Recenzja: Pharmaceris B Krem zapobiegający podrażnieniom i odparzeniom pieluszkowym

/
8 Comments

Czas na testy Tymona :)


Tym razem przyszła pora na Pharmaceris B Krem zapobiegający podrażnieniom i odparzeniom pieluszkowym.

Wskazania:

Codzienna pielęgnacja wrażliwej skóry dzieci i niemowląt od chwili narodzin. Szczególnie polecany w pieluszkowym zapaleniu skóry. 

Działanie:

Dzięki zaawansowanej formule, bogatej w składniki o właściwościach łagodzących, preparat pomaga skutecznie chronić delikatną skórę całego ciała dziecka (a szczególnie pupę, fałdy, zgięcia) przed podrażnieniami oraz wspomaga proces gojenia uszkodzeń wywołanych pieluszkowym zapaleniem skóry. Dzięki innowacyjnemu połączeniu D-pantenolu oraz tlenku cynku krem posiada właściwości osuszające i łagodzące uczucie pieczenia. Tworzy skuteczną warstwę ochronną zapobiegającą przepuszczaniu wilgoci, zapewniając jednocześnie dostęp powietrza niezbędny do gojenia ran. Ekstrakt ze złotej algi wzmacnia lipidową barierę skóry, zabezpieczając przed odparzeniami oraz wspomaga regenerację naskórka. 

HIPOALERGICZNY. BEZ PARABENÓW, BARWNIKÓW I KOMPOZYCJI ZAPACHOWEJ.

Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka nr ZF-K-29/11. 


Sposób użycia:

Stosować w codziennej pielęgnacji i zapobiegawczo przy każdej zmianie pieluszki. Delikatnie nakładać na czystą i suchą.





A właściwie zdaniem Tymona ;)
Krem ma dość rzadką konsystencję, wystarczy niewielka ilość, by posmarować całą pupkę i okolice ;) Jest dzięki temu wyjątkowo wydajny, stosujemy od ponad miesiąca, codziennie po każdej zmianie pieluszki, a została jeszcze ponad połowa tubki. Produkt wchłania się ekspresowo. Niektóre kremy z zawartością tlenku cynku, jak np. Sudomax czy Sudocrem, potrafią długo „przebywać” w fałdkach dzieciaczka, wydaje mi się, że to nie do końca korzystne dla skóry i pewnie nie do końca komfortowe, w przypadku recenzowanego kosmetyku nie ma o tym mowy. Synek ani razu nie miał odparzonej pupy, choć potrafi robić kupska większe od siebie ;) Mam jednak zastrzeżenie – cena. Podobnie do kremu Pharmaceris działa Linomag (tzn. Tymon nigdy nie miał po nim odparzeń), z drugiej zaś strony Linomag ekspresowo znika (z tubki :) )… Zastanawiam się jeszcze, czy kupię produkt w przyszłości, skłaniam się jednak ku pozytywnej decyzji.

Czy Wasze dzieciątka "stosowały" produkty Pharmaceris? Ja jestem ich fanką. A może macie swoich ulubieńców do pielęgnacji dzieci?






You may also like

8 komentarzy:

  1. kremy typu sudomax bardzo wysuszają skórę dlatego nie powinno się ich stosować zbyt często...

    Ja z moją córeczką jak była malutka używałyśmy kremy z nivea :) ale to było 5 lat temu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Nie używałam nigdy kremu Nivea, mieliśmy J&J z tych drogeryjnych.

      Usuń
  2. Ja ostatnio pierwszy raz przewijałam chrześniaka, robiąc to na czuja. Tak mu tyłek wysmarowałam sudocremem że mógłby się tydzień nie przewijać! :D Mały niestety ma AZS więc nie kombinują u niego z kremami żeby mu nie zaszkodzić skoro sudocrem mu służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mojego Tymka też było podejrzenie AZS.
      jesli chodzi o powyższy produkt, jest on idealny właśnie dla dzieci z alergiami skórnymi :)

      Usuń
  3. lubię produkty dla dzieci, ale jak już po jakiś sięgam to głównie po babydream.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten produkt jest stricte dla dzieci ;)
      Z Babydream był swojego czasu szum, że znaleźli w jakimś kosmetyku składnik, który powodował duszności itd. Coś im się źle dodało i wycofali całą partię ze sklepów, ale i tak nie skuszę się nigdy na ich produkty. Poza tym mam bardzo złe doświadczenia z ich pieluszkami, także babydream nigdy więcej...

      Usuń
  4. Moja przyjaciółka niedługo rodzi i na pewno jej go polecę :)

    OdpowiedzUsuń