Choisee Natural Cosmetics...

/
66 Comments

Goodbye Choisee Natural Cosmetics…

Na pewno słyszałyście o aferze z Choisee. Choć sporo wypowiadałam się na ich profilu, w pewnym momencie zaprzestałam komentowania, bo stwierdziłam, że wypowiem się dopiero, jak dostanę kosmetyki. Czekałam, czekałam (niektóre z Was wciąż czekają, czekają…) i w końcu dotarły. Nie będę się za bardzo rozpisywać. Nie warto.

Szampon do włosów Imbir i limonka







Primo: szampon pachnie jak płyn do mycia naczyń. Ani trochę nie wyczuwam w nim imbiru, natomiast chemicznej, sztucznej cytryny jest aż nadto. Pieni się obficie, łatwo spłukuje. Bez odżywki ani rusz – potwornie plącze włosy. Po wysuszeniu są miękkie, gładkie i… paradoksalnie pięknie pachną :)

Odżywka do włosów pomarańcza i trawa cytrynowa





Secundo: przesyłka była źle zabezpieczona, w związku z czym odżywka wylała się w transporcie brudząc wszystkie butelki. Natomiast jeśli chodzi o samą odżywkę – bardzo rzadka, niewydajna. Znów nieadekwatny do nazwy zapach – śmierdzi Purem cytrynowym. Mimo to bardzo dobrze wpływa na kondycję włosów, są miękkie, puszyste, nawilżone. I – ponownie – pięknie pachną. Zupełnie inaczej, niż sam kosmetyk.

Żel pod prysznic czekolada i miód




Tertio: o co chodzi z tymi zapachami??????? Masakra. Śmierdzą sztucznie, nieprzyjemnie. Żel pod prysznic powinien ładnie pachnieć. Działanie jest dla mnie drugorzędne. Ten się nada do mycia rąk po zmywaniu naczyń. O.

Balsam do ciała czekolada i miód




Quatro: bla bla bla, śmierdzi, bla bla, stracone pieniądze, bla bla, nie nawilża. Bla. Natural Cosmetics. Bla.


I gwiazda wieczoru, czyli Maseczka do twarzy neem i trawa cytrynowa






Quinto: nie, wzrok Was nie myli. W tej antybakteryjnej maseczce do cery trądzikowej niepowtarzalnym składnikiem jest również parafina ;) Ale smykusmyk jest twardy, nie mientki i „maseczkę” nałożył na pyszczek. Jeszczy szybciej „zmywał”. Ale od początku – nałożył, zaczęło swędzieć, szczypać i w ogóle amok i histeria. Leci do kibelka, co tu robić, co tu robić! Czym to ku…a zmyć?! Wodą nie daje rady! Parafina, ku…a jego mać… Swędzi! Pięć minut później i Pharmaceris B do kąpieli mojego dzieciątka zmył ten cud formulacji kosmetycznej z gęby, oczom natomiast ukazała się gębodupa… Tak, tak. Wzrok ponownie Was nie myli. Maseczka uczuliła mi ryło, powodując czerwone placki, następnego dnia natomiast pokazały się dwa gejzery w okolicy brody. Pięknie, ku…a, pięknie.


Tak oto stałam się wierną fanką marki Choisee Natural (sic!) Cosmetics i za cholerę nic więcej tam nie kupię. 

I powiem Wam, że w pewnym momencie szkoda mi było właścicielki, wydawało  mi się, że pogubiła się w tym wszystkim. Ale cholera – widzę teraz, że to człek niereformowalny i chyba nie jest jej dane prowadzenie biznesu z powodzeniem. Nieterminowe wysyłki, podmienianie kosmetyków bez wiedzy, ba! bez konsultacji z klientkami (bo nie było etykiet), przeklejanie dat ważności… Nosz. Świetlanej przyszłości tej firmie nie wróżę. A nawet nie życzę. 

Oby jak najmniej takich produktów na naszym rynku.

