Recenzja: Pharmaceris M Bustfirm i przypomnienie o kończącym się rozdaniu

/
11 Comments

Nadszedł moment, by podzielić się opinią na temat kremu ujędrniającego biust PharmacerisM Bustfirm.


Otrzymałam go do testów od firmy Pharmaceris dosyć dawno, jednak dopiero miesiąc temu zaczęłam go używać.


 Wskazania:

Preparat o specjalnej formule dostosowanej do wymagań skóry kobiety w ciąży (od 4 miesiąca) oraz w okresie karmienia piersią i po jego zakończeniu. 

 Działanie:
Skutecznie ujędrnia skórę osłabioną rozciąganiem. Nawilża i odżywia skórę, dzięki czemu jest ona doskonale elastyczna i bardziej odporna na rozciąganie i powstawanie rozstępów. Zawartość sprawdzonych substancji łagodzących zmniejsza uczucie nadmiernie napiętej skóry biustu, a także koi podrażnienia (szczególnie na skórze sutków) powstałe podczas karmienia (uwaga: nie nakładać kremu na uszkodzone, popękane, czy krwawiące brodawki). Skóra odzyskuje przyjemną miękkość i gładkość. 
Bezpieczna formuła o bardzo wysokim współczynniku tolerancji zawiera unikalne połączenie składników aktywnych:
  • Witamina E - zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry i pomaga zapobiegać jej stanom zapalnym;
  • Olej z rzepaku - aktywnie wpływa na procesy regeneracji naskórka, działa łagodząco i przeciwzapalnie;
  • Alantoina - wygładza, koi, nawilża i zmiękcza skórę;
  • D-panthenol - działa nawilżająco, łagodzi podrażnienia i nieprzyjemne objawy wywołane czynnikami alergogennymi.
Lekka, delikatnie kremowa konsystencja preparatu ułatwia jego aplikację na wrażliwą skórę piersi i zapewnia szybkie wchłanianie. Nie zawiera kompozycji zapachowej, konserwantów, ani barwników.

TESTOWANY KLINICZNIE POD KONTROLĄ LEKARZY GINEKOLOGÓW.

 Sposób użycia:
Aby utrzymać elastyczność i jędrność skóry biustu krem należy stosować dwa razy dziennie. Zaczynając od dołu piersi delikatnie rozsmarować krem okrężnymi ruchami. Umyć piersi każdorazowo, bezpośrednio przed karmieniem. Może być bezpiecznie stosowany przez kobiety w ciąży. Testowany w Instytucie Matki i Dziecka z udziałem kobiet w ciąży i karmiących.


 Składniki INCI:
Aqua, Pentylene Glycol, Cyclopentasiloxane, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Canola (Canola) Oil, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Caprylyl Methicone, Panthenol, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Stearic Acid, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, CI 77820


Na początek – opakowanie typu airless zapewnia higieniczne i wygodne dozowanie kremu.  Moim zdaniem to bardzo ważna cecha, gdyż jedno naciśnięcie pompki dawkuje odpowiednią ilość kremu, w końcu należy pamiętać, że stosujemy preparat tylko na piersi (oczywiście zależnie od rozmiaru piersi zwiększa się ilość naciśnięć ;) ). Dzięki tej funkcji zwiększona została wydajność produktu, kosmetyk starcza na długotrwałe stosowanie.



Ja swoje opakowanie stosuję od około miesiąca, raz dziennie, po wieczornej kąpieli. Robiłabym to dwa razy, tak jak zaleca producent, gdyby nie fakt, że każdorazowo przed karmieniem, należy… myć piersi :( Przyznam, że jest to bardzo uciążliwe, często wychodzimy gdzieś z Tymonem, mam myć piersi za każdym razem gdy trzeba go nakarmić? Nie, dziękuję. Okej, rozumiem zaplanowane wyjścia, wówczas kremu mogłabym nie używać, ale co z nagłymi wypadkami? Nie powiem, żeby nocne wstawanie i mycie piersi przed karmieniem było wygodne, jednak dzieje się to w zaciszu domowym i jest to mniej krępujące. A jednak wciąż uciążliwe.

Najważniejsze jest jednak działanie – w tej kwestii, moim zdaniem, wszystkie obietnice producenta zostały spełnione. Skóra jest rzeczywiście jędrna i gładka, piersi, gdy są nabrzmiałe od mleka, nie bolą tak bardzo – skóra jest bardziej elastyczna. Sam krem ma dosyć zwartą, gęstą konsystencję, nie pachnie, dobrze się rozprowadza i ekspresowo wchłania.


Niestety, jestem matką karmiącą prawdziwego głodomora, każdorazowe mycie piersi to dla mnie przekleństwo, szczególnie, gdy dziecko jest głodne i krzyczy wniebogłosy… Z przyjemnością będę stosować po zaprzestaniu karmienia, teraz nie zdał egzaminu. Wydaje mi się, że lepiej sprawdziłby się podczas ciąży.

Stosowałyście już kremy do pielęgnacji biustu? Jakie są Wasze wrażenia?

Bardzo dziękuje Pani Magdalenie z Pharmaceris za udostępnienie produktu do testów. Fakt otrzymania kosmetyku za darmo nie wpłynął na moją opinię.

P.S. Przypominam o kończącym się jutro rozdaniu :) Ostatni dzwonek, żeby wziąć w nim udział :)











You may also like

11 komentarzy:

  1. mogli by wpaść na skład pozwalający na korzystanie bez konieczności każdorazowego mycia piersi.W czasie ciąży się sprawdza ale mogli by pomyśleć że kobieta będzie chciała karmić piersią po narodzinach baby.I że jest to kłopotliwe przy szkrabiku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam 2 próbeczki tego kremu. Co prawda nie jestem tuż po ani w trakcie :) ale piersi potrzebują ujędrnienia

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uzywam probki od Eveline, taki rozowy i lubie jak po nim piersi sa... sprezyste :) jakkolwiek to brzmi :D

    Smyku, a czy Ty mialas w ciazy/po ciazy rozstepy? (nie wykluczone, ze pisalas, ale wybacz- nie pamietam) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ciąży nie miałam, dopiero pod koniec pojawiły się olbrzymie :(
      pisałam o tym post w zwiazku z testowaniem kremu Tocoreduct Pharmaceris.

      Usuń
    2. Dzieki. Zerkne, bo jak pomogl to powiem kolezance :P

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze mówiąc nigdy nie miałam kremu do biustu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja odkąd małego już nie karmię piersią to zapominam balsamować biust :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam tego produktu już od końcówki ciąży i teraz jak karmię również. I hm...po prostu nie smaruję brodawek i otoczki, bo przecież dziecko tylko te części bierze do buzi,także nie zmywam przed karmieniem.

    OdpowiedzUsuń