Recenzja: Clarena Luxury Enzymatic Peeling

/
16 Comments


Dziś ponownie o produkcie do cery naczynkowej, tym razem recenzja peelingu enzymatycznego CLARENA Luxury Enzymatic Peeling, który otrzymałam (ponownie) podczas warszawskiego spotkania blogerek.


SENSITIVE LINE

Profesjonalna linia przeznaczona do kompleksowej kuracji cery wrażliwej, z rozszerzonymi naczyniami włosowatymi, skłonnej do podrażnień. Receptury bogate w ekstrakty roślinne łagodzą reakcje alergiczne, tonizują i wzmacniają nadreaktywną skórę. Szeroka gama preparatów pozwala na indywidualne dobranie kosmetyków i stwarza wiele możliwości zabiegowych. Linię uzupełniono o kremy z wysokimi faktorami UV oraz kompleksami o działaniu ochronnym i przeciwzapalnym. Polecane są one do całorocznej pielęgnacji cery naczyniowej i z zaburzeniami pigmentacji oraz jako zabezpieczenie skóry po zabiegach dermokosmetycznych.

LUXURY ENZYMATIC PEELING
luksusowy peeling enzymatyczny
Owocowy peeling przeznaczony dla cery suchej, wrażliwej i naczyniowej. Enzym Linked - Papain zamknięty w mikrokapsułkach i ekstrakt wierzby zapewniają efektywne oczyszczenie skóry. Szybki i łatwy do wykonania. Stosowany raz w tygodniu gwarantuje alabastrową gładkość skóry i zwiększa skuteczność aplikowanych kosmetyków.

POJEMNOŚĆ: 100 ml

SPOSÓB UŻYCIA: nakładamy na oczyszczoną skórę, pozostawiamy do wchłonięcia. Moczymy dłonie w ciepłej wodzie, przemasowujemy przez około 5 min. Zmywamy wodą i tonizujemy.

CENA DETALICZNA: 42,-





Sam peeling ma dosyć gęstą, kleistą konsystencję. Ma lekko beżowy, opalizujący kolor. Jest bardzo wydajny i łatwo się rozprowadza. 


Nie stosuję go zgodnie z zaleceniami (tj. nie trzymam tak długo na twarzy, nie czekam, aż się wchłonie), a mimo to jestem zadowolona z efektu. Po spłukaniu specyfiku, buzia jest nawilżona i bardzo gładka.  Delikatnie złuszcza, nie podrażnia. Zauważyłam też lekkie wyrównanie kolorytu, ale jest to prawdopodobnie zasługa innego peelingu enzymatycznego, który stosuję zamiennie z CLARENĄ (napiszę o nim niebawem). Rzadziej pojawiają się na twarzy niespodzianki. Peeling ma bardzo przyjemny zapach, charakterystyczny dla peelingu z owoców tropikalnych (zawartość papainy).

Choć stosowanie peelingu przynosi dobre efekty, nie kupię go głównie ze względu na brzydkie dodatki w składzie i cenę. Wolę własnoręcznie ukręcony peeling z zawartością papainy i bromelainy, który działa podobnie, a nie zawiera tak szkodliwych dla skóry składników. 

P.S. Trochę zaskakuje mnie, że produkt profesjonalny zawiera surowce które mogą powodować zaskórniki i alergizować :(






You may also like

16 komentarzy:

  1. To nie jest linia salonowa to raz. Ja mam peeling do ciała i mimo że fajny jest to ma w sobie tonę parafiny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawe. Sądziłam, ze mają produkty tylko salonowe... Dzięki za sprostowanie.

      Usuń
    2. To nie jest ta linia to co dostałyśmy to ta część kosmetyków do użytku domowego. Tez ten peeling mam i zadowolona jestem. Tak samo nie mogę usiedzieć aż przyschnie

      Usuń
  2. Bardzo trudno znalezc dobry sklepowy peeling enzymatyczny. Mnie kusi najbardziej peeling enzymatyczny Phenome. Kosztuje 135 zł za 200ml i podobno jest mega wydajny, wiec cena od razu jest mniej straszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, cena zaporowa..
      Ja używam teraz peelingu enzymatycznego Pharmaceris do cery naczynkowej i jestem, trochę uprzedzając recenzję, zachwycona :)

      Usuń
  3. Dostawałam przez spory okres czasu mnóstwo próbek kosmetyków clareny w tym i ten peeling... u mnie niestety po jednej aplikacji spowodował podrażnienie i na następny dzień wysyp drobnych krostek i zaskórników, podchodziłam później jeszcze 2 razy i za każdym razem tak samo.

    Zaznaczę, że mnie ciężko uczulić, a peelingów enzymatycznych używałam wielu różnych firm, ale ten skreśliłam na samych próbkach ;) Za taką cenę można dostać spokojnie coś lżejszego i łagodniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. I właśnie te substancje alergenne...

      Usuń
  4. Dobry peeling enzymatyczny to skarb :) Ten mimo wszystko wypada blado...

    OdpowiedzUsuń
  5. cena faktycznie i składniki psują cały efekt...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę zwykłe peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja nie mogę ich stosować zbyt często, z uwagi na pękające naczynka...
      choć peeling Under20 wykończyłam do ostatniego ziarenka ;)

      Usuń
  7. nie korzystałam nigdy z ppeelingów enzymatycznych, trudno mi więc wyrazić na jego temat jakąś opinię. Tak, czy inaczej, miło było poczytać ;)

    OdpowiedzUsuń