____________________________________________________________


A właściwie nie Choisee, a sklep Samuel, czyli dystrybutor kosmetyków Choisee Natural Cosmetics.

Prawdopodobnie w następstwie posta u Angel, Pan Wojciech Hasa, właściciel sklepu Samuel, postanowił wypowiedzieć się w temacie jakości produktów, które sprzedaje, właśnie na blogach. Profesjonalne podejście, jakże inne od tego prezentowanego przez producenta…

Przyznam szczerze, że dopóki nie przeczytałam notki u Angel, nie miałam pojęcia, że istnieje sklep Samuel i że ktoś, poza Choisee, zajmuje się dystrybucją tych kosmetyków.

Jest mi potwornie przykro, że cała akcja uderzyła w Pana Wojciecha, jego wypowiedź spod mojej notki na temat Choisee brzmi:

Witam. Jako firmie zarazem również jako ludziom jest nam bardzo przykro z zaistniałej sytuacji. Oświadczamy, że nasza firma nie organizowała mega promocji, nie wietrzy magazynów i dba o zabezpieczenie przesyłki - o czym świadczą dziesiątki otrzymanych komentarzy. Wszystkie zamówienia zostały zrealizowane do 21.12.2012 dostarczała je firma kurierska UPS z którą mamy zawartą umowę nie Poczta Polska, która w okresie przed-świątecznego szału nie dawała rady. Naszą promocją był 10% rabat oraz gratisowa wysyłka kurierem i mydełko gratis. Na naszej stronie FB informowaliśmy uczciwie iż po rozmowach z firmą kurierską zamówienia złożone do dnia 21.12.2012 do Wigilii zostaną dostarczone mieliśmy 100% Gwarancję UPS - z późniejszymi nie dawaliśmy gwarancji. Cała zaistniała sytuacja ma również ogromy wpływ na naszą firmę, która jak zapoznacie się z naszym facebookowym fan pagem ma nieco inną politykę działania, a tym bardziej prowadzi inne działania o charakterze promocyjno - marketingowym. Nie możemy wypowiadać się "jako powiązani" z Choisee Natural Cosmetics, ale oczywiście nie pochwalamy takiego działania. Jest nam naprawdę przykro i przepraszamy wszystkich zawiedzionych. Dodamy też iż nie kwestionujemy składów produktów, ale nim rozpoczęliśmy ich dystrybucję i sprzedaż sami na własnym ciele, skórze naszych krewnych, twarzach naszych przyjaciół i znajomych - testowaliśmy i wiemy jedno, że mimo opinii o kierownictwie Choisee, przyjętej przez nich polityce, prowadzonych działań PR same kosmetyki są ŚWIETNE naprawdę to dobre, wydajne produkty o doskonałej konsystencji, właściwościach i zapachu. Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny i ma inny gust czy upodobania, ale obiektywnie mówiąc same kosmetyki nie są WINNE że w taki sposób się je "traktuje". Zapewniamy Was to dobre produkty. Życząc wiele radości i SPOKOJU w Nowym Roku pozdrawiamy serdecznie.

Pozwoliłam sobie wpisać w gogle hasło: Choisee blog, na każdym, gdzie została skomentowana ta marketingowa porażka, Pan Wojciech pospieszył z wyjaśnieniami. Postawa godna pochwały i… niestety, dramatyczna. Mogę się tylko domyślać jakie spustoszenie w sklepie Samuel zasiał ten wzór czarnego PRu… Zachowanie przedstawicieli Choisee Natural Cosmetics było karygodne i świadomie je potępiam, aczkolwiek pragnę podkreślić, że kosmetyki, które zakupiłam są niezłej jakości (poza maseczką do twarzy, która w moim przypadku się nie sprawdziła), posiadają wiele niespotykanych w kosmetykach drogeryjnych wyciągów roślinnych. W komentarzach pisałam również, że w przypadku żeli pod prysznic, szamponów czy odżywek do włosów, skład nie jest dla mnie tak istotny, i - choć zapachy kosmetyków również nie przypadły mi do gustu - to np. działanie szamponu i odżywki jest bardzo korzystne i możliwe, że kiedyś do nich wrócę, Rzecz jasna nie w sklepie Choisee Natural Cosmetics.

