Kulinarnie - Aromatyzowana oliwa domowej roboty :)

/
10 Comments

Moje Drogie!

Dziś jedziemy z Tymonkiem odwiedzić moich rodziców. Mieszkają pod Warszawą, Tymon świetnie się tam czuje (przynajmniej tak mi się wydaje, cóż, nie mówił mi ;) ), ładnie śpi, oddycha świeżym, wiejskim powietrzem – czegóż chcieć więcej :) W każdym razie odezwę się dopiero po weekendzie.

Jednak przed wyjazdem mam dla Was krótki przepis na domową, aromatyzowaną oliwę z oliwek. Oczywiście w pierwszej kolejności ma ona spełniać rolę kulinarną, jednak dla mnie jest również ważnym elementem wystroju kuchni :) Zdecydowałam się na zrobienie oliwy rozmarynowej, w przyszłym tygodniu zrobię też oliwę z chili i czosnkową. Butelki kupiłam w Carrefourze za około 6,00 PLN, są naprawdę genialne. Poza tym, z uwagi na sezon „przetworowy”, można nabyć śliczne, ozdobne słoiki i np. butelki na piwo (chyba kupię i zrobię w nich aromatyzowany ocet :) ). Zaopatrzyłam się też w kilka słoiczków i mam zamiar wsypać do nich aromatyzowaną sól: cytrusową do jednego, ziołową do drugiego. W większym Adam trzyma cukier demerara. Wracając jednak do oliwy -przygotowanie jest banalnie proste: do buteleczki wkładacie gałązki rozmarynu, od Was zależy ile tych gałązek ma być – wiadomo: im więcej, tym oliwa będzie aromatyczniejsza. Ja wrzuciłam trzy gałązki i zalałam około 1,2 litra płynu (oliwę kupuję tylko w Biedronce – moim zdaniem to rewelacyjny produkt za niską cenę), następnie odstawiam butelkę z zawartością w nienasłonecznione miejsce na około 2-3 tygodnie. Po tym czasie wyjmuję/przecedzam gałązki i oliwa jest gotowa :) 



Robiłyście kiedyś taką oliwę? :)

P.S. Wczoraj byliśmy z A. w kinie. Tymon został pod opieką babci :) Obejrzeliśmy nowy film Ridleya Scotta - "Prometeusz". Spodziewałam się czegoś lepszego, biorąc pod uwagę, że akcja filmu dzieje się w "uniwersum" Obcego, acz - z perspektywy całokształtu - wydaje mi się, że to tylko część większej całości i niebawem zobaczymy kontynuację tej historii.
Warto wybrać się do kina dla Michaela Fassbendera, który po raz kolejny zagrał GENIALNIE. 





You may also like

10 komentarzy:

  1. U mnie tylko rozmaryn suszony. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł tylko gdzie ja znajdę "żywy" rozmaryn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam w Lidlu, naprawdę przepiękny! bez porównania z tym, co można kupić w supermarketach. ten z lidla jest znacznie większy, a kosztuje 4 zł :)

      Usuń
  3. też zrobiłam rozmarynową oliwę do tego jeszcze chili i czosnkową :) pięknie pachną wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. robiłam oliwę czosnkową i z chilli. Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nie robiła oliwy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe mieliśmy iść na premierę Prometeusza, ale nie dotrwałam do północy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba dobrze, ja bym była zła, gdybym czekała do nocy na taką premierę ;) co innego nowy batman :)

      Usuń