Music for the masses

/
8 Comments


Czyli nowa porcja muzyki, w której się aktualnie zasłuchuję:


Sofa Surfers - kapela z Austrii, kto by pomyślał, że potrafią tam sklecić coś tak rewelacyjnego ;) Nowy album wymiata! Trip - hop żyje i ma się dobrze :)



The Gaslamp Killer, czyli undergroundowy DJ hiphopowy z Kaliforni odkryty przez legendę, czyli Flying Lotusa. Pozycja obowiązkowa na rynku muzyki niezależnej.



Dziewczyny, musicie tego posłuchać, chociażby z uwagi na fakt, że projekt jest made in Poland. Jak dla mnie dawno nie było czegoś tak mądrego muzycznie, na niezwykle wysokim poziomie, z piękną warstwą tekstową… Rewelacja!




Ahhh, nowy Grizzly Bear <3<3<3


Dzięki Arsenic (dzięęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęękuuuuuuuuuuuuuuuuujęęęęęęęęęęęę!!!) zakochaliśmy się w Dale Cooper Quartet & The Dictaphones:


Wovenhand bo lubię nawiedzonych frontmanów ;)




You may also like

8 komentarzy:

  1. Drobiazg :) Bardzo się cieszę, że Wam się spodobały moje mroczne dżezy. Ostatnio niczego innego nie słucham, może to ta pogoda tak mnie nastraja...
    Ale ja tu widzę kilka nowości, które mają szansę mnie zainteresować... The Gasslamp Killer mocno mi się kojarzy z Amonem Tobin, chociaż nie ma tego nerwu brazylijskiego. Znacie Tobina? https://www.youtube.com/watch?v=7-cvlWtc9Q8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy, znamy :) Lubię go w szczególności za muzykę do Taxidermii :)
      Ja w ogóle bardzo lubię wydawnictwa Ninja Tune :)

      Usuń
    2. Ooo no to jesteśmy w domu :) Bardzo mi miło poznać osoby o guście muzycznym równie pokręconym jak mój ;P

      Usuń
  2. Nie znam, ja ostatnio zasluchuje sie w Script, chociaz w sumie wszystkie piosenki sa bardzo podobne ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznałam Ci wyróżnienie: So Sweet Blog Award.

    OdpowiedzUsuń