Nie powiem, że żałuję swojej notki, jej wydźwięk był pokłosiem ogólnego wrażenia dotyczącego firmy, świadomego, jak sądzę, oszukiwania klientów, zwlekania z podaniem składów, nieterminowymi przesyłkami, podmienianiem produktów, niezabezpieczonymi paczkami (zajrzyjcie do Agnusbe, przeczytacie u niej co odpisała firma Choisee na informację o rozlanym olejku, ręce opadają…)… Szkoda tylko, że cierpi na tym niczemu winny dystrybutor, który do klienta podchodzi uczciwie i jest zmuszony do przepraszania za nie swoje przewinienia.

Dlatego też treść powyższej wypowiedzi podłączam do mojej recenzji, licząc, że choć trochę odwróci to bieg wydarzeń. Ta sama wypowiedź pojawi się na moim fanpage’u oraz na fanpage’u sklepu Samuel.

Zdania o producencie nie zmieniam.




You may also like

66 komentarzy:

  1. Właśnie przeczytałam o tej aferze.

    Mnie ominęło, bo jakoś mnie nie kusiła ta promocja, nie znalazłam składów, a szamponu z SLS i czegokolwiek z parafiną i tak nie chcę...

    Ale takie afery zawsze budzą pewien niesmak i uprzedzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie, jeśli chodzi o produkty do włosów, tak bardzo nie uważam na składy.
      Jednak biorąc pod uwagę nazwę firmy, wydawałoby się, że tych wszystkich zapychaczy, spieniaczy i parabenów w składach nie będzie. Dla mnie największym szokiem był skład maseczki... Jak można do czegoś z założenia antybakteryjnego, regulującego, dowalić składnik, który wywołuje na twarzy same niespodzianki. Parafina w maseczce? No tego jeszcze nie było... To się nadaje tylko na śmietnik, niestety.

      A co do faktu budzenia niesmaku i uprzedzeń - prawidłowo. Tak być powinno. Mam nadzieję, że już nikt się na te "promocje" nie da nabrać.

      Usuń
  2. a ja, zbaczając już z tematu samej tej firemki i jej kosmetyków, się wypowiem tak: cudnie napisane, uwielbiam czytać teksty w takim stylu...i jeszcze to "bla, bla" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie mi się również najbardziej styl pisania tej notki spodobał - tak po naszemu :D :D

      Usuń
    2. :P
      takie cuda wyzwalają we mnie mistrza pióra, he he ;)

      Usuń
  3. Jak dobrze, że ta wielka promocja nie zwróciła mojej uwagi. W sumie to jakoś nie miałam wtedy nawet czasu przyjrzeć się co tak dziewczyny zamawiają, a zanim czas znalazłam, to wybuchło. No i ta recenzje, czy raczej pierwsze wrażenia, utwierdzają mnie w przekonaniu, że nic tam nie kupię.

    A to co wyrabia właścicielka to jest hmm... no cóż... mocno nieprofesjonalne. Czytałam te jej tłumaczenia, że ona jest w tym nowa i w ogóle, że ostatecznie obiecała wziąć sobie rady do serce, no ale nie mogą klienci kobiety prowadzić za rękę i uczyć jak się powinno zachowywać, a jak nie. Że paczkę zabezpieczamy, że zdjęcie produktu na stronie ma znaczenie i jest różnica, jeśli dostaniesz coś zupełnie inaczej zapakowane, że nie przekleja się etykiet, że bla bla bla idąc Twoim tropem ;) A już te podmianki kosmetyków bez informowania, to już normalnie gwóźdź do trumny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że jak się czegoś nie umie, to się nie powinno za to brać. Pomijam fakt, że brakuje w tej firmie podstawowych zasad kultury... Powinni zatrudnić kogoś do obsługi...

