Recenzja: Glinka czarna z kosmetycznaglinka.pl

/
31 Comments

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę ze sklepem kosmetycznaglinka.pl.
Przesympatyczna Pani Ania zrobiła mały wywiad pod kątem moich wymagań skórnych i opisała, które glinki będą najlepsze do mojego typu cery. Wybrałam sobie glinkę czarną, o której istnieniu nawet nie wiedziałam ;)



Opakowanie, które otrzymałam zawiera dwie torebeczki, w której znajduje się 50 g glinki. Koszt to tylko 14,00  PLN.


Czarna glinka głęboko oczyszcza skórę ze zrogowaciałego naskórka, absorbuje nadmiar sebum, przyspiesza proces regeneracji. Odżywia skórę minerałami i substancjami aktywnymi biologicznie, stymuluje procesy wymiany w komórkach skóry, pobudza krążenie krwi. Przy regularnym stosowaniu podnosi sprężystość i elastyczność skóry, poprawia jej koloryt.

Składniki: Naturalna glinka czarna wysoko oczyszczona. Do stosowania zewnętrznego.
Przeciwwskazania: indywidualna nietolerancja na składniki produktu.
Termin trwałości: 24 miesiące od daty produkcji podanej na opakowaniu.
Przechowywać w suchym miejscu.
Masa netto:100g (2 saszetki po 50g).
1 opakowanie wystarcza na przygotowanie kilkunastu maseczek do twarzy.
Dołączona szczegółowa ulotka w j. polskim.
Przedstawione na zdjęciach miseczki nie są elementem zestawu.
Producent: MedikoMed, Rosja


Użycie glinki daje uczucie odświeżenia i głębokiego oczyszczenia. Skóra jest po niej matowa i gładka. Po nałożeniu skóra trochę szczypała, przypominało to złuszczanie kwasami. Miałam obawy, czy po zmyciu glinki nie ukaże mi się inna twarz, ale na szczęście wszystko było okej (albo i nie ;) ). Muszę przyznać, że już po jednym zastosowaniu efekty są spektakularne! Skóra jest niesamowicie gładka, jak po użyciu peelingu. Zauważyłam też znaczne zmniejszenie porów. Będę ją stosować trzy razy w tygodniu, po zakończeniu kuracji opowiem Wam o wpływie na moją cerę i rezultatach stosowania maseczek i peelingów z jej użyciem.



Mieszanka jakiej użyłam to po prostu glinka z wodą przegotowaną. Niebawem przedstawię Wam przepis na peeling z glinką czarną i białą :)


Używałyście kiedyś tej glinki?
Nie?
Macie zatem okazję :)
Wystarczy, że wpiszecie się pod tym postem, a spośród Was wylosuję jedną osobę, która otrzyma 50 g czarnej glinki :)
Zasady? Musicie być publicznym obserwatorem bloga :) Zabawa trwa do piątku 08.02 do godziny 23:59 :)





You may also like

31 komentarzy:

  1. bardzo lubie wszelakie glinki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wchodzę w temat :) Nigdy wcześniej nie słyszałam o czarnej glince, także jestem chętna na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam szczęścia do głosowań, ale się zgłaszam :D
    Bardzo lubię glinki, rzekłabym, że mi w nich do twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja się zgłaszam- czarnej nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chętnie bym przetestowała, bo o czarnej nigdy nie słyszałam ;) zgłaszam się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki piękny potworek :)))))
    Zgłaszam się

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że dostałaś rosyjską glinkę. Ciekawa jestem rezultatów, ale podejrzewam, że skóra będzie ładnie oczyszczona.
    Zgłaszam się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czaję się na glinki już od jakiegoś czasu więc chętnie ją "przetestuję", także z wielką przyjemnością ZGŁASZAM SIĘ ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maseczki z glinek :):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też glinki lubię. :))
    Z chęcią przetestowałabym rosyjską.

    OdpowiedzUsuń
  11. O, to wygląda jak coś, co w naturalny sposób ogarnie moją buntującą się ostatnio buzię!
    Zgłaszam się :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czarnej jeszcze nie miałam... Zgłaszam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamo! Ja! Ja! Ja!

    Jak mnie nie wylosujesz to sama sobie kupie, bo moje pory blagaja o zwezenie :D

    Swoja droga, uroczo Ci w czerni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się :)
    Glinka wydaje się ciekawa, też nie słyszałam o czarnej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. to i ja sie zgłoszę, bo pierwszy raz słyszę o czarnej glince. jestem bardzo ciekawa. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czarnej nigdy nie widziałam, ale do innych dodaję zawsze parę kropelek oleju np. ze słodkich migdałów, to nie zastyga tak szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Takiej jeszcze nie widziałam :) Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się, a jak się uda, to będę tak chodzić po domu i straszyć ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam glinki, chętnie wypróbuję coś nowego:)

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurczę, chętnie bym przetestowała! Sama się ostatnio zastanawiam nad zakupem glinki zielonej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam glinki, póki co moje serce podbiły zielona i różowa ;)

    Może tym razem mi się uda zdobyć coś w losowaniu ;) Zgłaszam się :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O! Ciekawe!
    Czarnej glinki jeszcze nie znam!
    Glinki rządzą. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgłaszam się i ja! Moja skóra bardzo lubi glinki, a czarnej jeszcze nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czarna daje szatanem, testowałabym! (:

    OdpowiedzUsuń
  25. O, ja ją poproszę! Też wcześniej o czarnej nie słyszałam :).

    OdpowiedzUsuń
  26. znam czarne mydło, ale o glince nie słyszałam :O

    OdpowiedzUsuń
  27. zgłaszam się! bardzo chętnie bym wypróbowała taką glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się, nie próbowałam jeszcze glinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ostatnio robiłam zamówienie na str Naturalne Piękno i właśnie dzisiaj dostałam przesyłkę... Nie mogę się doczekać kiedy przetestuję swoją glinkę. Ja sobie zamówiłam zieloną:)

    OdpowiedzUsuń