DIY - Balsam w kostce "prawie jak Orienatana" :)

/
24 Comments

Ahoj!

Powracam z zaświatów (ale tylko na chwilkę, jutro znów wyjeżdżamy na dłużej, więc na dobre blog odżyje dopiero za jakiś tydzień).
Z Gdańska wróciliśmy z prawie dwukrotnie większym bagażem (na szczęście pojechałam samochodem – jestem z siebie dumna, bałam się trochę tej podróży), Teściowa obkupiła mnie i Tymonka, więc nasza garderoba znacznie się powiększyła. No i po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć Jarmark Dominikański, kocham wszelkiego rodzaju targi i bazary, więc to był dla mnie raj :) Niestety morze widzieliśmy tylko z oddali, bo piasek mokry i wózek za bardzo się zakopywał. Mam już nosidełko, więc może w przyszłym miesiącu pojedziemy jeszcze raz i Tymonek będzie miał okazję zobaczyć morze z bliska :)
Wracając jednak do meritum – dziś, zgodnie z obietnicą, kolejny DIY, tym razem balsam w kostce, który stworzyłam zainspirowana balsamem Orientana, który zrecenzowało kilka blogerek.
Orientana składa się z: Cera Alba (wosk pszczeli), Ricinus Communis Seed Oil (Olej z nasion rącznika pospolitego), Garcinia Indica Seed Butter (masło kokum), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Punus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Olea Europaea Husk Oil (olej oliwkowy), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Triticum Vulgar Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Tocopherol (wit. E), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z nasion winogron), Zingiber Officinale Root Oil (olejek imbirowy), Cymbopogon Schoenanthus Oil (olejek z trawy cytrynowej), Citrus Bergamia Leaf Oil (olejek bergamotowy), Citrus Medica Vulgaris Peel Oil (olejek z cytrona). (treść składu skopiowałam z bloga Obsession)
Moja kostka ma następujący skład :)



W poniższych proporcjach:

Produkt
Ilość gramatura
Ilość %
25,00g
19,38%
25,00g
19,38%
50,00g
38,76%
Masło oliwkowe
10,00g
7,75%
2,00g
1,55%
2,00g
1,55%
2,00g
1,55%
Olej arganowy
2,00g
1,55%
2,00g
1,55%
2,00g
1,55%
Olej canola
2,00g
1,55%
2,00g
1,55%
2,00g
1,55%
Olejek zapachowy
1,00g
0,78%

Wykonanie – standardowe (jeśli czytacie moje przepisy na masła, kostki do masażu i inne produkty z wykorzystaniem maseł i wosków :) ). Zaczynamy zatem od rozpuszczenia wosku, następnie masło kakaowe, shea, oliwkowe i oleje. Olejek zapachowy dodajemy po lekkim przestudzeniu mieszanki.



 I tyle :)
Zostawiamy do stężenia i kostka gotowa :)

A odchodząc od tematyki kosmetycznej, zapewne zauważyłyście nowy wystrój bloga :) Jest to zasługa Kasi z bloga Starlight Parade, która stworzyła dla mnie nowy szablon będący wygraną w jej konkursie :) Mam nadzieję, że podoba się Wam równie mocno jak mi :)

Dodatkowo zdjęcia na blogu zyskały nowy „wymiar”. Wszystko ponownie dzięki Siempre la belleza, która na swoim blogu zachwalała program do obróbki zdjęć PicMonkey. Zachęcam do korzystania, ja jestem zakochana :)





You may also like

24 komentarze:

  1. nowy wystrój świetny!:) w poprzednim męczyły mnie ogromne litery :)

    chciałabym zrobić sobie taką kostkę, niestety półproduktów brak. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanko - czy mogłabyś podać jakiś przepis na najprostszy balsam w kostce? Chodziłoby mi o taki przepis bazowy i porady jak go można "ulepszać".
    Robisz bardzo fajne rzeczy, niesamowicie mi się podobają, ale używasz dużo różnych składników. A dla kogoś na początek przypadałoby się coś krótszego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Zwies - TU znajdziesz przepis, dosyć prosty i niewymagający zbyt dużo składników :) Generalnie można zrobić balsam z Masła Shea i Wosku albo z Masła Shea i Kakaowego etc. Chodzi o to, żeby do miękkiego masła dodać takie, które sprawi, że nie będzie się ono łatwo roztapiać (w sensie pod wpływem temperatury powietrza). Najlepiej będzie, jeśli procentowo więcej dodasz wosku albo masła kakaowego, gdyż one mają wyższą temperaturę topnienia. Napiszę cały post na ten temat po powrocie z wyjazdu :)

      Usuń
  3. Fantastyczny przepis, kiedy ja zaopatrzę się w tyle składników... :)
    A szablon świetny. Program do obróbki zdjęć znam i bardo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwsze co moje oczy ujrzały to świetną nową odsłonę jest lekka i rześka.Co do kosteczki to widzę bomba świetnych składników,szkoda że u mnie ich tak mało bo bym taką sobie zrobiła. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szablon jest piękny! Cudownie się teraz u Ciebie "bywa"

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. aj, szkoda, ze nie mam wszystkich składników, chętnie ukręciłabym taki balsam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. już spakowany, dziś idę na pocztę :)

      Usuń
  9. świetna sprawa, a te motylki obłędne! Bardzo lubię czytać takie posty

    OdpowiedzUsuń
  10. Qrcze, podziwiam.. Za te wszystkie pomysły i pasje do tworzenia takich cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo korzystna zmiana. Kiedyś muszę zrobic sobie taką domowę Orientanę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Layout bardzo miły dla oka i kolejny kuszący przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wybacz, że nie na temat, ale padam na kolana w podzięce za picmonkey. Gdybyś o nim nie wspomniała to dalej śleczałabym nad innymi programami z mizernym skutkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Blog świetny. Obserwuję i zapraszam do mnie.
    A tak wg to można te twoje rzeczy jakoś kupić , ponieważ jestem zainteresowana : 1. Masełko do ust o zapachu gorącej czekolady , 2.Balsam w kostce "prawie jak Orienatana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Kasiu,

      nie zajmuję się sprzedażą tych kosmetyków, ale podaj maila, możemy się jakoś dogadać ;)

      Usuń
  15. jeny, miałam orientanę, ale w innej wersji z suszkami, super sprawa, tylko drapawka straszna, nie wiem po jaką cholerę to tam pchali ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny przepis i świetny blog:)obserwuję

    OdpowiedzUsuń