Prośba o pomoc dla Ewy i dalsze udostępnianie informacji

/
4 Comments

Dziewczyny!

Poniżej informacja z wydarzenia na FB:



Cześć wszystkim!

Nigdy w życiu tego nie robiłem, ale korzystam z Facebook`a wystarczająco długo, żeby wiedzieć jak potężną potrafi mieć on moc. I właśnie z mocy jaką nam daje wraz odrobiną zwykłej ludzkiej empatii, współczucia i podziwu dla heroicznej walki matki o zdrowie córki, postanowiłem was dzisiaj poprosić o pomoc. 

W kilku słowach opiszę Wam historię , która mnie osobiście poruszyła, a mało co mnie rusza.

Ewe poznałem w gimnazjum nr 28 w Gdańsku, była córką mojej polonistki, za którą szczerze mówiąc, nie przepadałem. W zeszłym roku obiło mi się o uszy, że Ewa mając 19 lat zachorowała kilka miesięcy przed maturą. Diagnoza – złośliwy guz mózgu, rzadka odmiana glejaka. I wtedy się zaczęło. Operacja w Gdańsku i złe rokowania. W najlepszym wypadku rok życia. Rozpoczęły się naświetlania i terapie. Jednak nie przeszkodziło, to Ewie uczestniczyć w tak ważnych wydarzeniach dla młodego człowieka jakimi jest studniówka (http://zapodaj.net/09236f0c7654f.jpg.html ) czy napisanie matury i cieszyć się najdłuższymi wakacjami w życiu ( http://zapodaj.net/083ac3d3440fc.jpg.html)

Mimo kolejnych operacji, ani Ewa ani jej mama się nie poddawały. Ewa zdała maturę w XX LO w Gdańsku i dostała się na studia na wydział Radiologii na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. W tym czasie jej mama poruszała niebo i ziemię, żeby dostać się do jednego z najlepszych specjalistów w Polsce. Kolejna operacja i kolejne nadzieje. I znowu diagnoza – Ewa nie dożyje Bożego Narodzenia. Jednak mamy luty, ani Ewa ani jej mama się nie poddają. Kolejną szansą wyleczenia Ewy jest eksperymentalna operacja w Tianjin pod Pekinem, która jak wszystko kosztuje majątek, który niestety mało kto ma. Mówimy tu o kwocie ponad 50 tys. dolarów. Ewa wraz z mamą są obecnie na etapie załatwiania wizy i prawdopodobnie 15 lutego Ewa będzie operowana.

Wyobraźcie sobie ile ostatni rok musiał kosztować zarówno Ewę jak i jej mamę. Nie mówię tu tylko o pieniądzach, ale również o stresie, kolejnych operacjach i pokładanych w nich nadziejach i skonfrontujcie, to z Waszymi codziennymi problemami. 

Nie piszę tego, żeby u kogokolwiek wywoływać wyrzuty sumienia, ale po to żeby zachęcić Was do realnego wsparcia walki Ewy.

Wierzę, że mimo postępującej apatii emocjonalnej w dzisiejszym świecie, to w każdym z nas tli się odrobina współczucia i chęci bezinteresownej pomocy.

Wierzę, że jeżeli życie żubrów, pand czy pingwinów zdołało zafascynować tyle setek tysięcy ludzi, to tym bardziej uda się to Ewie i jej mamie. 

Wierzę, że korzystając z siły jaką daje Facebook będziemy w stanie wspomóc tą walkę,

Dlatego w imieniu Ewy i jej mamy proszę Was o pomoc,a możecie to zrobić na kilka sposobów.

Od 1 lutego zebraliśmy już tyle:
http://home.elka.pw.edu.pl/~kkwapisi/OstatniBastionEwy/

1) Bezpośredni przelew pieniężny:

Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym, Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa 

Rachunek złotowy PLN: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
 
KONIECZNIE TRZEBA NAPISAĆ W TYTULE PRZELEWU - DZIERŻAK, 2009

Rachunek walutowy EUR: IBAN: PL07 1600 1286 0003 0031 8642 6021

Rachunek walutowy USD: IBAN: PL77 1600 1286 0003 0031 8642 6022

FUNDACJA NIE POBIERA PROWIZJI ZA PRZELEWY!!!


Każda kwota, powtarzam KAŻDA, będzie pomocna. Nawet przysłowiowe 5zł, które wydalibyście na jakąś pierdołę czy piwo.


2) zaproście znajomych do wydarzenia lub je udostępniajcie na Tablicach. A nuż zasięgiem obejmiemy całą Polskę. A nuż uda się zrobić coś wielkiego. A nuż napiszą o pomocy Ewie napiszą w gazecie czy internecie! 

3) 1% podatku

W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)

- Wpisać numer KRS: 0000270809 

- Obliczyć kwotę 1%

W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!)-wpisać nazwisko oraz numer członkowski nadany przez Fundację - Dzierżak, 2009


Dlatego proszę, poświęćcie te 2-3 minuty i pomóżcie.


Dla użytkowników Google Chorme można to zrobić dosłownie kilkoma kliknięciami bez zapraszania każdego z osobna.

Klikamy przycisk "Zaproś znajomych" na górze strony wydarzenia ----> naciskamy na klawiaturze na raz ctrl+shift+j ----> wybieramy zakładkę "console" ----> wklejamy kod: 


javascript:var x=document.getElementsByTagName("input");for(var i=0;i<x.length;i++) {if (x[i].type == 'checkbox') {x[i].click();}}; alert('Wszystkie kontakty zostały zaznaczone!'); 

ii wciskamy Enter.


Jeśli macie pomysły jak można inaczej pomóc to proszę o kontakt na email: pomagam.ewie@gmail.com

Po prostu udowodnijcie sobie, znajomym i Ewie, że mamy racje, wierząc w dobroć ludzi.


PLAKAT DO POBRANIA:

http://zapodaj.net/840f1203c7bf8.jpg.html

Ostatni Bastion Ewy na YouTubie!

Ja również dołożę cegiełkę i jednocześnie, w imieniu Ewy, proszę Was o pomoc.




You may also like

4 komentarze:

  1. Dobrze,że o tym napisałaś. Wierzę ,że są blogerki, które nie są obojętne na krzywdę drugiego człowieka. Ja już robię przelew.

    OdpowiedzUsuń
  2. aż mi się chce płakać. nie wyobrażam sobie dostać teraz informacji, że to ja jestem chora. a jestem właśnie w tym wieku kiedy Ewa się o tym dowiedziała...

    i ta mała kwota, wciąż tak wiele brakuje... ale wierzę, że się uda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, nie wiem.
    Zastanawialam sie juz jakis czas temu, co JA bym zrobila gdybym zachorowala...

    OdpowiedzUsuń
  4. wysłałam co nieco i wkleiłam o tym notkę na moim blogu... może nie jest często odwiedzany, ale jeśli nawet 1 osoba dzięki temu coś wyślę to nie pójdzie na marne :)

    OdpowiedzUsuń