DIY: Natłuszczająco-nawilżające kwiatki do kąpieli o zapachu płatków z mlekiem i marcepanem

/
48 Comments

Ufff...

Jestem właśnie po relaksującej kąpieli, do której użyłam natłuszczających kwiatuszków. Oczywiście mam dla Was DIY tego fajnego produktu dowannowego :)

Do ich wykonania przygotujcie:
  



W następujących proporcjach:


Produkt
Ilość gramatura
Ilość %
Wosk pszczeli
150,00ml
~16%
Masło shea
150,00ml
~16%
50,00ml
~5%
Olej z oliwek
200,00ml
~21%
Olej ze Słodkich Migdałów
50,00ml
~5%
Gliceryna
50,00ml
~5%
Vit E
5,00ml
~1%
Sól morska
300,00ml
~31,4%
1,00ml
~0,1%


Wosk i masła roztapiamy w kąpieli wodnej (najpierw wosk, do niego dodajemy masełka), następnie dolewamy oleje. Pozostawiamy do delikatnego przestudzenia, dodajemy glicerynę, witaminę i olejek zapachowy. Mieszamy. Następnie do naszej foremki wsypujemy odrobinę soli morskiej i zalewamy mieszanką olejowo-maślaną :) Należy delikatnie zamieszać płyn z solą, żeby kryształki zatopiły się w masie, a nie pod nią :)



A tak wyglądają gotowe kwiatuszki:



 Bardzo dziękuję sklepowi zielonyklub.pl za dostarczenie masła kawowego i olejku zapachowego :)

Kosmetyk ten świetnie sprawdza się jako zamiennik oliwki dodawanej do kąpieli. Rozpuszcza się stopniowo, ma delikatny, marcepanowy zapach, idealny na aktualną zimowo-jesienną pogodę (niepogodę?). Skóra po takiej kąpieli jest świetnie nawilżona i natłuszczona. Nie stosowałam też nigdy wcześniej masła kawowego. Otrzymałam ten produkt od zielonyklub.pl. Taką informację nt. masła znajdziemy na stronie sklepu:

Masło kawowe wytwarzane z olejów roślinnych i oleju tłoczonego na zimno z palonych ziaren kawy. Luksusowe, bogate w antyoksydanty i inne składniki aktywne, charakteryzuje się gładką, jedwabistą konsystencją i przyjemnym aromatem świeżo palonej kawy. W temperaturze pokojowej jest miękkie, doskonale się rozprowadza i wchłania w skórę.

Masło z kawy arabskiej jest idealnym kosmetykiem dla każdego typu skóry, w każdym wieku. Jest silnym wymiataczem wolnych rodników, co sprawia, że wspomaga regenerację skóry, zwiększa jej elastyczność, zmniejsza zmarszczki, napina skórę zwiotczałą, zapobiega starzeniu się. Sprzyja również usuwaniu toksyn i stymuluje mikrokrążenie. Zapewnia naturalną ochronę przed promieniowaniem UV, jest składnikiem luksusowych produktów ochrony przeciwsłonecznej.

Masło kawowe stosowane jest w produktach modelujących sylwetkę i zwalczających cellulit. Może być również używane samodzielnie, np. do masażu. Jest idealnym nośnikiem dla substancji aktywnych w unikalnych produktach leczniczych dla skóry.

Ja ze swojej strony potwierdzam, iż produkt ma niezwykle przyjemną (również w obróbce ;) ) konsystencję i niezwykły zapach… Kojarzy mi się z klimatycznymi, kameralnymi kawiarenkami na Starym Mieście. Jak już wspomniano w tekście powyżej, produkt można stosować jako samodzielny kosmetyk – bardzo dobrze się wchłania i pozostawia na skórze przyjemny, delikatny zapach kawy.



You may also like

48 komentarzy:

  1. Przeglądając Twoje posty mam coraz większą ochotę na samorobienie kosmetyków. Bardzo fajne kwiatuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zwykle zachwycasz swoimi wyrobami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Płatki z mlekiem? Czyli nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie chochlik namawia na zrobienie koleżankom takich balsamów do ciała w kształcie penisków :P Widziałam takie formy na allegro i waham się, czy to zrobić czy nie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł ;] Ja jednak cierpliwości i zapału do samorobienia takich rzeczy niestety nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tu nie trzeba cierpliwości, samo się robi ;)

      Usuń
  6. aaaa ale słodkie :D ja chce takiego maluśkiego kwiatuszka!

    OdpowiedzUsuń
  7. mam idealne foremki-serduszka, muszę tylko domówić kilka rzeczy i chętnie skorzystam z przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuszą mnie strasznie te aromaty różne, ale drogie są trochę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam :(
      kupuję u nich dosłownie trzy buteleczki i płacę jak za spore zakupy na beauty ever...
      ale jakość jest genialna. i dają świetne gratisy.

      Usuń
  9. ciekawi mnie zapach tego olejku "Płatki, mleko i marcepan" :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co, ten zapach to moim zdaniem tylko marcepan... ja tam płatków i mleka nie wyczuwam.

      Usuń
  10. ależ słodziutkie maleństwa a zapach pewnie piękny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi się podoba, ale tak jak pisałam wcześniej, dla mnie to zapach marcepanu. tylko.

      Usuń
  11. chciałabym coś takiego zrobić, ale myślę, że nic by z tego nie wyszło:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dlaczego? :) proporcje są podane, można śmiało zamienić masło kawowe na więcej shea... można naprawdę podziałać :) nie może nie wyjść :)

      Usuń
  12. ciekawa jestem tego zapachu, brzmi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze naprawde fajna sprawa z takimi samoróbkami ;) Pięknie wyglądają te kwiatuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zdolniacha ;) zaadoptuj mnie;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają cudnie.. No i ten marcepanowy aromat.. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają świetnie! Mam ochotę coś takiego zrobić (tylko nie mam kiedy...)! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne są :) genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo wrażliwa na zapachy i jeśli pachnie marcepanem to już jestem fanką Twojego dzieła. Jeszcze nigdy nie odważyłam się sama zrobić kosmetyki, ale pewnie to tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapraszam na moją recenzję kosmetyków Smyka :)

    http://yasinisi.blogspot.com/2012/11/smykowe-kosmetyki-hand-made.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham marcepan ;DD Jak mnie jarają blogi kosmetyczne *_*
    Obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie dostałam przesyłkę i jestem oczarowana! Bardzo dziękuję za gratisy, szczególnie peeling mnie cieszy, bo już Ci pisałam jak mnie ciekawi ;) Swoją drogą chyba wkrótce zrobię kolejne zamówienie, bo widzę, że wprowadziłaś kule do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo się cieszę :)
      Mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu moje kosmetyki.
      Co do kul kąpielowych - niebawem na pewno dodam jakieś zdjęcia tych produktów :)

      Usuń
    2. To w takim razie czekam na zdjęcia ;)

      Usuń
  22. Bardzo lubię DIY :) Muszę wypróbować Twój patent ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. wyglądają cudnie! jak mnie kiedyś najdzie na 'majsterkowanie' to sobie zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu http://natolatekswiat.blogspot.com/2012/11/konkurs-wygraj-wybrna-pare-butow.html
    DO WYGRANIA WYBRANA PARA BUTÓW Z FIRMY RENEE :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny blog,nie wiedziałam,że produkujesz takie pachnidełka!Pięknie wyglądają.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń