DIY - Rozgrzewające masełka do masażu o zapachu korzennych przypraw z wanilią (a jeden w prezencie dla czytelniczki bloga :) )

/
72 Comments

Zdrastwujtie!

Znów miałam mały zastój w pisaniu. Tymonek staje się coraz bardziej absorbujący i trzeba z Nim bez przerwy rozmawiać, przebywać. Już nie bawi się sam ze sobą, teraz ja muszę Go zabawiać :) Mimo wszystko wciąż pozostaje nadzwyczaj spokojnym dzieckiem, tylko ja totalnie oszalałam na Jego punkcie :) Ostatnie trzy dni spędziliśmy na działce moich rodziców i to chyba ostatnie dni takich niespodziewanych wyjazdów. Pogoda się psuje, zimno przepotwornie (do tego stopnia, że przeziębiłam gardło i ledwie przełykam – niestety pozostaje mi tylko leczenie domowymi sposobami :( ). W związku z tym będę miała więcej czasu, by poświęcić go blogowaniu.

A jako, że szaro i buro za oknem, mam dla Was przepis na rozgrzewające balsamy pod prysznic :) Pachną obłędnie i cudownie nawilżają.
Do ich przygotowania potrzebne będą:



w następujących proporcjach:


Produkt
Ilość gramatura
Ilość %
Wosk Pszczeli
100,00ml
~33,0%
Masło Shea
100,00ml
~33,0%
Olej Kokosowy
50,00ml
~16,5%
Masło oliwkowe
20,00ml
~6,6%
Olej z Nasion Pomidora
10,00ml
~3,3%
Olej ze Słodkich Migdałów
10,00ml
~3,3%
Gliceryna
10,00ml
~3,3%
Olejki zapachowe
(ja użyłam korzennego i waniliowego)
3,00ml
~1,0%

Standardowo rozpuszczamy w kąpieli wodnej zaczynając od surowca o najwyższej temperaturze topnienia, czyli od wosku pszczelego. Gdy się rozpuści, dodajemy kolejno masło shea, olej kokosowy, masło oliwkowe, olej z nasion pomidora, olej ze słodkich migdałów, glicerynę i – po lekkim przestudzeniu – olejki zapachowe. Przelewamy do wcześniej przygotowanych foremek:


 A gotowe balsamiki wyglądają tak:


Jeśli chcecie otrzymać balsam - babeczkę (jak na zdjęciu powyżej, ten z lewej strony :) ), wystarczy, że wpiszecie się w komentarzu poniżej :) Miło mi będzie, jeśli zaobserwujecie bloga :)

Na koniec chciałam się pochwalić moją nową fryzurą :) Może na zdjęciu nie widać dokładnie co się na mej rozczochranej dzieje, ale myślę, że określenie mojej Mamy wystarczy. Mianowicie - sarmata :D Poproszę TŻta, by pstryknął słit focie, to pokażę Wam dokładniej co autor miał na myśli :)



Aha. Czekam wciąż na surowce, które zakupiłam, więc jeszcze fchilkę potrwa, zanim będę mogła podzielić się z Wami swoją wesołą twórczością. Oczywiście jak już dostanę składniki, zasiadam do produkcji i od razu informuję Was o postępach. Zgodnie z zapowiedziami, będę też chciała zorganizować małe rozdanie, jednak z uwagi na opóźnienia w dostawie, realizacja odrobinę się opóźnia. Mam jednak nadzieję, że niebawem będę mogła Wam zaproponować coś fajnego do wygrania :)






You may also like

72 komentarze:

  1. Ja bym chciała taką kosteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo ja bym chętnie przygarnęła :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bloga obserwuję i jeszcze bardzo chętna na kosteczkę ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że chcę, nigdy nie miałam tego typu masełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wielkim wrażeniem. Masełko wygląda cudownie. Dodaję Twojego bloga do obserwowanych - i dodam tylko, że nie dlatego, że mam ogromną chrapkę na takie masełko (:P) ale dlatego, że mam nadzieję, że dzięki Tobie w końcu zużyję swoje kosmetyki i zabiorę się za przygotowywanie takich cudeniek samodzielnie. Bądź moją muzą i natchnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bym chciała umieć sobie robić to wszystko sama, zazdroszczę Ci tego talentu! i chętnie przygarnę taką kosteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mam cierpliwości do takich zabaw, a chętnie bym wypróbowała takie ręcznie robione cudo więc się zgłaszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem chętna na piękna babeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kto by nie chciał babeczki kosteczki :) ja chcę!

    OdpowiedzUsuń
  10. o mamo! korzeno waniliowy zapach :] uwielbiammmm
    Ale tym razem zycze powodzenia innym :>

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też bym chciala taka mini babeczke, pachnaca kosteczke :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też ustawia się w kolejce do babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne te masełka! :)
    I ja chętna jestem na jedno :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również chętna!

