Recenzja - Fennel Chocolate Chip Cookie Body Scrub

/
19 Comments

Zawitał dziś do Was Mikołaj? O mnie mój Mikołaj zapomniał :( Stwierdził, że „mikołajki są dla dzieci” ;)

Zanim przejdę do recenzji, podzielę się krótkimi newsami z tego tygodnia:

Jestem przeszczęśliwa, gdyż L'Occitane zaproponowało mi współpracę, na którą z wielką przyjemnością przystałam :) Mam nadzieję, że już niebawem będę mogła testować i dzielić się opinią na temat tych świetnych kosmetyków :)

zdjęcie pochodzi ze strony http://cambreenotes.com

Ponadto dziś uczestniczyłam w kameralnym, przemiłym spotkaniu dla blogerek, które zorganizowała firma Dax Cosmetics z okazji wypuszczenia na rynek nowego podkładu Cashmere i nowej szaty graficznej marki. Niestety zapomniałam aparatu, w związku z czym krótka relacja będzie miała miejsce w późniejszym terminie, a posiłkować się będę zdjęciami koleżanek :) Powiem Wam tylko, że było ekstra! :)



Ach! Zapomniałabym, że dostałam prezent od Mikołaja Arsenic! :) Nie spodziewałam się żadnej paczki, idę na pocztę, a tam koperta. Patrzę na nadawcę – łaaaa, zaskoczenie :) Otwieram kopertę w domu, a tam same cuda :) Ale nie zdradzę Wam co, niech to będzie niespodzianka na nadchodzący, bardzo nietypowy dla mnie post ;)

Jeszcze jedno – Tymonek zaczął testować kosmetyki Skarb Matki. Właściwie mamy już zdanie na ich temat. Niedługo podzielimy się opinią.



No dobrze, to by było na tyle ;)



Czas zatem na dzisiejszego bohatera, czyli Chocolate Chip Cookie Body Scrub.


Energizujący Peeling o zapachu Ciasteczek z Czekoladą obudzi zmysły i oczyści skórę z naturalnymi drobinkami, które usuwają martwy naskórek, oczyszczają, wygładzają, pobudzają mikrokrążenie i nadają skórze zdrowy wygląd.

Posiada apetyczny czekoladowy zapach.

Dzięki peelingowi skóra będzie lepiej wchłaniać substancje aktywne zawarte w kremach i balsamach.

Pojemność: 300 g



Nie jest to najmocniejszy scrub jaki miałam, co nie przeszkadza mu w byciu niezłym ścierakiem :) Stosuję go na suchą skórę, jeszcze przed kąpielą (ale już w wannie ;) ). 


Drobinki są średniej grubości, bardzo przyjemnie masują ciało – uważam, że taka konsystencja jest idealna, nie ma co robić sobie krzywdy dla urody.


Dość wydajny, wystarczy nabrać mniej więcej łyżkę produktu, by wymasować uda, tyłek i brzuch (a posiadam naprawdę zacnych rozmiarów, pewnie szczupaczkom starczy na dłużej ;)), scrub jest zwarty, tłustawy. Po zmyciu produktu i wyjściu z kąpieli, następnie osuszeniu ciała ręcznikiem, moja skóra była niewiarygodnie gładka i miękka (TŻ w razie czego poświadczy!). A teraz najważniejsze – zapach. Gdy tylko otworzyłam słoiczek i podstawiłam pod nos TŻtowi, usłyszałam „Teraz muszę iść do sklepu po ciastka!”. Kupił HITy ;) Zapach jest obłędny, bardzo działa na zmysły, niewiarygodnie długo utrzymuje się na skórze. Jestem wielką fanką tego ścieraka i polecam wszystkim wielbicielkom zapachów do konsumpcji i porządnego działania :)

Produkt kupicie w TYCH miejscach. Widuję również na wyspach w centrach handlowych. Kosztuje około 35,00-40,00 PLN.

A może miałyście już okazję wypróbować ten kosmetyk?




You may also like

19 komentarzy:

  1. Gratuluję współpracy. Pochwal się co Ci Mikołaj przysłał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję współpracy :)
    Uwielbiam ładnie pachnące peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też otrzymałam propozycję współpracy i mega się ucieszyłam:)
    mmm ciasteczka? nie wiem czy bym nie zjadła takiego peelingu przypadkiem z łakomstwa;p

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm mi też przysłali propozycję współpracy. Jestem ciekawa czy to czasem nie będą jakieś próbki;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet jeśli, nie robi mi to wielkiej różnicy :)

      Usuń
    2. tez cos czuje ze beda to probki i w zasadzie mi to robi roznice. bo przysla 3 produkty do ciała po 10 ml i prawde mowiac trudno jest sie rozpisac na ten temat po tak krotkim opakowaniu.
      ja lubie wziazc tez pod uwage funkcjonalnosc opakowania etc...

      Usuń
    3. cóż, jeśli to miałyby być saszetki, to ciężko będzie coś napisać :) szczególnie w temacie działania. ja zanim napiszę recenzję, zazwyczaj zużywam prawie całe opakowanie. chyba, że ewidentnie po pierwszym czy drugim użyciu widać efekty. poczekamy, zobaczymy, nie ma co uskuteczniać czarnowidztwa ;) wydaje mi się, że wiedzą co robią, ja postrzegam ich jako poważną firmę, mam nadzieję, że i do mnie tak podejdą.

      Usuń
  5. Wyobrażam sobie jak cudownie musi pachnieć ten scrub! Ja kupiłam waniliowy i też się zachwycam:D

    OdpowiedzUsuń
  6. do mnie tez L'Occitane napisalo... usmiechnelam sie od ucha do ucha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też dostałam od tej firmy propozycje współpracy. Jednak jak uzupełniłam formularz i wysłałam go na podanego maila to za każdym razem dostaje raport, że wiadomość nie została przeczytana tylko usunięta... Zastanawiam się tylko dlaczego. Przecież sami napisali, że trzeba wysłać zgodę i formularz na podany mail. Już sama nie wiem jak to do nich wiadomość dostarczyć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hym, dziwne...
      W sumie mi nie odpisali w ogóle.

      Usuń
  8. Jeśli Cię to pocieszy, to do mnie też Mikołaj nie dotarł. Niegrzeczna byłam pewnie albo uznał, żem za stara. ;-)

    Co do Daxa, nie wiesz przypadkiem, gdzie można kupić ich kosmetyki (głównie chodzi mi o bazę pod cienie) stacjonarnie w W-wie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Też otrzymałam tę propozycję i przystałam na nią, ponieważ warunki są dobre, a uwielbiam kosmetyki L`Occitane:) Mamy dostać też jakieś nowości, więc tym bardziej zacieram ręce;)

    A scrub wygląda naprawdę apetycznie i ten opis zapachu:) Akurat kończy mi się dyniowy peeling do ciała z AA Eco, więc mogę zacząć się rozglądać za następcą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ogromną ochotę na wypróbowanie tego, i kilku innych kosmetyków Fennel, np jogurtu do ciała o zapachu lodów truskawkowych :P Mają genialne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję współpracy, zawsze mi się marzą ich kosmetyki, gdy ich mijam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusisz tymi ciasteczkami! A Twój post przypomniał mi, że mam w pudle kosmetyków do przetestowania ich jogurt do ciała, ten o zapachu lodów truskawkowych : )) Sięgnę po niego jak tylko wygonie katar - w obecnym stanie nie mogłabym się zachwycać zapachem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. co racja to racja pachnie cuuuudownie. Miło było Cie poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. rewelacyjnie się prezentuje;)

    OdpowiedzUsuń