Milion tematów w jednej notce, czyli nadrabiam zaległości ;)

/
34 Comments

Witajcie po długiej przerwie!

Miałam nadrabiać zaległości, ale poczytałam wczoraj trochę prasy i … wiecie, czasami człowiek musi, inaczej się udusi ;)

Ale od początku.

Od poprzedniej środy do niedzieli byliśmy całą rodzinką w Kędzierzynie-Koźlu, miejscowości, z której pochodzi mój TŻ. Mieszkaliśmy u babci, więc nowinek technicznych pt. Internet brak, książek zapomniałam, zmuszona byłam zatem do zakupienia prasy dostępnej w pobliskim spożywczaku. A jak wiadomo – w spożywczakach zazwyczaj dostępność prasy ograniczona. Nabyłam więc plotkarskie Party, Show, mądrzejszy Twój Styl i poradnikowy Świat Kobiety... Ten ostatni zaczęłam przeglądać dopiero wczoraj, zajrzałam do dodatku „Zadbana za małe pieniądze” (lub coś w podobie) i oniemiałam. Ja rozumiem, że to nie jest pismo dla inteligentek, snobek, że w prasie kobiecej zatrudnia się niekompetentne siksy bez krzty warsztatu, że edytorstwo woła o pomstę do nieba, aaale… No właśnie, w Świecie Kobiety przeczytałam taką oto poradę:


Okej, ograniczenie wydatków na kosmetyki to wcale niezły pomysł, ale argumentacja??? O losie, kto to w ogóle puścił??? Ja rozumiem, można napisać, że szampon tańszy może mieć lepszy skład od szamponu droższego i okaże się genialnym kosmetykiem, ale żeby kupować tańsze, bo się je zmywa po trzech minutach? :D To wychodząc z tego samego założenia, może w ogóle powinniśmy zrezygnować z mycia się. Zaoszczędzimy również na wodzie ;) Dezodoranty w kulce czy sztyfcie są bardziej ekonomiczne i na to powinno się zwracać największą uwagę. Nie, nieważne jest działanie, możecie śmierdzieć jak zapaśnik z Azerbejdżanu, najważniejsza jest wydajność. Przy ostatnim podpunkcie ogarnął mnie pusty śmiech. Balsam do ciała czy rąk jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale peeling? Na bazarze można kupić taki od ruskich, przerabiany w autokarze, może po nim wyleźć trzecie oko, ale uwaga – jest tani! ;)

Ech, nie będę się pastwić. Wiem, jaki był zamysł autorki, ale sposób w jaki to napisała załamuje.

A teraz, jeśli już o prasie, o czymś przyjemniejszym. Dzięki koleżankom z blogosfery poznałam pisemko o wiele mówiącym tytule „Przepis na zdrowie” :) Znacie, czytacie, lubicie? Ja jestem oczarowana :) Znalazłam wiele przepisów, które na pewno wykorzystam!











Kolejna sprawa, czyli TAG – Październik miesiącem maseczek :) 




Zaprosiła mnie do niego Pure Morning, za co serdecznie dziękuję :) Cele TAGu:

- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu

bardzo mi odpowiadają :)

Poniżej jego zasady:

- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu (wybaczcie, ale pominę ten punkt)
- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób

Nie będę też tagować żadnej, konkretnej blogerki, zatem jeśli macie ochotę, przyłączcie się do zabawy :)

I ostatnia sprawa – czyli mój sklepik :)
Dziewczyny, muszę Wam bardzo podziękować za zaufanie, sprzedałam już: 21 balsamów do ciała i 14 balsamów do ust. Nie spodziewałam się takiego zainteresowania :) Skończył mi się olejek o zapachu gorącej czekolady i obawiam się, że już nie będę go miała :( Sklep, w którym się zaopatruję nie posiada już tego olejku w ofercie :( Zamówiłam natomiast inny – Ciemna czekolada i kilka nowych – Mleczna czekolada, śliwka, ogórek i malina :) Zapraszam Was do składania zamówień! :)

Powoli kończą mi się surowce, więc niebawem będę musiała domawiać, mam nadzieję, że nie będzie zastoju :) Kupiłam też nowe słoiczki na balsamy do ust – może zobaczycie na zdjęciach u blogerek, które kupiły moje kosmetyki :)

Zapraszam też do lektury postów o moich kosmetykach:


Wiem, że kogoś pominęłam, ale mam problem ze zlokalizowaniem postów o moich kosmetykach :( Jeśli to dla Was nie problem, podeślijcie mi proszę linki.

Jeszcze raz pięknie Wam dziękuję!

I na koniec jeszcze jednak BARDZO WAŻNA informacja. Postanowiłam skrócić czas trwania rozdania z moimi kosmetykami do 15.10.2012 do godz. 23:59.



Dlaczego? Dostałam dla Was wielką pakę z OsmozaCare i chciałabym jak najszybciej zorganizować rozdanie. Zatem jeśli jeszcze nie zapisywałyście się do tego z maziajami smykowymi, to jest ostatni dzwonek!