    Gdyby nie to, że brak mi kasy jak i zamozaparcia, sama miałabym ochotę tworzyć takie cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  15. Również chętnie przygarnę taką babeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. chcialabym taki masujący balsamik muffinkę na jesień:)
    a bloga już wcześneij obserwuję:)
    Bardzo fajne pomysły i przepisy
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. chętnie bym wypróbowała ten balsamik, obserwatorką jestem już dawno ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ustawiam się w kolece po kosteczkę. :) Kusząca!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda smakowicie, też mam na nią ochotę wielką! :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie fajne/słodkie kwiatuszki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie bym przygarnęła tę babeczkę :)
    Sarmata czyli bardzo mocno wygolone od spodu, a te z czubka głowy ścięte na wysokości ucha? Zagłoba miał taką fryzurę w Ogniem i Mieczem.. Szczerze mówiąc brzmi hardcorowo, chciałabym to zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  22. we fryzurce Ci do twarzy :))
    bardzo chciałabym przetestować masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fryzura jak fryzura, ale jakie piękne oczyska!

    Ja też chcę kosteczkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam domowej roboty balsamy w kostce! Bardzo chcę ten od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ojejjj, co za urocze masełko *m* nigdy jescze nie miałam do czynienia z takimi handmade'owymi cudownościami *m*

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie bardzo rozumiem o co chodzi twojej mamie, bo to co widzę zapowiada się fajnie :)
    Pokaż koniecznie więcej zdjęć :)

    Ps. Na kosteczkę też się piszę w razie czego.. Zmarzluch ze mnie, zima idzie.. Rozgrzewające masełko byłoby jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
  27. kosteczke chetnie przytule hehe

    OdpowiedzUsuń
  28. Ech, zazdroszczę Ci, że takie cuda robisz - myślałaś może o zorg.warsztatów? z pewnością bym przyszła :D i też zgłaszam chęć przygarnięcia balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wanilię kocham i na to masełko mam zdecydowanie chrapkę :-) A fryzurka wygląda fajnie! Czekam na więcej zdjęć :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też chętnie przygarnę kosteczkę! Uwielbiam masaże :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Również chętnie przygarnę :D
    Obserwuję już dawno ale i tak żałuję, że tak późno odkryłam Twój blog :D

    OdpowiedzUsuń
  32. chętnie zaopiekuję się babeczką, to będzie dla mnie zaszczyt :)

    śliczna fryzurka, czekam na więcej zdjęć. Ucałuj Tymonka i wrzuć też jakieś Jego fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Obserwuję już od jakiegoś czasu i ustawiam się w kolejce po tę apetyczną babeczkę :)

    A przy okazji, gdzie można kupić takie fajne foremki?

    OdpowiedzUsuń
  34. super ta babeczka:) Pewnie że chce;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Podglądam Twojego bloga od dłuższego czasu i juz powoli szykuję się do prób własnych:) a babeczkę Twojej roboty z wielką chęcia wypróbowałabym:) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Och, chcę Twoją kosteczkę :).

    OdpowiedzUsuń
  37. ja też bym chciała tą babeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja bym chętnie przygarnęła taki balsam-babeczkę :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja też bym chciała. Bo sama mam 2 lewe rączki i nigdy by mi coś takiego nie wyszło;)

    OdpowiedzUsuń
  40. cetnie przygarnę :) może rozgrzałoby mi wiecznie zimne odnóża :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja rownież bym przygarnela babeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo bym się cieszyła z takiej babeczki :)

    Nie wiem dlaczego nie było mnie w obserwatorach, skoro często do Ciebie zaglądam...Byłam pewna, że obserwuję...już naprawiłam swój błąd.

    OdpowiedzUsuń
  43. i ja łapki wyciągam po taki smakołyk:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja t5eż, ja też! Ja też bym chciała ;p

    OdpowiedzUsuń
  45. i ja również się zgłaszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam,

    Ja również zgłaszam się po babęczkę, mam nadzieję, że uchroni mnie przed mocną jesienną nostalgią:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. jestem chętna przetestować takie cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  48. ja chciałabym również :)) ona taka smakowita, nioch nioch nioch :)

    OdpowiedzUsuń
  49. takiej babeczki to na pewno nie odmówię;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale słodkie! Chętnie bym przygarnęła taką babeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  51. jestem bardzo chętna :) może tym razem się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  52. aaa nigdy nie miałam styczności z takimi domowymi cudami, więc też się zgłoszę :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja tez bardzo proszę;) Jeszcze nigdy nie używałam masełka w kostce:)

    OdpowiedzUsuń
  54. nigdy nie używałam kosmetyków robionych własnoręcznie, więc chętnie bym przygarnęła taki balsam:)

    OdpowiedzUsuń
  55. chciała bym, chciała... ;) wyglądają tak apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja chcę, ja! Wybierz mnie, ja chcę! ;) kończę już rumakowanie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja bym chętnie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  58. i ja bym chciała :) Ufff zdążyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  59. och babeczko, zgłaszam sie do zgarnięcia tejże babeczki ;)

    OdpowiedzUsuń