5 filmów... na których wylałam morze łez

/
47 Comments




Na specjalne, Angelowe życzenie :P Czyli piątkowe spotkania filmowe ze Smykiem.
Dziś 5 filmów, na których wylałam morze łez, chlip.

 5. Tyranossaur



O tym filmie już było i pewnie będzie pojawiał się we wszystkich, możliwych filmowych zestawieniach mojego autorstwa ;) Ponownie – przepiękna, poruszająca historia. Wstrząsające, surowe obrazy. Pierwsza scena w filmie przerażająca, szokująca, płakałam jak dziecko. I tak już do końca filmu.

4. The Notebook


Cóż, nie będę oryginalna :) Choć mainstream, to niezwykle udany, świetnie zagrany, przepiękna historia miłości.

3. Hachi: A dog's tale


Wersja hamerykańska, z Riczardem Dżiri, którego nie trawię. Jednak nie on jest tu najważniejszy, a jego tytułowy przyjaciel. Niech ktoś mi powie, że pies to nie jest najlepszy przyjaciel człowieka. Płakała przy tym cała moja rodzina, rodzina rodziny i rodzina rodziny rodziny. Plus przyjaciele, znajomi i znajomi znajomych. Płakał cały świat. The Must See.

2. The good heart


Film twórcy Noi Albinoi i cudownego Zakochani widzą słonie. Wzruszająca opowieść o przyjaźni bez granic. Bezdomny chłopak, nieudacznik, któremu nie wychodzi nawet próba samobójcza zostaje przygarnięty przez cynicznego, zgryźliwego właściciela baru gdzieś na przedmieściach. Ten film nie pozostawi na Was suchej nitki!

1. A moment to remember


Młoda kobieta ma wszystko, pieniądze, urodę, wykształcenie. Nie układa jej się tylko w życiu uczuciowym. Poznaje jednak przystojnego stolarza, zakochują się w sobie, pobierają. I żyją długo i szczęśliwie. Wróć. Zakochują się w sobie, pobierają… Chwilę po ślubie okazuje się, że nasza bohaterka cierpi na rzadką odmianę Alzheimera…

Przepiękna, poruszająca każdą strunę historia o przeciwnościach nie do pokonania. Porządne aktorstwo, świetne zdjęcia, scenariusz na poziomie. Nie spodziewajcie się ckliwości w amerykańskim stylu, opowieści, że miłość pokona wszystko. To film o życiu, takim, jakie jest. Jeden z najlepszych melodramatów, jaki kiedykolwiek widziałam. Polecam wszystkim.

Oglądałyście coś z tej listy?
Jakie są Wasze ulubione wyciskacze łez? :)





You may also like

47 komentarzy:

  1. ja oglądałam tylko "Pamiętnik", który mogę oglądać nawet codziennie.... zachęciłaś mnie jednak do obejrzenia jeszcze jednego filmu z tej listy, a nie, w sumie to dwóch: "The good heart" i "Hachi: A Dog's Tale" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotuj duże pudełko chusteczek :)

      Usuń
    2. Tak jak wyżej - obejrzany tylko 'Pamiętnik', ale już się przymierzam do reszty :>

      Usuń
  2. Zielona Mila i Nad życie .. Ryczę na nich za każdym razem ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad życie to to z Żebrem?

      Usuń
    2. A mnie nad życie nie ruszyło, dla mnie była bardzo kiepska gra aktorska.

      Usuń
  3. Za każdym razem, ile razy bym nie oglądała to Zielona Mila doprowadza mnie do łez...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to prawda, bardzo wzruszający film...

      Usuń
  4. Ja buczę na ekranizacji "Jesiennej miłości" Nicholasa Sparksa czyli "Szkoła uczuć", "Zielona Mila" również.
    Na serialach, reklamach z dziećmi w tle i w ogóle wydaje mi się ,że mam jakieś zwichrowane kanaliki łzowe... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja też się wzruszam na serialach i jak dzieci śpiewają :D

      Usuń
  5. Hachico to w ogóle jest film sprawdzający czyjeść człowieczeństwo. Mam taką teorię, że jeżeli ktoś nie popłakał się na tym filmie, to coś z nim nie tak ;););)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie płaczę na filmach ale raz i konkretnie spłakałam się kiedyś na Bożych skrawkach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Obejrzałam chyba wszystkie oprócz Tyranossaur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, czyli też kinoman z Ciebie :)

      Usuń
  8. Ja płacze na wielu filmach, ale fakt Pamiętnik wycisnął ich sporo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj zmuszę męża do ściągnięcia trójki i piątki! Dzięki! A właśnie się wczoraj zastanawialiśmy jaki film obejrzeć.... buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie daj znać, jak Wam się oglądało!