Jeszcze tylko wspomnę, że odezwało się do mnie kilka firm z propozycją współpracy, ale o tym w kolejnej notce :)
Buziaki!






You may also like

34 komentarze:

  1. Ależ pełny wszystkiego post:) Na początek i ja się uśmiałam:) I serdecznie gratuluję sprzedaży! I w ogóle - pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyki (Twoje) świetnie się zapowiadają.
    Co do kserokopii gazet, to mam świetny przepis na odporność.
    W słoiku zmieszaj plasterki cytryny, naturalny miód, pokrojony imbir. Zamknij słoik i włóż do lodówki do czasu, aż powstanie taki dżemik.
    Podawać: łyżkę dżemu do kubka i zalać gotującą się wodą. Przechowywać w lodówce 2/3 tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "możecie śmierdzieć jak zapaśnik z Azerbejdżanu" - low ju! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie argumentacja poczyniona na pierwszym zdjęciu - masakra jakaś. 'Przepisu na zdrowie' nie znam, ale w sumie może przy okazji będąc w kiosku zakupię. :) Widzę, że cena zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby tylko dopisali, że peeling można zrobić samemu z rzeczy dostępnych w każdej kuchni, zgodziłabym się. A tak to artykuł jest bez sensu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spłakałam się ze śmiechu i nadal rechoczę... jak przestanę to napiszę coś konstruktywnego i bardziej sensownego... może... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem i kura pierdnie, więc raz na jakiś czas i mi się uda napisać coś zabawnego ;))))))

      Usuń
  7. Te porady z pierwszego zdjęcia zaiste natchnione. ;-)
    BTW. 13 zł za szampon to tak tanio?
    Napisano tam, na czym za to oszczędzać nie należy? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam kiedyś to pisemko :) Wiele przydatnych przepisów, receptur.
    Jednak kupuję od czasu do czasu, bo nie zawsze mogę je dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja znalazłam kiosk, który ma zawsze :)

      Usuń
  9. "I tak po 3 minutach je spłukujesz" :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepis na zdrowie - rewelacja, do kupienia w kiosku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Tylko 0,99 PLN? Muszę się za nim rozejrzeć..

      Usuń
  11. bardzo obszerny post;) lubię te gazety;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę poszukać tego przepisu na zdrowie. Znając życie nic nie wykorzystam, ale poczytać można ;)

    Gratki kręcącego się biznesu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam nigdy przepisu na zdrowie, a wygląda ciekawie.
    A co do innych gazet pokroju "świat kobiety". Nie wiem kto tam pisze, ale bzdur to tam pełno. Najbardziej lubiłam porady jak zaoszczędzić na kremie za 200zł - super tani zamiennik za 90zł, co wydaje mi się idiotyczne, bo jeśli ktoś wybiera gazetę za 2zł to wątpię że wybierze krem za więcej niż 20-30zł. Ja w sumie nie czytuję, żadnej prasy regularnie. Czasami coś kupię gdy nie wezmę książki z Tymem na spacer =)
    O a do tego tagu to chętnie się przyłączę, w sumie dobra mobilizacja. Kiedyś raz w tygodniu robiłam sobie night Spa w wannie, ale odkąd mały ząbkuje to wszystko związane z dbaniem o siebie zeszło na dalszy plan... Muszę przejrzeć moje maseczkowe zapasy =)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta gazetka Przepis na zdrowie wygląda ciekawie :) Muszę wykorzystać ten przepis na napój z czarnego bzu, u nas jest trochę zapomniany, ale tutaj w Niemczech pełno wszelkiego rodzaju soków, koncentratów, suszy, nalewek i innych cudaków z czarnego bzu, może czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niektóre kosmetyki za 5zł nawet przy 3 min kontakcie ze skóra mogą zrobić krzywdę... masakra...

    tej drugiej gazetki nie znam, ale być może się na nią skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  16. To samo można powiedzieć o odżywce do spłukiwania, kup tańszą, nieważne z czego jest, przecież i tak ją spłuczesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeju, jakie fajne przepisy :> A argumentacja faktycznie niezbyt bogata ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. no proszę proszę jak wyjazd na naszą blogową koleżankę podziałał wszystkiego po trochu super ta gazeta nie przypuszczała bym że takie w niej fajne "przepisy" można znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  19. Hehe.. Argumentacja do wyboru tańszych produktów zaiste "genialna" ;)
    Ok, ja też szukam oszczędności i zgadzam się, że jest mnóstwo fajnych i niedrogich kosmetyków, ale ta notka to po prostu porażka jakaś..

    O pisemku przyznam, że nie słyszałam.. Moja mama uwielbia tego typu gazetki, ale chyba nie widziałam żeby to konkretne czytała.. Zainteresował mnie przepis na mleczko migdałowe.. Może się pokuszę, bo i składników niewiele trzeba..

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, świetny ten "Przepis na zdrowie" - zawsze myślałam, że tam jakieś dietetyczne przepisy są ;)

    OdpowiedzUsuń