      Usuń
  4. Rzeczywiście, BARDZO naturalne te kosmetyki. ;D Że też nie bałaś się nakładać tej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam "a co się może stać" ;))))))
      never ever :)

      Usuń
  5. a miałam coś zamówić korzystając z tej promocji. Stwierdziłam jednak, że na razie mam dużo kosmetyków i nowych nie potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. A zastanawiałam się aby kupić złotą maseczkę do twarzy, ale nie u tej pani a w innym sklepie z tymi kosmetykami, ale chyba poszukam innej złotej maski...Straszne mają składy te kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żadnych maseczek z choisee! ;)
      jeszcze zapomniałam wspomnieć, że nie ma na etykietach sposobu użycia, a kto wie, może to się na tyłek nakłada...

      Usuń
  7. Mnie na szczęście nic nie skusiło :) oszczędność przed świętami pozwoliła mi poznać aferę jedynie z relacji innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam nauczkę ;)
      nigdy więcej zakupów kosmetyków bez składów ;)

      Usuń
  8. Najbardziej to mi jest szkoda tych ekstraktów w składach. Jest ich sporo i są naprawdę niezłe, dobrze pomyślane, np. rzadka eclipta w szamponie - rewelacja! Niestety, u mnie SLS wyklucza użycie, o ile parafinę jeszcze bym "zniesła" stosując na dłonie i stopy...
    Odżywka wygląda na całkiem niegłupi skład, pomijając kontrowersyjne parabeny, toksyczny EDTA i ...działanie. Ale to ostatnie może podpasować innym włosom. Naprawdę szkoda tych ekstraktów, bo w przeciętnych Rossmannach, Biedronkach czy Sephorach nie kupuje się zwykle niczego lepszego niż zwykły, inaczej perfumowany płyn do mycia naczyń.

    Ale, kurde... może to złośliwe z mojej strony i w sumie już mi trochę przykro, że to powiem, ale powiem - a macie nauczkę! Wszystkie, które kupują w ciemno, bez patrzenia w składy. Afera była wielka, każda o niej słyszała i może sobie na pewien czas wyciągnie wnioski, o których grzmię od sierpnia u siebie. W sumie małym kosztem, na szczęście.

    Poza tym firma faktycznie się pogubiła - wdawanie się w publiczne dyskusje ze stadkiem rozsierdzonych blogerek to nie jest najlepsze zagranie z PR-owego punktu widzenia. Wszystko można było zamknąć i wyciszyć przyznaniem się do błędu i przeprosinami - tyle. Bez dyskusji.
    W tej chwili nie widzę przyszłości dla tej nazwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie kupiłam i wiesz czemu. Usiadłam sobie i mówię aaaaa przecież mi to nie potrzebne mam pełną pielęgnację z 3 kremidła nie rozpakowane.
      Fart czysty fart i szok że ja JA wykazuję się zakupowym rozsądkiem.

      Usuń
    2. ja też mam pełną pielęgnację, nawet za dużo tej pielęgnacji. ale wiesz - co racja, to racja - zaćmiło mnie słowo promocja. ja? ja nie kupię??! ja? ja? ;)

      Usuń
    3. No ja niestety pielęgnacji nie miałam, potrzebowałam kremu do twarzy "na teraz", bo nie mam jeszcze pieniędzy, żeby coś sama ukręcić. Trudno... Oddam komuś komu takie rzeczy wiszą i powiewają.