      Usuń
  10. oj ja też płakłam oglądając The Notebook... mocno mnie poruszył

    OdpowiedzUsuń
  11. z wymienionych widziałam tylko The Notebook, i też pamiętam, że łezka mi poleciała...

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę musiała w końcu obejrzeć 'The Notebook'. Ja płakałam na Zielonej Mili i oglądając 'Chłopiec w pasiastej piżamie' po prostu mnie przeraziła ostatnia scena.

    OdpowiedzUsuń
  13. I mi pamiętnik wyciska łzy, piękna historia. Ja mogę w kółko doglądać PS. I love You :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Notebook jak dla mnie cudowny film :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętnik! Rany, znów mam ochotę go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętnik i Hachi obejrzane i... przeryczane. Ale ja ryczę na wszystkich filmach gdzie zwierzęta pokazują swoją wierność, oddanie, przyjaźń, miłość i gdzie nie daj boże umierają.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję, że notek o filmach będzie więcej bo Twój gust trafia w mój gust:) Chętnie poznam jakieś nowe tytuły:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja zawsze ryczę na Cold Mountain..

    OdpowiedzUsuń
  19. z tej listy nic nie widziałam... ten notebook musze ściągnąc!

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam Pamiętnik i szczerze mówiąc nawet nie pamiętam go dokładnie. Najwyraźniej muszę go znowu obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak przy okazji, nadal można coś u Ciebie zamówić? Te kwiatuszki nie dają mi spokoju :)

      Usuń
  21. z tych wszystkich to tylko 3 oglądałam i pod koniec musiałam wyjść bo mój płacz przerodził się w histeryczne łkanie;) notebook kazał mi mój luby obejrzeć bo jak nie lubi takich filmów to powiedział, że strasznie mu się podobał;)

    ja ryczę na prawie wszystkim, nawet na niektórych reklamach;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam tylko Pamiętnik i płakałam jak bóbr. Oprócz tego zawsze płaczę na Dear John i Zielonej mili :P

    OdpowiedzUsuń
  23. A moment to remember - ło matko, kilka razy go przerywałam w poszukiwaniu chusteczek.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zachęciłaś mnie do pozycji 'Tyranossaur'.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurcze, znowu niczego z Twojej listy nie widziałam... Ja chyba coś mało filmów oglądam... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętnik zawsze mnie wzrusza a Ryann jest wspaniały <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy fiilm, na którym płakałam to "Przeminęło z wiatrem" :P

    Pamiętnik podobał mi się niesamowicie, ale zainteresowały mnie filmy pod numerkami 1 i 3, zamierzam je obejrzeć w ten weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wstyd mi bo nie widziałam zadnego;/ Czas to nadrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Na Hachiko to ja nie płakałam, tylko wyłam, oglądałam milion razy i zawsze to samo..

    OdpowiedzUsuń
  30. A moment to remember widziałam, bardzo dobry, wzruszający film...

    OdpowiedzUsuń
  31. The Notebook- obejrzalabym, ale facet, z ktorym sie spotykam lubi ten film- pewnie jego dziewczyna go lubi... w skrocie: lepiej nie ogladac, bo bedzie mi sie kojarzyl

    z psami filmow nie ogladam- bo przezywam potem strasznie

    ja zawsze placze na 'gdyby jutra nie bylo'. i mam dwie piosenki, ktore wyciskaja lzy 'chodz, przytul, przebacz' Piaska (wybrana przeze mnie na kremacje mojej cioci, ktora kochala piosenke) i 'let her go' od Passenger, strasznie mnie doluje ;( piekna

    OdpowiedzUsuń
  32. Nadrabiam zaległości :) Dzięki piękne za kolejne propozycje... zasysam :D

    OdpowiedzUsuń
  33. The good heart - oglądałam przez przypadek :) ale miał coś w sobie bo nie przełączyłam kanału... siedziałam i patrzyłam :) Ładny film.... aż się boją wciągać ten film o psie...

    OdpowiedzUsuń
  34. A moment to remember - czy ten film jest dostępny z lektorem? coś wiesz?

    OdpowiedzUsuń
  35. Hachi i Pamiętnik uwielbiam.. Pozostałych niestety nie znam..

    OdpowiedzUsuń