Recenzja: L'Occitane Fleurs Marveilleuses Krem do rąk

/
28 Comments

Kolejny produkt, który otrzymałam podczas spotkania warszawskich blogerek. 


Ponadto, daaaawno temu (za górami, za lasami ;) ) otrzymałam maila zbiorczego od L’Occitane, później od przedstawiciela firmy w sprawie nawiązania współpracy. Ucieszyłam się na tę propozycję. No i tak czekam na jakąś odpowiedź na mojego maila. Już przeszło 1,5 miesiąca :) Już się nie cieszę na tę propozycję ;)


L’OCCITANE zna wiele sposobów na odżywianie narażonej na zimno skóry dłoni. Naszym sekretem są formuły wzbogacone masłem shea, które zmiękcza, wygładza i pielęgnuje skórę Twoich dłoni. W te Święta oferujemy Ci łakomy kąsek w postaci kremu do rąk, w którym połączyliśmy naszą formułę masła shea z czarującym zapachem Magicznych Kwiatów.





Krem ma dość rzadką konsystencję, łatwo się rozprowadza, szybko wchłania. Ma bardzo przyjemny zapach, zapach dobrych perfum. Utrzymuje się na dłoniach przez długi czas. 


Działanie niestety doraźne. Na początku byłam z tego kremu bardzo zadowolona, jednak z czasem, gdy zaczęłam go stosować w pracy (tak, tak, już skończył mi się urlop macierzyński ;) ), systematycznie, okazało się, że krem nawilża tylko na chwilę, mała tubka, którą otrzymałam od firmy, jest już na wykończeniu, a w pracy jestem… od 02.01 :( Muszę kremu używać z częstotliwością co godzinę, półtorej. W przeciwnym razie skóra jest bardziej, niż zazwyczaj, przesuszona. Piękny zapach kremu niestety nie wystarczy, bym ponownie po niego sięgnęła.

Wiem, że sporo z Was również go używała. Jakie są Wasze odczucia?




You may also like

28 komentarzy:

  1. szkoda, że ze współpracy z L'Occitane nic nie wyszło, bo ich oferta kosmetyków jest bardzo kusząca :)
    mój krem do rąk z tej firmy (też 30ml) już prawie jest na wykończeniu, a używam go od początku roku 2013 :D także niestety, zbyt wydajne to one nie są..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, tak do końca to nie wiem, czy nie wyszło ;)
      nie odzywają się z tego co wiem do wszystkich. powiem szczerze, jestem zaskoczona, wydawałoby się, że to firma z bardziej profesjonalnym podejściem.

      Usuń
  2. Smyku ja tez dostałam ta propozycje i ucieszylam sie jak szalona bo w ich sklepie czuje sie jak w jakims raju i zawsze chcialam cos wyprobowac. Niestety cisza jak makiem zasiał, nie wiem czy pomysł podupadł czy jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej nie sądzę, po prostu chwycili za dużo srok za ogon... tak mi się wydaje...

      Usuń
  3. Ja go nie używałam,jednak mam nadzieję,że kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam, że nie warto, szczególnie za takie pieniądze...

      Usuń
  4. nie miałam go i raczej się juz nie skuszę;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie ten krem jest byle jaki. Mam jego foty, miałam pisać rec, ale szkoda mi na nią czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym przetestować jakiś kosmetyk tej firmy, bo na razie mi sie tp nie udało ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. też się nie polubiliśmy, rzuciłam do w kąt. nie nawilża, a od zapachu mnie mdli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach mi się podoba, ale działanie już mniej

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze nigdy ich produktu, ale widzę, że od tego kremu lepiej się trzymać z daleka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi do gustu nie przypadł, ale widziałam kilka pozytywnych recenzji :)
      uważam, że od produktu do rąk za 30 zł (30 ml) należy wymagać więcej...

      Usuń
  9. No właśnie ciekawe co się stało z tym pomysłem współpracy z blogerkami, może po prostu najpierw chcieli zebrać grupę i dopiero dopracowują plan? Dziwne trochę, ale cóż...

    Nie miałam jeszcze, ale mam ochotę wypróbować na swoich dłoniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, najlepiej wypróbować na własnej skórze :)

      Co do współpracy z loccitane - uważam, że to nieprofesjonalne. W końcu wysłałam im swoje dane i od tej pory ani widu ani słychu... Szczególnie, że po spotkaniu blogerek dostałyśmy maila od Sylwii, że przedstawiciel PR poprosił o wysłanie do niego maili, jeśli jesteśmy zainteresowane współpracą. Napisałam do niego 21.11, nie odezwał się, po czym na początku grudnia dostałam zbiorczą wiadomość, w treści której było "Wybraliśmy Pani blog jako jeden z tych, który zwrócił naszą uwagę i z którymi bardzo chcielibyśmy nawiązać współpracę"... Plizzz ;) Ja tam nie oczekuję, że będą jakoś indywidualnie do mnie podchodzić, ale to wyglądało dość zabawnie... No i zero jakiegokolwiek odzewu po odpowiedzi, to - delikatnie mówiąc - niegrzeczne. Mogliby chociaż, skoro już praktykują wysyłanie tych samych wiadomości do każdego, napisać, że kwestia współpracy zeszła na drugi plan i trochę się to opóźni. A tak nie wiadomo, co się z naszymi danymi dzieje itd. Mnie to bardzo zniesmaczyło.

      Usuń
    2. sama siedzę dopiero od dwóch miesięcy w blogosferze, ale już się natknęłam wielokrotnie na aferki/analizy/artykuły/postulaty na temat współpracy z blogerami- chociażby po ostatniej sprawie z Segrittą mówiło się, że Nikon nawalił właśnie brakiem kontaktu, że mogli napisać: sorry, nie damy rady, a nie milczeć. Teraz widzę, że to wszystko to chyba tylko my czytamy, a nie firmy, do których to było skierowane :/

      Usuń
  10. fajnie, że jest glicerynowy a nie silikonowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam kremik do rąk tej marki i przyznam że się z nim polubiłam. :) wygrałam go w konkursie na blogu. do mnie też odezwali się z propozycją współpracy od tamtej pory cisza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dopiero będę niebawem próbować, bo dotarła do mnie przywieziona przez znajomego długo oczekiwana przesyłka z Anglii :) Dam znać.

    OdpowiedzUsuń
  13. ehmm też otrzymałam taką wiadomość o współpracy, skakałam pod niebo, wysłałam dane itd. do tej pory brak odpowiedzi:/ a szkoda, bo te kosmetyki mocno mnie interesowały

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj może w końcu skuszę się na niego, bo widzę,że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo jest drogi i tylko doraznie nawilza? lol

      Usuń
  15. Nie mam, nie chce miec :P
    Kto jest z Tymonkiem? Nie zazdroszcze Ci, bo pewnie nie latwo bylo malego zostawic.

    Ja lubie krem nivea do rak z bio olejkiem arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A już miałam cichą nadzieję, że może warto po niego sięgnąć - niestety doraźnie skutkuje większość kremów do rąk, a fajnie byłoby znaleźć krem, który szybko się wchłania i nawilża na długo :)

    OdpowiedzUsuń