Zmiany, zmiany, zmiany i chwila relaksu :)

/
19 Comments

Dziewczyny!

Na wstępie pragnę Was przeprosić za ciszę, zarówno „postową” jak i „komenatrzową”. Ostatnie cztery dni spędziliśmy z A. na przeprowadzce do nowego mieszkanka, więc było sporo zamieszania i mnóstwo pracy, zatem blog zszedł na ten czas na drugi plan.

Postaram się jednak nadrobić zaległości :) Przygotowałam dla Was kilka recenzji kosmetyków, których używam już troszkę czasu i mogę się na ich temat wypowiedzieć. Na pewno skrobnę parę słów o produktach, które otrzymałam w paczuchach podczas spotkania bloggerek :) Ponadto oczekuję na przesyłki z Sudopharmy, Eris i Tso Moriri – z tymi firmami nawiązałam współpracę, więc  za jakiś czas możecie spodziewać się recenzji ich produktów :)

Ale wracając do meritum…
Jak większość z Was wie, niebawem będę rodzić. Wielgachny brzuch uniemożliwia mi jednak pielęgnację stóp, co sprawiło, że wołają (a raczej wołały) o pomstę do nieba :) Postanowiłam więc, po raz pierwszy w życiu, wybrać się na pedicure :) Znalazłam kosmetyczkę w mojej okolicy, umówiłam się i… jestem zachwycona. Ale od początku.


1. Moimi stopami zajęła się pani Marta Krasnodębska, dyplomowany kosmetolog. Kameralny gabinet znajduje się w mieszkaniu pani Marty, co mi osobiście bardzo odpowiadało. Przyjemna, domowa atmosfera, cisza i spokój. Pierwszy plus :)
2. Pani Marta pracuje tylko na profesjonalnych kosmetykach (Clarena, Chantarelle, Christina, Ziaja PRO, Dr Wisz), w warunkach jak na gabinet kosmetyczny przystało – zatem czystość, czystość i jeszcze raz czystość plus zdezynfekowane wszystkie narzędzia a na rączkach lateksowe rękawiczki ochronne.
3. Zadawałam bardzo dużo pytań, na które pani Marta cierpliwie i wyczerpująco odpowiadała – profesjonalizm w każdym calu. Poza tym czułam się niezwykle komfortowo, zadbano o moją wygodę, byłam traktowana jakbym przyszła na cały pakiet zabiegów za ogromną kasę, a to tylko pedicure… Poza tym z wielką przyjemnością przyglądałam się pracy pani Marty, widać, że jest to jej pasja i całkowicie się jej oddaje. Ponadto to niezwykle otwarta i przyjazna babeczka, odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.
4. Zabieg trwał aż 1,5h! Świadczy to o dokładności i profesjonalizmie. Moje stopy najpierw wylądowały w kąpieli z dodatkiem specjalnej soli do stóp, następnie zostały delikatnie złuszczone przy pomocy scrubu Bingo SPA. Później pani Marta zabrała się do działania. Przy pomocy specjalnej polerki, dokładnie starła zrogowaciałą skórę, następnie zajęła się skórkami, kształtem i płytką paznokci. Po wykonaniu tego zabiegu, moje stopy zostały dodatkowo złuszczone przy pomocy produktu Ziaja PRO (niestety nie pamiętam co to było, ale działanie miało obłędne :) ). Następnie położyłam się na fotelu, a pani Marta zaczęła „prace wykończeniowe”, czyli „docieranie” zrogowaceń frezarką. Gdy wynik był zadowalający, paznokcie zostały pomalowane bezbarwnym lakierem, a po wyschnięciu wtarto w nie specjalny olejek. Na koniec na moich stopach wylądował kolejny specyfik, tym razem specjalistyczna pianka nawilżająca i dezynfekująca (z tego co pamiętam marki Chantarelle), która przyjemnie chłodziła. I teraz uwaga – koszt całego zabiegu to 40,00 PLN! Tym bardziej to nie będzie moja ostatnia wizyta w gabinecie Endorfina. Polecam usługi pani Marty wszystkim, którzy oczekują profesjonalnej obsługi za przystępną cenę. Umówiłam się już na kolejną wizytę, tym razem na relaksujący zabieg na buźkę :) Odwiedzam panią Martę w niedzielę o 18, więc i o tym troszkę napiszę :)

Wszelkie informacje na temat działalności gabinetu Endorfina znajdziecie TU.