      Usuń
  9. Do mnie też przesyłka dotarła i wrażenia mam mocno podobne do Twoich ;] Zapach podoba mi sie jedynie w przypadku kremu do twarzy, ale na twarz go nie nałożę, bo po parafinie mam wysyp (ZAWSZE). Żel do twarzy (róża i miód) pachnie tak intensywnie, że po użyciu w łazience jeszcze przez godzinę (lekko) utrzymuje się ten zapach, a pachnie im dalej tym gorzej. Spróbowałam umyć nim buzię, ale po raz kolejny przekonałam się, że znam moją cerę i niestety tak jak się spodziewałam, przez wątpliwy skład, skóra po umyciu była ściągnięta, czerwona, pędem musiałam lecieć nakładać krem. Jedynie tonik różany w działaniu sprawdza się nieźle, ale tu znów zapach kojarzy mi się z taką wodą po podlewania kwiatków. Never again

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktoś, kto ma inne odczucia musi być na głowie swej kulawy ;)

      Usuń
  10. HAHAHHA ale dowaliłaś:D uśmiałam się

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ukręcili na siebie bata! Każdy, kto szuka opinii na blogach prędzej, czy później trafi na tą aferę. Kariery firmie nie wróżę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że nie trzeba szukać na blogach, wystarczy wpisać w google hasło choisee ;)

      Usuń
  12. bardzo wiele firm do maseczek oczyszczajacych dorzuca parafine: KOSZMAR !

    OdpowiedzUsuń
  13. o masakra! dziękuje bozi,że mnie przed zakupami powstrzymała, a może to jakaś moja dziwna intuicja... warto mówić o takich firmowych wpadkach !

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli jednak :/ ja do tej pory tylko maseczka (koszmar!! jak to zmyć? musiałam zdrapywać paznokciami...) i scrub do twarzy (całkiem ok ale parafina).
    Btw świetnie napisane :))) Uśmiałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się podpiąć pod wypowiedź Arsenic, w tych butlach prócz NORMY jaką dostajemy na drogeryjnych półkach jest wiele fajnych składników... ja właśnie swoją paczkę dostałam i tragedii nie ma :)

    P.s. Piękny opis :DDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja właśnie nie narzekam na skład, nie jestem eko ortodoksem, w kosmetykach do wlosów nie przeszkadzają mi brzydkie dodatki, podobnie w żelach pod prysznic, ale maseczka do mordki czy kremy są bardzo problematyczne.

      Usuń
  16. Ja zdecydowałam się na krem pod oczy, krem do twarzy, żel do mycia twarzy i olejek do masażu ( z myślą o włosach ) oraz dla mamy również krem pod oczy i mleczko do demakijażu ( które miało przeklejoną datę - już sama nie wiem, czy wierzyć w zapewnienia o starych etykietach bla, bla bla ). W kremach oczywiście parafina, pod oczy mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, odkąd przeczytałam, że tak wiele " gwiazd " stosuje w tych miejscach wazelinę to już się jej nie boję. Niestety w składzie parabeny, więc na pewno kolejny raz się nie skuszę. Mimo wszystko pierwsze wrażenie OK tym bardziej, że kosztowało grosze. Najlepszy skład ma olejek ( bez parabenów i innych świństw, same olejki i chyba barwnik ). Krem do twarzy budzi moje największe obawy, mam cerę skłonną do zapychania. Niby czytam sprzeczne informacje na temat parafiny ( jest w składach kosmetyków nawet tych " lepściejszych " firm ) jednak będę z nim bardzo ostrożna. Żel typowo drogeryjny, mi SLEs w składzie średnio służy bo wysusza, ale wypróbuję, w końcu żel do mycia buźki z Bourjois, który ostatnio testowałam miał dużo gorszy skład - sama chemia. Raczej nie zdecyduję się kolejny raz na zakupy w Choisee ( może, przy mega hiper promocji na krem pod oczy i olejek ) jednak z zamówienia jestem na razie w miarę zadowolona, tym bardziej, że ze mnie Kasia - zbierasia i niektóre opakowania posłużą mi do ponownego wykorzystania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejki do masażu mają fajne, byłam też zadowolona z wody różanej, ale dla zasady nigdy więcej nic tam nie kupię...

