkarka - co ona tu robi? Zagrała w Glitter, hehe :>
I zagrała w Precious. Rolę trzecioplanową.
Mariah Carey jest pretekstem do nakłonienia Was do obejrzenia tego arcydzieła.



4. "Pulp Fiction" i John Travolta

Po Pulp Fiction uznałam, że Travolta to objawienie.
Po tym - że to człowiek niespełna rozumu.


3. "Wildat heart" i Nicolas Cage

Nicolas Cage to niezgłębiona tajemnica.
Człowiek - zagadka.
Cage'a boli. I ten ból jest bardzo widoczny na ekranie.

Nie znam drugiego celebryty (nazwanie go aktorem jest baaaardzo na wyrost), który miałby tak szerokie spektrum grymasów. Okej, może to sprawdziłoby się w pracy mima, ale litości - oglądając go, mam wrażenie, że reżyser wsadził mu w tyłek elektrody i stopniowo zwiększa napięcie. A moje napięcie rośnie wprost proporcjonalnie. 

I ten mem świetnie wyraża całą prawdę o Nicolasie Cage'u:


Swoją drogą - czy ktoś widział film, z którego screen jest na samym końcu? Nie? Poniższe sceny przedstawiają jego poziom ;)


Tak. Szarża to mało powiedziane...

Aaaaale. Miało być o dobrym filmie :)
Nicki nie wybiera scenariuszy. To scenariusze wybierają Nickiego. Dlatego jego filmografia jest tak obszerna. Trudno zatem, by nie znalazły się w niej perełki. Jako, że bardzo lubię starego Lyncha, polecanym przeze mnie obrazem jest "Wild at heart" - stylowy, mroczny, narkotyczny. Niezwykle zagrany, jak zawsze z totalnie pogrzaną galerią postaci. 


A tak swoją drogą - z uwagi na mimikę, Cage'owi całkiem nieźle wychodzi granie psycholi :)

2. "Jerry Maguire" i Cuba Gooding Jr.

Genialny Jerry Maguire był zwrotem w jego karierze i pokazał, że Cuba to świetny aktor. A później okazało się, że to świetny aktor, który nie potrafi grać. W Jerrym... postawił sobie poprzeczkę tak wysoko, że przy kolejnych mógł ją tylko strącać. Nie trawię Toma Cruise'a, jednak ten wypierdek, który ledwie odrósł od ziemi, to naprawdę niezły aktor, który został daleko w tyle za Goodingiem Jrem. 

Cuba gra teraz w takich szmirach, które ledwie dostają się do dystrybucji DVD, o kinowej nie wspominając. W filmach kinowych gra już nawet nie ogony, a pchły na ogonie, które z całych sił trzymają się swojego żywiciela. Upadek. Porażający upadek. 


Na deser moja ulubiona scena z Jerry Maguire:



1. "Find me guilty" i Vin Diesel


Tak, gdy Vin Diesel zdejmuje koszulkę, kobiecy jęk przechodzi przez salę kinową.

Tak, gdy Vin Diesel zaczyna mówić, kobiecy jęk przechodzi w pożądliwe mruczenie.

Tak, gdy Vin Diesel próbuje być aktorem, poprzednie punkty idą w niepamięć i słychać tylko jęki politowania.


Są jednak takie perełki, jak „Uznajcie mnie za winnego”, okazuje się wówczas, że Vin Diesel poprowadzony przez świetnego reżysera (Sidney Lumet) ma talent, do tego talent komediowy (a jak wiecie, znacznie trudniej rozśmieszyć, niż wzruszyć). Ba! Vin Diesel ma włosy!



Świetne kino.

Znacie? Nie znacie?
Lubicie? Nie lubicie? 

:)





You may also like

8 komentarzy:

  1. Wild at heart i Pulp Fiction to klasyki, genialne filmy :) Ogólnie baaardzo lubię większość filmów Lyncha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pulp Fiction oczywiście zaliczone. Reszta musi ustawić się w kolejce ; ))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnego ;)
    Ale Vin Disel <3 <3 Ale włosy ma?? Jak to??

    OdpowiedzUsuń
  4. "Wild at heart" bezcenne :) a Van z włosami już mnie rozśmieszył :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ufff, czyli nie jestem jedyną, która nie lubi Cage'a ? :) jego twarz strasznie przypomina mi pawiana, i przez ten fakt jest mi ciężko skupić się na filmie ;D


    bardzo lubię te filmowe posty ;)

    OdpowiedzUsuń