P.S. Zapomniałam wspomnieć, że zeszło się nam podczas rozmowy na tematy eko. Okazało się, że pani Marta, używa do prania orzechów piorących. Byłam bardzo ciekawa tego produktu, więc... pani Marta podarowała mi w prezencie kilka orzechów na wypróbowanie :) Nie sądzicie, że to bardzo miły gest? :)

A Wy macie swoje ulubione gabinety? Często chodzicie na takie zabiegi?





You may also like

19 komentarzy:

  1. Fajnie, że masz czas na takie zabiegi :) Ja jeszcze na takim nie byłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no teraz mam czas :) wcześniej też ciężko było wygospodarować chwilkę :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. nio, naprawdę :)
      i wszystkie zabiegi są w takich cenach. nic tylko chodzić :)

      Usuń
  3. dobrze wiedzieć bo blisko mnie :) o orzechach słyszałam, Reni Jusis ich używa hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa, domyślam się ;)
      Reni Jusis pewnie niebawem będzie się żywić samym słońcem ;)

      Usuń
  4. Super :) Profesjonalizm jest najważniejszy :)


    Zapraszam na mojego nowego bloga :
    http://delancydame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, z chęcią zaglądnę :)

      Usuń
  5. Szkoda,że teraz coraz mniej takich kosmetyczek z powołania. Niektóre gabinety nie znają słowa higiena... Sama bym się oddała takiej przyjemności i to za 40 zł :)

    Zapraszam do mnie na rozdanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie bardzo dawno nie byłam u żadnej, bo się troszkę zraziłam. Ale z racji siedzenia w domku i potrzeby relaksu, postanowiłam, że się przełamię. I nie zawiodłam się ani trochę. Na pewno będę stałą klientką :)

      A na rozdanie już biegnę :)

      Usuń
  6. A ja jeszcze nigdy nie bylam na takich zabiegach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za pedi płacę mojej kosmetyczce 50 zł, w tej cenie też mam cały pakiet :))) Może nie chodzę na ten zabieg super regularnie, ale za dwa, trzy razy w sezonie letnim na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. również jestem kosmetyczką i wykonuje pediciur z kilku wymienionych firm też korzystam,lecz jak mówi ludowe porzekadło"szewc bez butów chodzi" wiec i u mnie kończy się na szybkim złuszczaniu zrogowaciałego naskórka przy kąpieli.Bo nie ma to jak druga osoba "dopieszcza" nasze stopy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serdecznie zapraszam na mojego nowo powstałego bloga http://zakatek-inspiracji.blogspot.com/

      Usuń
  9. ja mam swój ulubiony gabinet, i bardzo bardzo sympatyczną kosmetyczkę, ufam jej i bardzo lubię przychodzić na różnego rodzaju upiększanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Eh.. Też bym się na taki pedi wybrała.. O ile o dłonie dbam bardzo, to ze stopami już mi się aż tak cudować nie chce niestety..

    OdpowiedzUsuń
  11. super zabieg i to za takie pieniądze :) odrobina luksusu na codzień :)
    sama muszę się kiedyś wybrać, tym bardziej, że o stopy dbam najmniej :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uprzejma ta kosmetyczka :) TAki zabieg na stopy też mi by się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie byłam na takim zabiegu. widze że jednak kiedyś się wybiorę;p

    OdpowiedzUsuń