Recenzja: kula kąpielowa Soczysty Arbuz & Czerwona Herbata Tso Moriri

/
18 Comments

Moje Drogie!

Na wstępie pragnę przeprosić za ciszę w eterze – niespodziewanie wyjechałam do rodziców i powdychaliśmy z Tymem trochę świeżego, wiejskiego powietrza :)
Powracam więc do Was z naładowanymi bateriami (choć przyznam, że Małemu pogoda daje się we znaki i trochę mnie eksploatuje ;) ).
Dziś chciałabym się z Wami podzielić moją opinią na temat musującej kuli kąpielowej o nazwie Soczysty Arbuz & Czerwona Herbata, którą otrzymałam do przetestowania od firmy Tso Moriri.


Na początek parę słów na temat produktu według producenta:

Orzeźwiający, energetyczny i niezwykle owocowy aromat arbuza dodaje energii w ciągu dnia a wieczorem pozwoli się zrelaksować. Ekstrakt z czerwonej herbaty ujędrnia skórę, rewitalizuje ją i odżywia. Jest również silnym antyoksydantem, dzięki czemu hamuje procesy utleniania zachodzące w komórkach, przez co opóźnia starzenie się skóry.

Skład: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Solanum Tuberosum Starch, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Magniflera Indica (Mango) Seed Butter, Aqua, Parfum, Aspalathus Linearis Extract, Limonene, Linalool, Hydroxycitronellal, +/- CI19140, CI16255, CI42090.


Co ja sądzę o kosmetyku? Faktem jest, że kula ma przepiękny, świeży zapach. Zastosowałam ją podczas wieczornej kąpieli i potwierdzam: aromat arbuza i delikatne musowanie pozwoliło się zrelaksować po stresującym dniu :) Zawartość oleju kokosowego sprawiła, że skóra była nawilżona. Ciężko mi natomiast potwierdzić jej pozostałe, przeciwstarzeniowe właściwości. Myślę, że jedna kąpiel w tej mieszance nie wystarczy :) Kolejna sprawa to cena: około 10,00 PLN plus koszty przesyłki to moim zdaniem za dużo. Zamieszczałam już na blogu DIY kul kąpielowych i niczym nie różnią się od tych „sklepowych”, a za cenę 10,00 PLN mamy tych kul około pięciu :) Są jednak osoby, które nie mają ani czasu ani ochoty na babranie się w sodzie oczyszczonej i kwasku cytrynowym i im na pewno Soczysty Arbuz & Czerwona Herbata przypadnie do gustu :)




You may also like

18 komentarzy:

  1. 10zł to za dużo, jak na taką kulkę, która tylko ładnie pachnie i nawilża ;p a wszystko to i tak można uzyskać po żelu pod prysznic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, niektórzy po prostu lubią ten efekt musowania :)

      Usuń
  2. nigdy jeszcze żadnej kuli do kąpieli nie miałam, ale faktycznie 10zł to trochę dużo :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy produkt tylko te koszty ...:) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie +dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda mi kasy na jakiekolwiek kule do kąpieli... a 10 zł to już przesada. Zapach i nawilżenie można uzyskać dużo mniejszym nakładem pieniężnym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mysle, ze za 10 zl (+ta przesylka) to niewarto ;) lepiej juz kupic jakas sol, albo pobabrac sie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym się zdecydowanie pobabrała ;)

      Usuń
  6. fakt, sporo jak za jedną kulę. arbuz jednak kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach ma naprawdę obłędny :)
      choć ja bym zamiast kuli wzięła ich mydło organiczne - coś genialnego i podobna cena :)

      Usuń
  7. cena przerażająca. A z resztą, ja nawet wanny nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna ta kula ale również uważam że cena 10zł to za drogo.Zwłaszcza że również robię domowe kulki.I za cenę Jednej sklepowej mam kilka własnych.

    OdpowiedzUsuń