      Usuń
    2. Pod tym względem mam podobne nastawienie, po prostu nie są wiarygodną firmą i strach pomyśleć co tak naprawdę może siedzieć w tych kosmetykach i czy aby wszystkie są pełnowartościowe...

      Usuń
  17. ja zrobiłam zamówienie 7 grudnia... i do chwili obecnej paczki nie mam :( twierdzą, że wysłali 12 grudnia.. jak napisałam im kilka dni temu poinformowali mi, że wyślą mi jeszcze raz :| przegięcie !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Razem z koleżanką ponapychałam różności do ich sklepowego koszyka, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam. Kilka dni później przeczytałam o tym jakie buble przysyłają. Jak się cieszę, że jednak się powstrzymałam od zakupów :) a każda kolejna blogerka, która się jednak skusiła potwierdza mnie w mojej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo osób narzeka na tą firmę, cieszę się że nic nie kupiłam, a zastanwiałam się (jak to dobrze, że czasem brak kasy na duperele!)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamówiłam parę kosmetyków ale jak rozpętała się afera poprosiłam o zwrot pieniędzy. Na szczęście dostałam zwrot i mam kłopot z głowy. Mam nauczkę żeby sprawdzać następnym razem składy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to dobrze, że szybko zareagowali, niektórzy - z tego co słyszałam - wciąż czekają...

      Usuń
  21. Fajnie napisana notka. Mnie promocja nie skusiła, nie znałam firmy i dziwne dla mnie było to całe zamieszanie i hurtowe wykupowanie asortymentu.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja kupiłam 2 żele do mycia twarzy
    ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda mi się już denerwować, moje zdanie znasz ;) szkoda tylko wydanych pieniędzy...

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś znalazłam ich ofertę i na szczęście się nie skusiłam. Zdziwił mnie fakt braku składów i zdawkowe opisy. Przy tym cena wysoka a opakowania małe, marka nieznana. Wolę zakupy stacjonarnei dzięki temu uniknęłam tego typu rewelacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. moja reakcja po nałożeniu maseczki była dokładnie taka sama i również nie planuję robić tam kolejnych zakupów

    OdpowiedzUsuń
  26. Ach, moje skąpstwo ocaliło mi skórę! :D
    I niech ktoś powie, że skąpstwo to zła cecha :P

    OdpowiedzUsuń
  27. mam takie same odczucia co do tej firmy!
    nigdy więcej niczego tam nie zamówię!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak ja się cieszę, że zwróciłam to całe badziewie i odzyskałam pieniądze. Dla mnie firma jest jedną wielką ściemą - czy naprawdę ktoś wierzy, że to nie kosmetyki są przeterminowane tylko etykiety złe? Może i ktoś naiwny by uwierzył, że to możliwe jeśli chodziłoby o jedną kategorię produktową (choć nigdy nie słyszałam by jakakolwiek firma wydrukowała sobie za dużo etykiet i poprzyklejała sobie na nowe produkty etykiety ze starymi datami przydatności), a więc np. żele do mycia twarzy, ale z tego co czytałam przeterminowane są nie tylko żele, ale i szampony, odżywki, a nawet mleczko do zmywania makijażu. Czy ktoś jest w stanie uwierzyć, że wydrukowano za dużo etykiet do takiej ilości różnych produktów? Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy w takie brednie. A te opóźnienia paczek? Babka pisała, że czeka na nowe etykiety - pewnie próbuje teraz szybko zamienić etykiety przeterminowanych produktów na takie z dobrą datą by nikt nie mógł się przyczepić i mieć pretensji. Ja nie chcę mieć więcej do czynienia z tą firmą i mam nadzieję, że posty na blogach będą przestrogą dla przyszłych potencjalnych klientów.

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. tak, polecam zakupy w tym sklepie ;)

      Usuń
  30. Mam takie samo zdanie. Te zapachy sąstraszne, woda różana śmierdzi mi chemią, ale ja się szybko przyzwyczajam do zapachów, więc daję radę. Mam za to maseczkę miód í czeko, pomijając zapach, ktńry utrzymuje się do drugiego dnia, nie do znieśienia chemia, to szczypie niesamowicie. Qobiłam test na ręce i to samo, ale zaryzykowałam na twarz, na szczęšcie po zmyciu nie miałam ucyulenia, czerwonych plam itp. Zresztą na ich fb się tym podzieliłam (Alicja J.). Mam jeszcze żel do twarzy, ale z kwietnia, to ja podziękuję. A teraz jeszcze wyszło, że paczka mamy jest uszkodzona, cała mokra, bo olejek się zbił i po prostu nie potwierdziła odbioru, więc wadliwa przesyłka wraca tam, skąd przybyła. Brr, firma zieje chłodem dla mnie totalnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę, że równie zadowolona jesteś z zakupów co ja =P

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam. Jako firmie zarazem również jako ludziom jest nam bardzo przykro z zaistniałej sytuacji. Oświadczamy, że nasza firma nie organizowała mega promocji, nie wietrzy magazynów i dba o zabezpieczenie przesyłki - o czym świadczą dziesiątki otrzymanych komentarzy. Wszystkie zamówienia zostały zrealizowane do 21.12.2012 dostarczała je firma kurierska UPS z którą mamy zawartą umowę nie Poczta Polska, która w okresie przed-świątecznego szału nie dawała rady. Naszą promocją był 10% rabat oraz gratisowa wysyłka kurierem i mydełko gratis. Na naszej stronie FB informowaliśmy uczciwie iż po rozmowach z firmą kurierską zamówienia złożone do dnia 21.12.2012 do Wigilii zostaną dostarczone mieliśmy 100% Gwarancję UPS - z późniejszymi nie dawaliśmy gwarancji. Cała zaistniała sytuacja ma również ogromy wpływ na naszą firmę, która jak zapoznacie się z naszym facebookowym fan pagem ma nieco inną politykę działania, a tym bardziej prowadzi inne działania o charakterze promocyjno - marketingowym. Nie możemy wypowiadać się "jako powiązani" z Choisee Natural Cosmetics, ale oczywiście nie pochwalamy takiego działania. Jest nam naprawdę przykro i przepraszamy wszystkich zawiedzionych. Dodamy też iż nie kwestionujemy składów produktów, ale nim rozpoczęliśmy ich dystrybucję i sprzedaż sami na własnym ciele, skórze naszych krewnych, twarzach naszych przyjaciół i znajomych - testowaliśmy i wiemy jedno, że mimo opinii o kierownictwie Choisee, przyjętej przez nich polityce, prowadzonych działań PR same kosmetyki są ŚWIETNE naprawdę to dobre, wydajne produkty o doskonałej konsystencji, właściwościach i zapachu. Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny i ma inny gust czy upodobania, ale obiektywnie mówiąc same kosmetyki nie są WINNE że w taki sposób się je "traktuje". Zapewniamy Was to dobre produkty. Życząc wiele radości i SPOKOJU w Nowym Roku pozdrawiamy serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Panie Wojciechu,

    mi również jest przykro z powodu tego, co się stało. Domyślam się, że na Pana działalność cała akcja również ma negatywny wpływ. Do kosmetyków jako takich nie mam zastrzeżeń (poza maseczką - bardzo źle wpłynęła na moją twarz), zapachy niekoniecznie mi odpowiadają, ale szampon czy odżywka działają dobrze i w sumie mogłabym je nabyć ponownie.

    Rozumiem, że jest Pan przedstawicielem sklepu Samuel? Muszę przyznać, że współczuję Panu współpracy z firmą Choisee, domyślam sie jednak, że w działalność włożył Pan mnóstwo pieniędzy i ciężko się teraz wycofać. Ciekawi mnie polityka firmy Choisee - sprzedają w swoim sklepie kosmetyki po znacznie niższych cenach, niż Pan... Przyznam szczerze, że pierwszy raz widzę coś takiego, szczególnie, że Choisee sprzedaje kosmetyki w detalu...

    Wracając jednak do Pana wypowiedzi - w zasadzie nie pojawiłby się ten post, gdyby nie zachowanie Pani Ewy. Moja zjadliwa opinia wynikła z faktu jawnego oszukiwania klientów, obrażania ich itd. Proszę mi wierzyć - nie jestem eko ortodoksem i składy w żelach do kąpieli czy szamponach nie są dla mnie zbyt istotne. Jednak już maseczka z takim składem jest dla mnie problematyczna, co zresztą ukazał mój dość zgryźliwy opis działania.

    Co więcej mogę Panu napisać...
    Jest mi naprawdę przykro, że to Pana spotkało.
    Nie wiem... Może dobrym rozwiązaniem byłoby nawiązanie współpracy z blogosferą? Zauważył Pan, jak wielka siła w niej drzemie, może uda się to jakoś odkręcić... Może warto wówczas zaznaczyć, że dystrybucja kosmetyków następuje za Pana pośrednictwem itd... Naprawdę nie mam pojęcia, jak temu zaradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo "SmykuSmyku" za Pani wypowiedź. Sygnały o pewnych nieprawidłowościach bardzo nas zaniepokoiły. W chwili obecnej widząc, że mocno ucierpiał interes naszej firmy, a afera nabrała mocy z uwagą przeglądamy blogi i wczytujemy się w komentarze Waszych czytelników. Zgadzamy się, że w przedsięwzięcie włożyliśmy sporo pieniędzy, ale również i pracy, czasu, energii. Jesteśmy dystrybutorami, my również dokonujemy zakupów tylko po innych cenach i zdajemy sobie sprawę, że akcja promocyjna Choisee uderzyła trochę w nasz budżet. Niemniej my zadbaliśmy o standard i jakość. Przesyłki wszystkie doszły na czas, nic się nie rozlało o czym wiemy zadając pytania naszym Klientom już po zakupach i o czym świadczy grubo ponad setka pozytywnych komentarzy na jednym z portali aukcyjnych. Inaczej wygląda nasza polityka na Facebook`u, inne działania promocyjno - marketingowe i PR. Ale co tam ... Prawdą jest, że sytuacja mocno w nas uderzyła na wielu płaszczyznach. Musimy również podjąć odpowiednie dla nas działania. Strasznie nam przykro, że od samego początku dbając o swój interes dbaliśmy również o markę silnie ją reklamując i ponosząc tego wysokie koszty.

      Oczywiście, że chcemy nawiązać kontakt z Przedstawicielami blogów, przedstawić naszą sytuację zarazem obronić produkty przed masową krytyką. Dlatego też nasz telefon jest włączony przez cały czas, czekamy na informacje, krytykę jak również miłe słowo. Nasze dane kontaktowe dostępne są na stronie internetowej (www.sklepsamuel.pl).

      W komentarzach do postów na blogach zasugerowaliśmy, że czasami nieprzemyślane wpisy powodują problemy i kłopoty dla innych - swoisty łańcuszek problemów, którego w tej chwili jesteśmy "ogniwem". Prosiliśmy też jeżeli to możliwe, aby osoby piszące w dowolny sposób skontaktowały się z nami (skoro w firmie Choisee rzekomo nikt nie odbiera telefonu).

      My - mimo, że jesteśmy dystrybutorem Choisee jesteśmy również ludźmi. Pracujemy by się utrzymać, utrzymać swoje rodziny. Jeszcze miesiąc temu nie zakładaliśmy i nie braliśmy pod uwagę sytuacji kiedy nasza firma stanie "na krawędzi", a ciężka praca, podejmowane działania i wniesiony wkład zaczną się sypać.

      Dziękujemy za ewentualne zrozumienie. Zapraszamy do nas i pozdrawiamy.

      Wojciech Hasa wraz z zespołem SAMUEL

      Usuń